SKLEP
Daniel Stroński Daniel Stroński 12.04.2015
10 najdurniejszych Fatality w serii Mortal Kombat
2364V

10 najdurniejszych Fatality w serii Mortal Kombat

Za dwa dni premiera Mortal Kombat X (PS4), a w grze m. in. zestaw nowych Fatality, z których szczególnie wyróżniło się selfie w wykonaniu Cassie Cage. Sprawdzamy inne głupawe finishery, jakie pojawiły się w serii bijatyk MK.

Wybraliśmy Fatality, które naszym zdaniem są najbardziej bezsensowe, głupawe i niepasujące do serii. Nie znajdziecie tu jednak wariacji na temat tych wykończeni jak Friendship, Babality czy Animality… no, może z jednym wyjątkiem.

Quan Chi (Mortal Kombat: Deadly Alliance)

Potężny nekromanta Quan Chi zasłynął upokarzaniem przeciwników poprzez oderwanie im nogi i zatłuczenie nią właściciela na śmierć. Zauważyliście, z jaką łatwością w Mortalu odrywa się kończyny? Jest jednak pewna wyjątkowa część serii – Deadly Alliance. Tam nasz czarownik miał nieco inną strategię załatwienia przeciwnika. Fun fact: ojciec serii Ed Boon przyznał, że to najgorsze Fatality w historii:

Bo Rai Cho (Mortal Kombat: Deception)

Zataczający się, otyły alkoholik, który w repertuarze ataków ma tak pomysłowe zagrania jak… puszczenie pawia. Ten bezwstydnik osiągnął szczyt absurdu w MK: Deception, gdzie oprócz rzucania się plackiem na wrogów i zionięcia ogniem, Bo Rai Cho podpala swojego obfite gazy… I nie wiadomo, kto jest tu bardziej upokorzony:

Mileena (Mortal Kombat III)

Zaakceptowaliśmy fakt, iż seksowne ciało Mileeny skrywa pod maską ogromną paszczę z zębiskami ostrymi jak brzytwy. Taka już jest i czasem lubi wskoczyć na przeciwnika, by skonsumować jego twarz lub od razu całą głowę. Ale jakim cudem ktoś pomyślał „hej, sprawmy, by najadła się gwoździ i zaczęła nimi strzelać jak z karabinu”?

Tagi: ed boon mortal kombat NetherRealm Studios ranker

Przejdź do strony

Miesięcznik PSX Extreme