Krzysiek Kalwasiński Krzysiek Kalwasiński 17.03.2014
Jak zmieniała się seria Metal Gear
1516V

Jak zmieniała się seria Metal Gear

Kiedy Hideo Kojima jeszcze raczkował, nie jako człowiek, lecz jako twórca gier, został przydzielony do projektu Metal Gear. Wcześniej wiele jego pomysłów zostało odrzuconych, ale odkąd przejął Metal Gear mający powstać na MSX2, puścił wodze fantazji. Dzięki tej niepozornej grze Japończyk stał się człowiekiem-legendą, który zmienił świat gier.

Metal Gear zainspirowany filmem Wielka Ucieczka z 1963 roku, oparł swój pomysł na uciekającym więźniu i zmienił koncept, który początkowo miał być grą militarną opartą na starciach bojowych. Gra początkowo nazywała się Intruder i jest jednym z pierwszych tytułów, w których się skradamy. Zadaniem naszego bohatera, Solid Snake’a jest omijanie przeciwników, tudzież zabijanie ich, ale tak aby nie hałasować – pistolet nie należy do najcichszej broni, dlatego najlepszym sposobem jest podejście od tyłu i zabicie strażnika gołymi rękoma. Gra jednak nie kończy się w momencie przyłapania naszego protagonisty – jest po prostu trudniej. W trakcie alarmu zbiega się kilku żołnierzy i żeby ich zgubić należy przejść na następny ekran, albo pozbyć się wszystkich – zależnie od sytuacji, w której zostaliśmy zauważeni. Warto zaznaczyć, że Snake na początku misji nie ma ze sobą nic oprócz paczki fajek. Żeby zdobyć choć podstawowe uzbrojenie, trzeba przeszukiwać bazę wroga. Bronie, które znajdujemy zaczynają się od zwykłego pistoletu ręcznego, a kończą na wyrzutniach rakietowych jak RPG-7. Używać ich można nie tylko w walce, ale również po to, a by przejść dalej. W grze jest moment, w którym musimy zniszczyć generator, aby zlikwidować napięcie elektryczne w podłodze. Poza zwykłymi przeciwnikami, na naszej drodze stają bossowie – każdy walczy w charakterystyczny dla siebie sposób. Przemierzanie lokacji uzależnione jest również od specjalnych kart jakie posiadamy w ekwipunku. Każda ma swój numer i tylko drzwi o takim samym numerze można z jej pomocą otworzyć. Im dalej brniemy w fabułę, tym lepszym żołnierzem staje się Solid Snake. Ma większą wytrzymałość, potrafi pomieścić więcej amunicji i przedmiotów. W trakcie misji infiltracyjnej nasz bohater wspierany jest przez dowództwo przez radio. Big Boss, który w tej części jest naszym przełożonym często daje nam wskazówki.

Kolejnym tytułem z serii okazała się bezpośrednia kontynuacja, stworzona przez tego samego Japończyka, który poniekąd zrewolucjonizował świat gier wideo. Metal Gear 2: Solid Snake, który światło dzienne ujrzał w 1990 roku, przenosił niemal w całości schematy rozgrywki oryginału dodając jednocześnie sporo nowego. Węża obdarzono kilkoma nowymi możliwościami, podobnie jak przeciwników. Snake oprócz czołgania się i chowania pod różnymi konstrukcjami, może korzystać z radaru, lokalizować pozycje przeciwników i na tej podstawie planować dalsze działania. Poczciwe kartonowe pudło trafiło również tutaj – używanie go w odpowiedni sposób pozwala na łatwiejsze omijanie przeciwników, albo przeniesienie się do innej lokacji. Żeby nie było zbyt łatwo, strażnicy zostali obdarzeni słuchem i szerszym polem widzenia. Niektóre rodzaje podłoża wydają dźwięki, toteż w takim wypadku najlepszym wyjściem jest przeczołganie się lub najzwyklejsze ominięcie hałaśliwych obszarów. Poprzez pukanie w ścianę możemy odwracać uwagę stróżów. Lekkiej modyfikacji poddano uzbrojenie, z którego korzystamy. Na przykładzie wyrzutni rakiet Stinger – po uzbrojeniu się w nią, jesteśmy unieruchomieni. Zamiast postacią sterujemy celownikiem znajdującym się na radarze. Największe znaczenie ma to podczas walki ze śmigłowcem.

Osiem lat później pojawił się Metal Gear Solid, który uznany jest za prawdziwy początek serii i czynnik, który uczynił Kojimę gwiazdą. Co ciekawe, charakter rozgrywki to tak jak w przypadku Metal Gear 2: Solid Snake, niemal w całości skopiowany schemat z wieloma nowościami. Najważniejszą z nich jest całkowite przeniesienie uniwersum w trój wymiar – i co za tym idzie, możliwość patrzenia oczami bohatera. Poza tym, Snake tak jak poprzednio, biega, czołga się, bije i strzela. Dodatkowo może przykleić się do ściany, a my jako gracze często w takim przypadku zajrzeć za róg. Oczywiście zrezygnowano z podziału na ekrany – tym razem kamery były w pełni ruchome, a podział dotyczył lokacji. Poruszając się po niektórych powierzchniach, Snake nie tylko hałasował, a zostawiał ślady, co również przyciągało uwagę pilnujących. Tym razem nie musieliśmy żonglować kartami by przejść przez kolejne drzwi – kiedy numer „wejściówki” był wyższy, automatycznie zastępował ten niższy. Koncept na używanie wyrzutni Stinger to prawie to samo – wciąż jesteśmy unieruchomieni, ale celujemy patrząc oczami Snake’a.

 

Tagi: Kojima Productions Konami metal gear metal gear 2: solid snake metal gear solid Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty Metal Gear Solid 3: Snake Eater Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots metal gear solid v: ground

Przejdź do strony