1021V

Ranker: Czego nie wiedzieliśmy o Dishonored?

Dishonored nie bije rekordów popularności, ale radzi sobie naprawdę świetnie jak na reprezentanta zupełnie nowej marki. Grze udało się już trafić do niemal miliona graczy z całego świata, co jest wynikiem wręcz rewelacyjnym. Dlatego też ekipa Arkane Studios postanowiła opowiedzieć nam o elementach rozgrywki, których nie udało się zaimplementować w tej produkcji. Niektóre z nich wydają się być niezmiernie ciekawe... Kto wie, może zobaczymy je w ewentualnym Dishonored 2?

6. Inne spojrzenie na spowalnianie czasu... 

Główny bohater Dishonored dysponuje umiejętnością spowalniania czasu, co okazuje się być wielce przydatne nie tylko w starciach z przeciwnikami, lecz również w interakcji ze światem gry. Harvey Smith zdradził, iż początkowo planowano, by "bullet time" działał wyłącznie... na konkretne osoby. Deweloperzy doszli jednak w końcu do wniosku, że mogłoby to frustrować niektórych graczy:

Poruszanie się po świecie gry i przypadkowe spowalnianie konkretnych osób nie było dobrym rozwiązaniem.

Wtóruje mu Stevan Hird:

Teraz jednak wszystko z czym gracz może wejść w interakcję, jest podatne na spowolnienie czasu.

5. ...i na przejmowanie kontroli nad żywymi istotami 

Corvo potrafi między innymi przejmować kontrolę nad żywymi istotami, co odbywa się poprzez fizyczne zespalanie się z ich ciałami. Co ciekawe deweloperzy początkowo rozmyślali nad nieco bardziej klasycznym rozwiązaniem, które przypominałoby kontrolę nad zdalnie sterowaną zabawką:

Najłatwiej byłoby opracować ten element na zasadzie "bezprzewodowej kontroli", kiedy to Corvo znajdowałby się w konkretnym miejscu i sterował wybraną przez siebie postacią na odległość. Kiedy jednak fizycznie wchodzisz w ciało konkretnego NPC, powoduje to, że musisz uporać się z wieloma komplikacjami.

Choć wersja, która ostatecznie ujrzała światło dzienne, może wydawać się odrobinę niedorzeczna, stanowi realne utrudnienie rozgrywki. Arkane Studios zdają się mówić: „W porządku, wchodź w umysły innych postaci, ale uważaj w tym czasie na pozostałych wrogów”.

4. Corvo jako... cień! 

Trzeci z porzuconych przez twórców pomysłów mógłby pozytywnie wpłynąć na przebieg rozgrywki. Oczywiście paranormalne zdolności Corvo robią wrażenie, bo niezbyt często otrzymujemy możliwość teleportacji czy choćby dowodzenia armią szczurów. Mimo wszystko twórcy chcieli również pozwolić nam na przeistoczenie się... w cień, dzięki czemu możliwe byłoby przemykanie przez wypełnione strażnikami przestrzenie w dwuwymiarowym środowisku. Każdy medal ma jednak dwie strony, a implementacja takiego rozwiązania mogłaby uczynić zabawę zdecydowanie zbyt łatwą. Koniec końców jednak, jego optymalizacja okazała się dla Arkane Studios koszmarem, co zmusiło ich do zrezygnowania z tego przedsięwzięcia. Z cieniem wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Mianowicie początkowo Corvo miał ukrywać się w ciemnościach niczym Garett z serii Thief. Ostatecznie jednak zdecydowano się na nieco inny model rozgrywki, w którym ten element nie był potrzebny.

Tagi: arkane studios Bethesda dishonored dunwall Londyn ps3 site ranker

Przejdź do strony