SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 15.07.2018
Razer Huntsman Elite – recenzja sprzętu. Powitajcie nową generację
1966V

Razer Huntsman Elite – recenzja sprzętu. Powitajcie nową generację

Razer długo czekał z zaprezentowaniem nowych przełączników zmieniających zasady gry, ale właśnie wchodzące na rynek Huntsman Elite oraz Huntsman pozwalają zapoznać się z innowacyjną technologią szerszemu gronu odbiorców. Firma rozpoczyna nową generację oferując świetną propozycję dla graczy.

W niedalekiej przyszłości na polskim rynku pojawią się dwa nowe produkty z charakterystycznym wężem na obudowie. Razer Huntsman Elite oraz Razer Huntsman dzielą jedną technologię, jednak firma do droższego, „elitarnego” modelu zastosowała nowy zestaw przycisków funkcyjnych, podświetlenie oraz dorzuciła do zestawu podpórkę pod nadgarstki. Są to w zasadzie jedynie niewpływające na możliwości urządzenia dodatki, które nie każdemu będą potrzebne, a wpływają oczywiście na ostateczną cenę produktów – ten pierwszy został wyceniony na 209,99 euro (około 903 zł), a drugi na 159,99 euro (około 688 zł).

Technologia do zadań specjalnych

Do naszej chorzowskiej redakcji przyjechał Razer Huntsman Elite, który ze względu na swoją cenę może rywalizować z najdroższymi i najlepszymi klawiaturami konkurencji. Inżynierowie doskonale zdają sobie z tego sprawę, więc za pomocą nowej linii urządzeń rozpoczynają kolejną generację. Te słowa nie padają w tym tekście bezpodstawnie, ponieważ firma do swojej oferty wrzuciła pierwszą klawiaturę z przełącznikami optyczno-mechanicznymi. Inżynierowie łączą w ten sposób technologię sprawiając, że gracz-użytkownik może liczyć na kapitalny komfort oraz długą żywotność sprzętu.

To właśnie w tym miejscu – w przełączniku – kryje się największa moc urządzenia, ponieważ propozycja Razera to niezwykle interesujące połączenie, które faktycznie działa. Standardowy przełącznik mechaniczny wykonuje akcje przez metalowe „skrzydełka”, natomiast amerykańska korporacja oferuje technologię, w której akcja jest wykonana przez przecięcie wiązki światła. W rezultacie klient otrzymuje charakterystyczne kliknięcie znane między innymi z Razer Green Switch, ale z natychmiastową aktywacją.

Pozornie mała zmiana oferuje tym razem spory efekt, ponieważ Razer Opto-Mechanical Switch reaguje na nacisk zaledwie 45g, jego punkt aktywacji wynosi minimalistyczne 1,5 mm, a żywotność przełącznika została ustawiony na około 100 mln kliknięć. Gracz może w tej sytuacji korzystać z 30% krótszej odległości aktywacji od standardowego przełącznika mechanicznego, a punkt aktywacji oraz resetu posiadają identyczną pozycję (działanie liniowe). Choć są to drobne detale wpływające na wrażenia oraz osiągi, to nie koniec pozytywnych wieści, ponieważ inżynierowie zdecydowali się dopracować samą konstrukcję przełącznika (nie tylko jego aktywację), oferując specjalne, metalowe stabilizatory znajdujące się we wszystkich czterech rogach „kostki”, których zadaniem jest redukowanie chybotania przełącznika. To kolejny mały dodatek w budowie wpływający na wrażenia, ponieważ projekt jest w tym wypadku znacznie lepiej wyważony i nie ma mowy o nieodpowiednim kliku. Nowa technologia pozwala znacząco przyspieszyć działanie, a użytkownik może liczyć na komfort użytkowania oraz trwałość – ten ostatni detal jest zapewniony również dzięki stworzeniu przełącznika z mniejszej liczby ruchomych elementów, czyli zredukowania składowych, które mogą się zepsuć.

Przed otrzymaniem Huntsman Elite nie sądziłem, że optyczno-mechaniczne przełączniki Razera będą oferowały tak pozytywne wrażenia, ponieważ korzystanie z klawiatury jest naprawdę satysfakcjonujące. Pojawia się tutaj charakterystyczne, głośne kliknięcie, jednak aktywacja każdego przycisku jest w zasadzie natychmiastowa. Często w przypadku typowo gamingowego sprzętu wspominam, że trzeba zdawać sobie sprawę, że nie każdy skorzysta z pełnej propozycji Amerykanów, ale w tym wypadku nawet podczas „standardowego” użytkowania można odczuć różnicę – technologia faktycznie działa rewelacyjnie.

Skromna konstrukcja ze świetlistymi dodatkami

Pewnie nie oddają tego załączone zdjęcia, jednak Razer Huntsman Elite jest najmniejszą klawiaturą Razera. Jest to spowodowane jedną istotną zmianą – firma w końcu zdecydowała się na bezramkowca i była to bez wątpienia bardzo dobra decyzja. Bryła została w tym wypadku przygotowana z metalu (góra) oraz plastiku (dół), ale nie mówimy tutaj o typowym prostokącie, ponieważ urządzenie jest w zasadzie podzielone na dwie części – góra jest odrobinę szersza, a dół minimalnie węższy. Muszę przy tym zaznaczyć, że metal pojawia się wyłącznie na froncie, a projektanci specjalnie zdecydowali się na minimalnie dłuższy element od pozostałych części – w rezultacie przejeżdżając palcami po boku urządzenia zawsze czujemy metal.

Konstrukcję charakteryzuje jeszcze jeden detal, a mianowicie podświetlenie, które znalazło się pomiędzy większą (góra) i mniejszą (dół) częścią klawiatury. Zabieg może wydawać się dziwny, jednak ma głębszy sens, ponieważ udało się stworzyć ciekawy efekt wydobywania światła „spod” urządzenia – wygląda to szczególnie dobrze wieczorem oraz w nocy. Nie jestem wiernym fanem „światełek”, ale w tym wypadku faktycznie trudno nie docenić projektu, ponieważ zdecydowano się na ciekawy patent – podstawka Razer Huntsman Elite jest idealnym przedłużeniem klawiatury, która została przygotowana z tych samych materiałów oraz posiada identyczny układ (góra metal, dół plastik, pośrodku podświetlenie), który również świeci. Jest to możliwe dzięki zastosowanemu połączeniu, które jednocześnie scala elementy i zapobiega odłączeniu jednej części od drugiej. Taka propozycja zapewnia wygodę oraz jest efektowna, jednak gracz musi w tej sytuacji zapewnić drugi port USB, ponieważ podstawka wymaga osobnego zasilania.

Miałem już okazję korzystać z kilku podstawek i tym razem projekt nie tylko przypadł mi do gustu ze względu na wykonanie, ale również swoje możliwości – miękki materiał dobrze ugina się pod naporem nadgarstków i zapewnia odpowiednią wygodę.

Tagi: razer razer huntsman elite recenzja technologia

Przejdź do strony

Miesięcznik PSX Extreme