SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 09.06.2018
Razer Seiren X – recenzja sprzętu. Zgrabna propozycja oferująca kapitalne osiągi
771V

Razer Seiren X – recenzja sprzętu. Zgrabna propozycja oferująca kapitalne osiągi

Gracze bardzo chętnie dzielą się swoją rozgrywką ze znajomymi, rozmawiają z kumplami podczas sieciowych pojedynków lub po prostu dyskutują z rodziną oddaloną o tysiące kilometrów. Niezależnie od okoliczności, w pewnym momencie warto zaopatrzyć się w porządniejszy sprzęt, więc gdy w moje ręce wpadł Razer Seiren X, postanowiłem go niezwłocznie sprawdzić. Amerykanie stworzyli mikrofon do zadań specjalnych, który trafi w serca wszystkich klientów.

Kolejny raz postanowiłem zmierzyć się z tematem streamingu. Nadal nie zdecydowałem się na odpalenie własnego strumyku, jednak wziąłem na warsztat następny sprzęt, którym może zainteresować się Kowalski. Na przestrzeni ostatnich miesięcy nie tylko zawodowi gracze decydują się na prezentowanie swojej rozgrywki szerokiej publiczności, więc pewnie nawet wśród naszych czytelników znajdą się miłośnicy elektronicznej rozgrywki, którzy w wolnych chwilach rejestrują zmagania i prezentują chwalebne zwycięstwa znajomym. Jeśli należycie do tego grona i potraficie się cieszyć nowoczesnym hobby, to w pewnym momencie zadacie sobie trudne pytanie – jaki mikrofon wybrać? I już teraz mogę Wam powiedzieć, że Razer Seiren X to sprzęt, który spełni oczekiwania każdego: od początkującego YouTubera, po gwiazdę Twitcha.

Minimalistyczny wygląd

Zacznijmy jednak od początku. Razer Seiren X potrafi zaskoczyć wyglądem, ponieważ inżynierowie wzięli sobie mocno do serca opinie graczy, którzy nie zawsze mogą pozwolić sobie na ułożenie na biurku kolejnego, gigantycznego sprzętu. To właśnie z tego powodu nowe urządzenie jest o 50% mniejsze od swojego poprzednika (4,5 cm średnicy przy 19 cm wysokości), a pod względem rozmiaru nie przypomina konkurencyjnych gigantów, choć pewnie znajdą się gracze, którzy po zobaczeniu urządzenia powiedzą „w sumie wygląda jak puszka energetyka” – jest to zgrabny mikrofon i projektanci w tym wypadku nie zawiedli. Urządzenie idealnie nadaje się do transportu, więc będzie to na pewno dobra propozycja dla twórców, którym nieobce jest nagrywanie materiałów przykładowo w hotelowym pokoju.

Inżynierowie zdecydowali się na smukłą konstrukcję, która wyróżnia się wyłącznie kilkoma elementami – pierwszym rzucającym się w oczy jest oczywiście metalowa siatka znajdująca się z przodu oraz z tyłu urządzenia, ale na uwagę na pewno zasługuje również pasek dzielący urządzenie na dwie części, pokrętło odpowiedzialne za głos (odsłuch) oraz przycisk do wyciszania urządzenia – na nim znalazła się jeszcze zielona dioda LED sygnalizująca włączenie. Na spodzie znalazło się wejście na kabel microUSB, a w zestawie jest jeszcze minimalistyczna podstawka z nóżką, która pozwala ustawić sprzęt pod lekkim kątem – w rezultacie użytkownik może odpowiednio ułożyć sprzęt i nakierować go na swoje usta.

Projektanci wykorzystali wiedzę zdobytą na przestrzeni ostatnich lat i  Razer Seiren X wygląda fantastycznie, a jego konstrukcja w żadnym wypadku nie zawodzi. Tutaj nie natraficie na trzeszczące elementy, a podstawka posiada specjalną, antypoślizgowa powłokę, dzięki czemu jest bardzo stabilna. Sporą ciekawostką jest również zamontowany sprężynowy amortyzator – jego zadaniem jest pochłanianie i redukowanie dźwięków, które mogą wyniknąć przykładowo z trącenia mikrofonu. Razer zdecydował się na wykorzystanie tej technologii, by gracze nie musieli martwić się utratą materiału podczas ekstremalnych warunków, ale szczerze mówiąc trzeba się postarać, by faktycznie przewrócić Seiren X… Choć i tak w sytuacji trącenia można kontynuować nagrywanie.

Wyłapie każde słowo

Razer zaoferował sprzęt dla bardzo szerokiego grona odbiorców, ponieważ Seiren X to niezwykle wszechstronne urządzenie, które nagrywa dźwięk w bardzo wysokiej jakości. Sprzęt charakteryzuje się kierunkowością superkardioidalną, czyli w kapitalny sposób wyłapuje dźwięk z przodu, posiada węższe pole odbioru od kardioidalnych urządzeń, jeszcze lepiej izoluje dźwięki i zakłócenia z otoczenia. W wypadku takiej propozycji ważne jest dobre ustawienie sprzętu, ponieważ maszyna skupia się na odbiorze dźwięków z jednego źródła – w tym wypadku od gracza siedzącego naprzeciwko. W rezultacie nie musicie się obawiać o niepotrzebne wyłapywanie przejeżdżających za oknem samochodów, szumów lub włączonego w pokoju obok telewizora.

Producent zadbał o wejście słuchawkowe 3,5mm, które znajduje się obok wejścia USB – dzięki podłączeniu słuchawek możemy w czasie rzeczywistym korzystać z niezbędnego odsłuchu i jest to na pewno dobra wiadomość dla graczy chcących mieć pewność, że ich widzowie usłyszą każde ich słowo. W zestawie nie znalazło się jakiekolwiek oprogramowanie, jednak warto podkreślić, że sprzęt działa od razu po wyciągnięciu z pudełka (plug&play) – po podłączeniu wystarczy odczekać kilka sekund i już można bez problemu nagrywać materiały. Oczywiście do nagrywania można wykorzystać przykładowo darmowy Audacity, ale sprzęt jest bezpośrednio wykrywany przez wszystkie programy związane ze streamowaniem rozgrywki (OBS i XSplit).

Miałem okazję testować Razer Seiren X w trzech sytuacjach – podczas krótkiego streamingu, rozgrywki online (rozmowa ze znajomymi) i podczas dyskusji na Skype. Za każdym razem sprzęt nie zawiódł, a zdaniem znajomych mój głos był czysty, jego barwa naturalna, a z zewnątrz nie dochodziły jakiekolwiek niepożądane dźwięki. Ogromnym atutem urządzenia jest fakt, że choć najlepiej sprawdza się, gdy znajduje się tuż przed twarzą gracza, to jednak dobrze radzi sobie również w momencie odłożenia go przykładowo obok monitora. W takich warunkach mikrofon wyłapuje głos i dostosowuje dźwięk do oczekiwań – nie można liczyć na idealne wrażenia, jednak mikrofon może bez najmniejszego problemu znaleźć się w dowolnym miejscu na biurku… W sumie tutaj ponownie jego dużym atutem jest minimalistyczna konstrukcja.

Dokładny test możecie usłyszeć klikając poniżej:

Dla graczy, streamerów i youtuberów  

Trudno w jakikolwiek sposób narzekać na urządzenie Razera, ponieważ mikrofon sprawdził się dosłownie w każdych warunkach. Miałem okazję używać go podczas rozmów ze znajomymi, wykorzystywałem go do rozgrywki w PUBG oraz Fortnite, czy też po prostu bawiłem się w nagrywanie swojego głosu i za każdym razem sprzęt mnie nie zawiódł. To bez wątpienia dobra propozycja dla fanów elektronicznej rozgrywki, którzy chcą przedstawić światu swoją grę z dobrze nagranym komentarzem.

Podsumowanie

+ Fantastyczny dźwięk
+ Minimalistyczne wykonanie
+ Wykorzystano solidne i trwałe materiały
+ Eliminuje dźwięki z otoczenia
+ Możliwość odsłuchu
- Cena (500 zł)

Tagi: razer razer siren x recenzja test

Miesięcznik PSX Extreme