SKLEP
Kamil 3man Trzeciakiewicz Kamil 3man Trzeciakiewicz 01.01.2018
Gotowi Na Wszystko. Exterminator - recenzja filmu. Jedna z najlepszych polskich komedii!!!
3150V

Gotowi Na Wszystko. Exterminator - recenzja filmu. Jedna z najlepszych polskich komedii!!!

Nie ma się co silić na wyszukane wstępy – dawno się już w kinie tak nie uśmiałem. To być może nawet najlepsza komedia 2017/18 roku, a w każdym razie jedna z fajniejszych z co najmniej kilku ostatnich lat. To film nie tylko dla tych, co kochają polską muzykę i potrafią gonić za marzeniami. Rozbawi nawet największego ponuraka!

Tam, gdzie inne filmy miałyby swój środek lub koniec, Gotowi Na Wszystko dopiero startują. Obraz zaczyna się bowiem od stypy i już pierwsze minuty są grube, chemia między bohaterami i humor atakują od razu i nie puszczają aż do samego końca. W tym dziele producentów wielokrotnie nagradzanej Ostatniej Rodziny co najmniej leciutki hołd oddany polskiej muzyce spotyka się z brawurową pogonią za marzeniami, a doborowa obsada daje z siebie wszystko, tak że na pierwszy rzut oka opowieść jakich wiele o próbie realizacji swoich życiowych pasji nabiera większej głębi, może i nieco naciąganej, ale autorom udało się przemycić pod płaszczykiem przyjemnej rozrywki dla każdego kilka niegłupich kwestii. No ale po kolei.

Exterminator to nazwa zespołu death metalowego, który nasi bohaterowie założyli i zniszczyli gdzieś tak dekadę przed rozpoczęciem akcji filmu i od tego czasu przez to ze sobą nie rozmawiali niemal w ogóle. Sytuacja zmienia się, gdy lider kapeli umiera i chłopaki chcąc nie chcąc muszą spotkać się pierwszy raz po wielu latach na wspomnianej stypie, by uczcić jego pamięć… Są to pierwsze sekundy filmu, więc niczego nie zaspoilowałem i nie zrobię tego również mówiąc Wam, że koniec końców protagoniści będą musieli reaktywować kapelę (co zresztą wiadomo z trailera), jednak to będzie dopiero początek kłopotów… Szczerze? Nie mam pojęcia, od czego zacząć, tak wiele rzeczy tu świetnie zagrało (nomen omen, bo to obraz o muzykach przecież). Przede wszystkim wiedzcie, że jest to adaptacja powieści „Kochanowo i okolice” oraz bazującej nań sztuce teatralnej pod tytułem „Exterminator. Komedia muzyczna”. Obydwa dzieła odniosły spory sukces, więc materiał źródłowy był na tyle dobry i bogaty, że „wystarczyło” tego nie zepsuć (oczywiście mocno trywializuję, gdyż cała ekipa filmowa wykonała świetną robotę). Wracając do filmu, to pod płaszczykiem świetnej rozrywki porusza on może nie szekspirowskie zagadnienia, ale na pewno stawia mimochodem ciekawe pytania. Czy warto w życiu gonić za marzeniami? Jeśli tak, to do kiedy? Czy osiągamy wiek, w którym musimy przestać i się ustabilizować? Na ile w życiu wskazany jest konformizm i jak daleko można się z nim posunąć? Czy powinniśmy w stosunku do niego stosować inne kategorie w momencie, gdy zaczynamy spełniać swoje pasje?

Bohaterowie są tu rozdarci pomiędzy świadomością, czego wymaga odeń społeczeństwo, pogodzeniem się ze średnio udanym życiem a pogonią za marzeniami i chęcią zrobienia czegoś konstruktywnego ze swoją egzystencją. Niby nic nowego pod słońcem, ale jak fajnie podane! Pikanterii sprawie dodaje fakt, że są to trzydziestoparolatkowie, czyli jest już dla nich ostatni dzwonek, by coś jeszcze z tym życiem zrobić i spróbować odwrócić kartę. Są też rozdarci pomiędzy sprzecznymi wymaganiami życia, społeczeństwa, bliskich: z jednej strony mają być poważni, „dorośli” i w ogóle, z drugiej są oni jedyną nadzieją owego niewdzięcznego społeczeństwa w sytuacji, gdy potrzebna jest kapela – albowiem reaktywacja Exterminatora to nie ich wymysł, a kogoś ważnego i szanowanego, ale dobra, nic już więcej nie mówię. Swoją drogą mamy tu trafną obserwację i diagnozę pewnego ciekawego zjawiska – osoby grubo po trzydziestce są ostatnią deską ratunku, bo… nie ma młodych ludzi, którzy mogliby to zrobić za nich. Tzn. są, ale zajęci siedzeniem w domach i całą tą dzisiejszą technologią – tajemnicą poliszynela jest to, że w np. PSX Extreme, jak i na PPE redaktorami jest praktycznie tylko stara gwardia, czyli osoby co najmniej po trzydziestce, bo przypływu młodych nie ma, stawiam, że im się nie chce, no ale ja nie o tym i wracając do tematu trzeba przyznać, że różne takie smaczki „społeczne” twórcy filmu oddali perfekcyjnie.

Jak na film o muzykach przystało, oprawa dźwiękowa jest dużo więcej niż zadowalająca, ale oczywiście trzeba lubić polską muzykę. Zachwycają dialogi, postacie i humor. Przede wszystkim humor, którego jest mnóstwo, śmiechu jest co niemiara od samego początku aż do końca. Bardzo dobrze dobrani aktorzy spełniają swoje role lepiej niż nieźle, nie będę się rozwodził nad obsadą, mimo że jest doborowa, gdyż najlepiej ukaże to poniższy zwiastun. Nie zrozumcie mnie też źle, jeśli chodzi o ocenę tego filmu – nie twierdzę, że jest wybitny, albo chociaż bardzo dobry, lub że to komedia, jakiej jeszcze nie widzieliście etc. (choć fakt faktem, że jeśli za największy atut komedii uznać humor, to dawno już się tak nie uśmiałem, no ale „dawno” to też wartość względna). Natomiast jeśli spojrzeć na całość pod kątem tego, jakie składniki zostały do tego filmowego gulaszu wrzucone, to okaże się, iż połączenie miłości do polskiej muzyki, super dialogów, tony dobrego humoru i wiarygodnych postaci, których po prostu nie da się nie lubić, dało wartość znacznie wyższą niż to, czego można by się spodziewać analizując osobno te elementy. No i ta tematyka: pogoń za pasją wbrew wszystkiemu, cena ustępstw i zaniechań, sensowność wiary w ideały. Rzecz idealna dla marzycieli, ale nie tylko, także dla twardzieli, którzy nie chcą się poddać. Exterminator!

Werdykt
  • + Mnóstwo śmiechu od początku do końca
  • + Dialogi
  • + Bohaterowie
  • + Postacie drugoplanowe
  • + Muzyka
  • + Aktorstwo
  • + Klimat rozkręcania kapeli, której członkowie gonią za marzeniami
  • - Problematyka w tle mogła zostać podana nieco bardziej wyraziście
  • - I po co te wtręty o rzekomej niedojrzałości facetów? Żenada
  • - Sam w sobie nie jest to film wybitny, a miał potencjał, by nim być
8.0
Kamil 3man Trzeciakiewicz
Kamil 3man Trzeciakiewicz Prędzej czy później to będzie kultowa komedia... w każdym razie w pewnych kręgach. Jeżeli kochacie polską muzykę, klimaty kapel, ich powstawania i pogoni za marzeniami, albo macie w sobie jakąś pasję - oto film skrojony dla Was. Świetna rozrywka!

Miesięcznik PSX Extreme