SKLEP
Roger Żochowski Roger Żochowski 01.01.2018
SingleTrac – mistrzowie samochodowych strzelanin. Pamiętacie Twisted Metal i Rogue Trip?
699V

SingleTrac – mistrzowie samochodowych strzelanin. Pamiętacie Twisted Metal i Rogue Trip?

SingleTrac to firma, która przez bardzo długi czas królowała na polu "samochodowych" strzelanin, gatunku, który kochałem, a który dziś umarł śmiercią naturalną. Miałeś PSXa? Zapewne nie trzeba ci tej ekipy przedstawiać.

Nie minę się też dużo z prawdą jeśli napiszę, że firma miała niebagatelny wpływ na sukces pierwszej konsoli Sony. To czasy, w których powstały takie tytuły jak Twisted Metal, Warhawk czy Jet Moto. Mimo iż firma na rynku nie wytrzymała zbyt długo, to ludzie, którzy ją tworzyli, wykorzystując zdobyte doświadczenie współtworząc chociażby God of War. Założycielem SingleTrac był Todd Kelly. To on otwierając w 1994 roku kwatery w Salt Lake City zdecydował się na ryzykowny krok tworzenia gier na PlayStation. Jak wiemy, Sony było w tamtych czasach nowicjuszem na konsolowym rynku, więc możliwość finansowej klapy była bardzo duża. W życiu trzeba jednak ryzykować by coś osiągnąć, a czas pokazał, że w przypadku SingleTrac ryzyko się opłaciło.

Współpraca z Sony zaowocowała stworzeniem takich perełek jak wspomniane wyżej Twisted Metal i Jet Moto, które sprzedały się w ilości przekraczającej 400 tysięcy. Gry cechowała nie tylko niezła jak na tamte czasy trójwymiarowa grafika, ale i ogromna porcja miodu towarzysząca rozgrywce. Duży wkład w sukces, jaki odniosło SingleTrac, mieli pracownicy firmy Evans & Sutherland, która tworzyła programy komputerowe wykorzystywane między innymi w wojskowych symulatorach czy planetariach. Wyniesione z poprzedniej pracy doświadczenie zaowocowało przy tworzeniu grafiki 3D na nowym polu, jakim była elektroniczna rozrywka. Także w tych czasach światło dzienne ujrzała gra Warhawk, której "kontynuacja" pojawiła sie dopiero na PlayStation 3 i promowana była w kampanii reklamowej jako jeden z flagowych tytułów.

Romans z Microsoftem


Twisted Metal 2 dało zielone światło dla strzelanin samochodowych i stało się wizytówką PlayStation

W 1996 roku SingleTrac zdecydowało się na romans z Microsoftem. Ed Fries będący wówczas wysoko postawioną szychą w strukturach firmy Billa stwierdził, że widzi w twórcach Twisted Metal duży potencjał, który mogliby wykorzystać tworząc gry na peceta. Sekundował mu prezes SingleTrac Michael Ryder, który mówił o przeskoczeniu produkcji firmy na nowy, wyższy level wraz z wejściem na pecetowy rynek. Wzajemne smyrganie ego nie mogło zakończyć się niczym innym jak nawiązaniem współpracy. W dobie nieustannej walki konsol z pecetami informacja ta odbiła się szerokim echem wśród fanów Sony, którzy serie Twisted Metal chcieli zachować tylko dla siebie. Ostatecznie na peceta ukazały się 3 pozycje: Twisted Metal 2, Jet Moto i Outwars, nie odnosząc jakichś spektakularnych sukcesów w porównaniu z konsolowymi odpowiednikami.

Rok 1997 okazał się równie ciekawy. W październiku firmą zainteresowało się GT Interactive i niedługo potem wykupiło SingleTrac za blisko 15 milionów dolarów, przekazując część pieniędzy w gotówce, a część w akcjach. Od tej pory firma Todda utraciła niezależność i musiała liczyć się z decyzjami swoich nowych pracodawców. W skład firmy weszło 70 pracowników, a pierwszą grą wydaną pod skrzydłami GT Interactive było Critical Depth. Gra chodziła na silniku Twisted Metal, różniła się jednak tym, że demolkę szerzyliśmy pod wodą za pomocą wszelakiej maści łodzi. Mimo pozytywnych recenzji gra nigdy nie zdobyła wśród graczy zbyt dużej popularności, pozostając w cieniu "rozpierduchy naziemnej". Niestety, nie był to jedyny problem.


Rogue Trip  zachwycało jajcarskim klimatem

Rok 1997 GT Interactive zakończyło ze stratą ponad 25 milionów dolarów. SingleTrac robiło jednak swoje, tworząc świetne Rogue Trip kolejną samochodową strzelaninę serwując nam jajcarski klimat oraz nietuzinkowe rozwiązania bazujące w dużej mierze na Twisted Metal. Uwielbiałem swego czasu ten tytuł ciorając ze znajomymi na splitscreenie – całość polegała nie tylko na sianiu rozpierduchy, ale również przejmowania klienta, którego trzeba było wozić w różne miejsca na planszy. Takie połączenie Twisted Metal z Crazy Taxi. Nie było to jednak w stanie uratować matczynej firmy popadającej w coraz większe tarapaty. Kolejne straty związane z restrukturyzacją i słabszą niż zakładano sprzedażą gier doprowadziły do tego, że w grudniu 1999 roku firmę przejęły żabojady z Infogrames. SingleTrac zamknięto w roku 2000, jednak przeczuwając nieuchronny koniec część z pracowników odeszła trochę wcześniej, zakładając w maju 1999 firmę Incognito Entertainment.

Powrót do korzeni


Seria TM miała wzloty i upadki - Black należał do tych pierwszych, przywracając cyklowi blask po latach posuchy.

Incognito podobnie jak SingleTrac na swoją siedzibę wybrało Salt Lake City, wchodząc jednocześnie w skład SCEA - oddziału Sony z Santa Monica. W skład firmy wchodził przede wszystkim Scott Campbell i David Jeffe, wieloletni współpracownik jeszcze z czasów SingleTrac. Prawa do Twisted Metal przejęło Sony, które przekazało je 989 Studios. Niestety, seria w rękach partaczy z 989 sięgnęła dna wraz z trzecią częścią. Mimo iż czwórka okazała się dużo lepsza, Sony nie chciało więcej ryzykować i zwróciło prawa do gry jej pierwotnym twórcom. „To nie były złe gry, ale nie były to też dobre odsłony Twisted Metal” – skomentował sprawę David Jaffe. Incognito odwdzięczyło się Sony znakomitym Twisted Metal Black, które zachwyciło chorym, psychodelicznym klimatem, przywracając serię na należny jej tron. Dla wielu jest to najlepsza odsłoną serii, a plansze takie jak ta na ogromnym statku, który jest zalewany podczas rejsu wodą, by w pewnym momencie dobić do lądu i otworzyć graczom dostęp do nowych terenów zasługują nawet dziś na ogromne słowa uznania.

 

Jakiś czas później współpraca z SCEA zaowocowała nową wersją Warhawka na PS3 oraz kilkoma wersjami Twisted Metal, że wspomnę chociażby o TM: Head-On na PSP. W międzyczasie David Jeffe spłodził dwie części God of War, którego nie trzeba chyba nikomu bliżej przedstawiać. W lipcu 2007 Scott Campbell i David Jeffe odeszli od Incognito zakładając nową firmę - Eat Sleep Play. Firma z charakterystycznym logo w kształcie kapsla podpisała z Sony umowę na trzy exclusive'y. Jakiś czas później Jeffe w jednym z wywiadów stwierdził, że chciałby zająć się grami mniejszego formatu. Na efekty nie czekaliśmy długo i wkrótce po tej deklaracji na PS Store pojawiło się bardzo ciepło przyjęte Calling All Cars! opracowane przez Incognito, udowadniając że trójkąt Sony-Incognito-Eat Sleep Play mimo wielu podziałów nie żywi do siebie urazy.


Ostatnia odsłona Twisted Metal zbyt mocno postawiła na rozgrywki sieciowe, ale klimatem wciąż zachwycała

Niedługo potem na rynek trafiła kolejna część Twisted Metal (PS3), podzielona na kilka rozdziałów fabularnych, w których poznawaliśmy losy kolejnych pokręconych postaci. Gra trzymała poziom najlepszych odsłon serii, ale dostało jej się za zbyt mocny nacisk na sieciowe zmaganie kosztem singleplayera. Jaffe zaś ze względu na konwikt interesów opuścił w 2012 roku Eat Sleep Play zakładając kolejną firmę - The Bartlet Jones Supernatural Detective Agency – czego owocem było bardzo przeciętne Drawn to Death wydane w 2017 roku.

SingleTrac to marka doskonale kojarzona przez fanów PlayStation.  Firma przeszła do historii jako prekursor samochodowych strzelanin z prawdziwego zdarzenia. Szkoda, że dziś gatunek został praktycznie zakopany, bo jak pokazuje Rocket League, nietypowe samochodówki wciąż maja rację bytu. 

Tagi: rogu trip singletrac twisted metal

Miesięcznik PSX Extreme