SKLEP
Paweł Perez Myśliwiec Paweł Perez Myśliwiec 16.12.2017
Hyde Park: Ile gier rozpocząłeś w tym roku i ich nie ukończyłeś...
638V

Hyde Park: Ile gier rozpocząłeś w tym roku i ich nie ukończyłeś...

Chwaliliście się już platynami, liczbą ukończonych gier, było też o liście nieruszonych produkcji z "kupki wstydu", a dzisiaj pytamy o tytuły, które rozpoczęliście w tym roku, ale z jakichś powodów (śmiało podawajcie je w komentarzach) odłożyliście po godzinie/kilku/kilkunastu. Tradycyjnie dziękujemy za komentarze, życząc udanego weekendu. 

Perez: Wiecie co, piąty raz kasuję rozpoczęty tekst, chcąc napisać coś mądrego, ale nie masz szans :). Jest po 23.00, od 9.00 walczymy z brygadą RRR (Roger, Rozbo, Romek), aby do północy oddać styczniowy numer PSX Extreme – przyspieszona końcówka z jednej strony fajna, bo weekend wolny (zazwyczaj zamykamy we wtorki po weekendzie), z drugiej zaś wiadomo – 4 dni mniej to automatycznie konieczność przyspieszenia ze wszystkim. No i tak przyspieszam, że ogólnie tygodnia nie pamiętam :). Bo dodatkowo, jak to w połowie grudnia, kumulacja – a to prezenty ogarnąć, a to choinkę ubrać (z dwiema córkami, uwierzcie, roboty na pół dnia), a jeszcze jakieś nieplanowane akcje. Np. w aucie spaliła się żarówka – niby nic, ale jak się okazało, to dostęp do świateł mijania tylko przez… nadkole. W instrukcji oczywiście bajka – skręcić koło, odkręcić 3 śrubki i gotowe. Finalnie skończyło się na podnośniku, 12 śrubkach i gimnastyce, żeby żarówkę wykręcić. Producenci aut nie mają serca!

Odpaliłem „Hannibala” (ten serial z Mikkelsenem), na razie 3 odcinki i jakoś tak bez zachwytów. Podobno serial się rozkręca, ale mając w głowie cały czas postać Lectera z „Milczenia owiec”, podświadomie porównuję te postacie i chyba czegoś innego spodziewałem się po serialu.

Pytanie tygodnia: Nawet nie liczę. Bardzo często tak mam, że wkręcam się w grę, zarywam kilka nocek, ale potem coś mnie oderwie i ciężko mi wrócić do danej produkcji (ach te słomiany zapał). Tak że w tym roku tych rozgrzebanych jest na bank ze 30, chociaż co istotne, to niektóre świadomie odstawiłem, bo przy graniu ma być zabawa, a nie zmuszanie się, aby tytuł przejść „bo tak wypada”. 


3man: Dwie wielkie growe imprezy za nami, a ja zamiast się nimi cieszyć nie tylko jako bierny widz, ale i redaktor, który i napisałby newsa, i przestawił swoją opinię, musiałem obejść się smakiem. Wszystkiemu winny jest… Facebook, który zablokował mi konto służące do komunikacji z innymi redaktorami. Wyjaśnienia oczywiście nie podano, na próby kontaktu nie odpowiada się. Tak więc Wojtek – jeśli np. Ty coś do mnie pisałeś, to już wiesz, dlaczego nie odpowiadałem… Może Zax podpowiedziałby mi, jak utworzyć z sukcesem konto tylko do celów redakcyjnych?

Wypadałoby się odnieść do „przemeblowania” zarządzonego przez Pereza jakiś czas temu. Otóż nie do końca było ono totalną katastrofą. Teraz jest jeszcze czyściej niż było, zaś kabelki są rewelacyjnie ułożone, a wcześniej była jednak trochę plątanina. Układ biurek pozostał wprawdzie taki sam, ale za to są one chyba jednak troszkę przesunięte i te parę centymetrów więcej robi różnicę. Mało tego, zerwany kabel sieciowy okazał się w sumie błogosławieństwem, bo już wcześniej szwankował i został wymieniony na nowy. Przy okazji wreszcie zrozumiałem, co miał na myśli Perez, mówiąc, że on w redakcji jest przede wszystkim od spraw technicznych. :P

Pytanie tygodnia: Było tego trochę. Z każdym rokiem jest coraz więcej. Szkoda czasu, życia w sumie na tytuły przeciętne. Jak widzę, że np. scenariusz ssie, to potrafię bez wahania odstawić produkcję nie tylko po kilku godzinach, ale i kilkunastu, bo jeśli gatunek tego wymaga, to potrafię dać grze nawet te 20h na rozkręcenie się. Ale w pewnym momencie nie ma zmiłuj i jeśli dany tytuł jest denny, to idzie w odstawkę. To samo tyczy się zresztą seriali – też się wyleczyłem z oglądania na siłę do końca. Jak dane dzieło sztuki jest świetne, czy to gra, serial czy powieść, to samo z siebie wciągnie i nie puści do końca. Jeśli nie potrafi tego zrobić – widocznie nie zasługuje na poświęcony czas.


person: Ujrzałem światełko w tunelu, ponieważ pojawiła się szansa na złożenie pracy inżynierskiej w terminie. Niestety tuż przed metą wszystko poszło się tere fere, więc inżynierem będę dopiero za pół roku. Tracę niestety 6 miesięcy czasu i będę uboższy o 500 zł, które muszę przeznaczyć na warunek... 

W środę wraz z REAListą byliśmy w kinie na nowej odsłonie Star Wars. Nie będę spoilerował, tylko powiem szczerze: warto było. Zanosi się, że w sobodę będę się opierdzielał, co najwyżej posprzątam w pokoju i jak będzie ładnie, to ogarnę też samochód. Spodziewam się za to znacznie ciekawszej niedzieli: wraz ze szwagrem jedziemy do Łodzi. Grzesiek potrzebuje podjechać do swojego promotora, a po drodze zawsze chciałem zobaczyć Łódzką Manufakturę 

Pytanie tygodnia: Ooooo, panie, tego jest sporo na wszystkich platformach, jakie mam, czyli piecyk, PS3, PS4, PS Vita, o rozbitym PSP nawet nie wspomnę. Nawet nie chcę tego liczyć, bo się załamię, ale podejrzewam, że około 50% mojej biblioteki jest nie ukończona. I coś czuję, że niektórych tytułów już nigdy nie ruszę.


Daaku: Przy okazji Warsaw Games Week wspominałem o takiej fajnej inicjatywie o nazwie Gundam Polska. Stare dzieje, wiem, także dla przypomnienia pokrótce napiszę, że rozchodzi tu o oficjalną dystrybucję modeli do składania (gunpla) opartych o uniwersum Mobile Suit Gundam. Od czasu debiutu pod koniec października pomysłodawcy rozwijają się z zawrotną prędkością, z prostej strony głównej i fanpejdża na FB przenosząc się na Empiki, Merliny, Media Markty, Saturny i inne sklepy detaliczne oraz internetowe. Równie szybko poszerza się asortyment oferowanych modeli, wliczając w to serie SD EX Standard oraz Petitgguy. I to właśnie z tymi maluchami związana jest odbywająca się dzisiaj w sklepie YATTA.PL Centrum Popkultury akcja "Składamy Gunpla!". Jakie są jej założenia? Ano same w sobie bardzo proste - 50% zniżki na te najmniejsze modele SD oraz miśkopodobne. But wait, there's more! Zniżka obowiązuje tylko w przypadku, gdy wybrany przez siebie model złożycie na miejscu ;). Dlatego też - jako nieuleczalny gundamaniak - czuję się niejako w obowiązku zabrać ze sobą paru znajomych i zarazić ich kultem kosmicznego plastiku. Ale nawet jeśli na wielkie roboty czy szeroko pojętą japońszczyznę masz uczulenie, ale mieszkacie w Warszawie, to i tak wpadnijcie na Hożą 19 między dwunastą a osiemnastą - może całkiem przypadkowo złapiecie na święta bakcyla?

Z rzeczy wciąż okołogundamowych i okołoświątecznych - odnalazły się zamówione na eBayu modele przeznaczone na prezenty! Zamówione dokładnie 1 listopada cacuszka potrzebowały sześciu tygodni zamiast zakładanych dwóch, aby zawitać mi na wycieraczkę (pewnie sabotażyści Zeonu wystrzelili je w kosmos), ale dzięki temu nie muszę się już uciekać do planu B, czyli zakupów na ostatnią chwilę. Tym bardziej że akurat tych egzemplarzy nie dostanę ani w Yatta, ani w Empiku, ani w ogóle na polskiej ziemi.

Pytanie tygodnia: Tydzień temu pisałem o miesiącu podsumowań i co? I Perez nagli do podsumowania ;). Rok 2017 miałem pod względem gier tyleż zajęty, co jednokierunkowy, bo spędzony głównie na PSN - PlayStation 4 domagało się bliższego kontaktu z piętrzącą się górką tytułów ekskluzywnych (13 grudnia minął równy rok od zakupu!), a Vita niezmordowanie towarzyszyła mi poza domem. 

Jak prezentuje się roztrząsany dzisiaj wynik? Prawdę mówiąc - znacznie lepiej, niż oczekiwałem. Otóż w 2017 r. rozpocząłem i nie zdołałem ukończyć trzydziestu gier. Niby dużo, ale jeśli jednocześnie weźmiemy pod uwagę, że dla kontrastu napisy końcowe zobaczyłem w czterdziestu pięciu tytułach (z czego w osiemnastu z nich dobiłem do platyny/100%), to stosunek między jednymi a drugimi wygląda całkiem nieźle. Zobaczymy, jak podobne zestawienie wyglądać będzie za rok, ponieważ od stycznia planuję wprowadzić w życie parę growych postanowień - ale o tym przy innej okazji!

Tagi: hyde park

Miesięcznik PSX Extreme