Nikodem Sobas Nikodem Sobas 09.12.2016
AimControllers - test pada
3284V

AimControllers - test pada

Gdy w internecie ukazała się zapowiedź Razer Raiju i Nacon Revolution, od razu przyszły mi na myśl pro-pady innych firm. "W końcu coś oficjalnego, a nie przeróbki!" - pomyślałem. Czytam informację prasową i wstrzymuję wpisywanie danych do dokonania przelewu dla Razera.

Sony swój flagowy DualShock 4 chroni patentami, w związku z czym nie ma mowy o utrzymaniu w Raiju znanego nam kształtu, nawet jeżeli jest to produkt oficjalny, ale dostarczany od third party. Kabel też podłączony na stałe, a walczyłem o podłączenie bezprzewodowe od czasów PSX-a! Rozumiem, że jak na profesjonalnego pada przystało, chodzi nie tylko o niekompatybilność urządzeniową (Sony pewnie nie pozwoli, by Razer był wyszukiwany przez konsolę jako DualShock 4), ale o zmniejszenie latency do minimum, a także unikanie zakłóceń sygnału bluetooth na dużych imprezach zagęszczonych elektronicznym sprzętem maści wszelakiej. W użytkowaniu e-sportowym kabel to już standard, ale w domowym zaciszu chciałbym jednak móc rzucić padem o ścianę, bez ryzyka urwania kabla, jeżeli do ściany mam dalej niż 3 metry.

Tak się złożyło, że podczas ostatniego WGW Patryk "k1kS" Cieszyński zainteresował mnie swoim padem, który to pomógł mu i jego ekipie Raw Gaming w wygraniu niebagatelnej sumy na organizowanym tam turnieju w Call of Duty Black Ops III. Pierwsze wrażenie - standardowy pad z modyfikacjami, z których za dużo nie wyciągnąłem, bo pada miałem okazję trzymać raptem chwilę. Pozostawił jednak po sobie dobre wrażenie, a oko wyłapało nazwę producenta - AimControllers.

Raz, dwa, telefon do AimControllers, "dajcie 10 padów", "a co będziemy z tego mieli?", "mniej o 10 padów", "Aha, OK", no i testujemy!

Pierwsze, co się czuje po chwyceniu AimControllera to... nic nowego. Pad jest "tylko" przerobionym padem od PS4 czy XO, co dla mnie akurat miało największe znaczenie. Po latach hardkorowego grania, pamięć mięśniowa jest już tak wyrobiona, że trzymanie pada odmiennego kształtem wymagałoby uczenia się go na nowo. Inny sposób ułożenia palców, obłożenia pada powoduje, że przynajmniej na początku instynkt ustąpiłby miejsca najzwyklejszej nauce użytkowania. Przy AimControllers problem odpada - dostajesz kształt, do którego jesteś przyzwyczajony i który znasz na wylot. Jedyną rzeczą powodującą małe WTF, była obecność wystającego plastiku (dobrej jakości polimer) z wewnętrznej strony gripów, które to okazały się łopatkami, pełniącymi funkcję dodatkowych przycisków.

Przy AimControllers dostajesz kształt, do którego jesteś przyzwyczajony i który znasz na wylot

Początkowo powodują uczucie obcego ciała na padzie, jednak ich użyteczność sprawia, że szybko stają się nieodłączną częścią konstrukcji pada i zdziwię się, jeżeli ten patent nie będzie standardem w padach do PlayStation 5. Owe łopatki znajdują się pod którymś z palców, którymi trzymamy pada, używanie ich więc szybko staje się bardzo intuicyjne. Łopatka może pełnić funkcję jakiegokolwiek wciskalnego guzika na padzie (tańsza wersja pada posiada już z góry zaprogramowaną funkcję łopatek wybraną przez przyszłego użytkownika). Inną sprawą jest to, że zapominamy o ich wciskaniu, zamiast tego używając oryginalnych przycisków pada, zamiast łopatek mogących pełnić ich funkcję. Ja na przykład w Battlefield 1 zaprogramowałem sobie przeładowywanie (kwadrat) pod lewą łopatką i melee (R3) pod prawą. Ale przez pierwsze kilka meczów używałem klasycznych klawiszy zamiast łopatek, najzwyczajniej w świecie zapominając je naciskać pomimo tego, że palce i tak na nich spoczywały. Jest to jedyny element "nauki", który trzeba przejść i wymusić na sobie wciskanie łopatek. Potem z powodzeniem zastępują one inne guziki, dając nam przewagę w walce. Nie muszę już bowiem ściągać kciuka z prawej gałki żeby przeładować broń i nie muszę też jej wciskać, by zadać cios bronią białą. W zamian tego używam palców, które do tej pory czuły się osamotnione i nie uczestniczyły czynnie w obsłudze pada. Remapping zainstalowany w padzie pozwala zmieniać funkcje łopatek, można więc testować ich używalność w zależności od tytułu czy czynności, które chcemy wykorzystywać. Wiem, że Rozbo chwalił sobie zmapowanie na jednej z łopatek skakania w Titanfall 2, co zakończyło co chwilowe ściąganie kciuka z gałki przy chęci biegania po ścianie. 

Inną funkcją przydatną głównie w FPS-ach (nie zapominajmy, że konsolowy e-sport to przede wszystkim strzelanki) jest zmiana funkcjonalności spustów L2 i R2 z analogowej na cyfrową. W DualShock 4 triggery są analogowe. Znaczy to tyle, że głębokość ich wciśnięcia przekłada się w grze na przykład na prędkość prowadzonego pojazdu - im głębiej wciśnięty trigger, tym szybsze przyspieszenie/większa prędkość samochodu. W strzelankach zaś przy strzelaniu z R2 analogowość nie występuje - ot, strzelamy albo nie - typowo zerojedynkowy przykład. Smart Triggery proponowane przez AimControllers charakteryzują się właśnie zaimplementowaniem cyfrowości (trigger jest wciśnięty albo nie), z jednoczesnym usunięciem głębokości charakterystycznej dla klasycznych triggerów. Teraz L2 i R2 wciska się płycej niż facebuttony czy krzyżak, co pozwala zaoszczędzić cenne milisekundy upływające od podjęcia decyzji o strzelaniu do uzyskania tego efektu na ekranie telewizora. Kiedy planujemy używanie pada również do gier innych typów (np. ścigałek), Smart Triggery nie są polecane, gdyż nie będziemy mogli płynnie kontrolować prędkości samochodu, bo albo odetniemy gaz kompletnie, albo będziemy wciskać gaz do dechy. Jeżeli z kolei pada planujemy używać do domowych potyczek w Battlefieldzie czy kompetetywnego grania w Call of Duty, Smart Triggery stają się bardzo użyteczne.

Trzecim świetnym featurem są wymienialne gałki analogowe. Nie dość, że możemy je teraz najzwyczajniej w świecie odpiąć i wymienić na nowe (przy długotrwałym korzystaniu z pada nie zauważyłem najmniejszego śladu ich zużywania), to również różnią się one wysokością (3 do wyboru), przy czym najwyższe (4 milimetry wyższe od standardowych) zapewniają lepszą i bardziej płynną kontrolę poruszania się/celowania, o ile jesteśmy przyzwyczajeni do płynnego ich używania, a nie wychylamy ich maksymalnie za każdym razem. Szczyt gałek jest wklęsły jak w oryginalnym DualShocku, ale wymienić je możemy na gałki wypukłe (takie jak w XO), o ile jesteśmy do nich przyzwyczajeni, albo wklęsłość w jakiś sposób nam przeszkadza.

Poza technikaliami, kustomizować możemy wygląd pada - kolor przycisków, nadruk na padzie, napisy na nim, loga

Poza technikaliami, kustomizować możemy wygląd pada - od koloru przycisków, nadruku na padzie, napisach na nim, logach. Firma jest o tyle fajna, że podejście do klienta jest czysto indywidualne i są ugodowi w kwestiach kustomizacji - na przykład przedni panel może być dowolną, wysokiej jakości grafiką, którą wcześniej podeślemy chłopakom z AimControllers, ale to już podlega indywidualnym uzgodnieniom. Cały czas udoskonalają swój produkt, wprowadzając nowe modyfikacje - w przyszłości planują odpowiednio gumować tylny panel, zapewniając pewniejszy chwyt pada. Ba, możecie nawet poprosić o usunięcie wibracji z pada, co zniweluje jego wagę i da trochę odpocząć rękom. Firma jest w dodatku polska, co mnie zaskoczyło, biorąc pod uwagę wysoką jakość ich produktu - myślałem, że to po prostu filia zagranicznego producenta.

Obawiałem się nieco o jakość wykonania pada. Trzeba go w końcu rozkręcić, przerobić, złożyć. Nie widać jednak na nim jakiejkolwiek ingerencji, odstawania i nierówności, co sprawia bardzo profesjonalne wrażenie. Same kolorowe guziki, zastępujące te z figurami geometrycznymi z pada do PlayStation, w teście organoleptycznym są nie do rozróżnienia. Nie ma więc uczucia taniej chińszczyzny, pad jest złożony mocno i stabilnie, nic nie trzeszczy i nie skrzypi nawet podczas największej battlefieldowej wojny.

Myślałem, że i łopatki, i triggery, i wyższe, wymienialne gałki, to zwykłe bajery. Owszem, bajery zmieniające podejście do wykorzystywania pada (modelujemy go niejako pod siebie i pod gry, w które najczęściej gramy). Dzięki modyfikacjom możemy skuteczniej z niego korzystać, jednak zapomnieć możecie o tym, że taki pad podniesie Waszego skilla. Owszem, może Wam pomóc w budowaniu go, pomoże Wam być lepszym, ale sam pad nie sprawi, że wygracie ze starszym bratem czy znienawidzonym wrogiem. Smart Triggery i łopatki skrócą czas reakcji i zniwelują niepotrzebne ruchy, a wyższe gałki pozwolą precyzyjniej operować postacią. Jestem dobry w strzelanki, ale nie jestem najlepszy. Na "Aimie" gra mi się jednak wygodniej i dokładniej. Po dłuższej sesji przesiadka na "zwykłego" pada powoduje niesmak. Szybko się człowiek przyzwyczaja do dobrego, oj szybko. Jedyne co może trochę boleć i być gorzką pigułką do przełknięcia jest cena. Pad w najwyższej konfiguracji bez rabatów i promocji uszczupli nam portfel ok. 3 razy bardziej niż w przypadku zakupu pada z marketu. Jednak biorąc pod uwagę żywotność DualShocków (jeden pad starcza mi osobiście na dwa lata) i jego podstawową cenę, dopłacanie do unikatowego wyglądu i zwiększonej używalności ma sens - tym bardziej kiedy z pada korzystamy tylko na turniejach - wtedy to w ogóle może to być wydatek z serii "raz, a dobrze". Z drugiej strony nie wszystkie feature'y czy zmiany wyglądu mogą być dla nas przydatne, dlatego polecam zajrzeć na ich stronę i samemu pokombinować z dostępnymi modyfikacjami. Coś z czego nie mamy zamiaru korzystać pozytywnie wpłynie na kwotę przy checkoucie. W dalszym jednak ciągu AimController na full wypasie ze wszystkimi udogodnieniami i kustomizacjami będzie nawet ok. 150 zł tańszy niż zapowiedziany Razer Raiju. Jeżeli więc myślicie o wstąpieniu level wyżej czy zainwestowaniu w porządnego pada jest to zakup co najmniej godny rozważenia.

Pad jest świetny jakościowo, co szczególnie zasługuje na uwagę, oraz użyteczny jak cholera

Mam nadzieję, że dane nam będzie skonfrontować w przyszłości AimControllera z zagranicznym Scufem czy zapowiedzianymi już i wspomnianymi Raiju i Nacon, i po teście 4 padów będzie można stworzyć ranking funkcjonalności. Póki co przemieliłem w łapach Aima i jestem bardzo zadowolony - pad jest przede wszystkim świetny jakościowo, co szczególnie zasługuje na uwagę, oraz użyteczny jak cholera. Kiedy będziecie myśleć o przesiadce na nowego pada, szczerze polecam sprawdzić dostępne konfiguracje i rozważenie dołożenia wartości jednej gry, by stać się posiadaczem nie tyle wyjątkowego w kwestiach wizualnych, ale i niezwykle użytecznego urządzenia. No, o +20 do szacunku na dzielni nie wspominam!

PS Dla użytkowników PPE.pl strona eu.aimcontrollers.com przygotowała rabat w wysokości 5%. By skorzystać z oferty podajcie kod “PPE” przy checkoucie.