SKLEP
senix senix 10.07.2016
Weekendowy Cosplay:  Kal i Iris z Aetheris Stuff w mrocznych cosplayach z The Evil Within
1619V

Weekendowy Cosplay: Kal i Iris z Aetheris Stuff w mrocznych cosplayach z The Evil Within

Po odwiedzinach w szpitalu Brookheaven na Cichym Wzgórzu, tym razem udałem się do zakładu psychiatrycznego Beacon Mental. Gdzie spotkałem Sebastiana, Lesliego, Ruvika i Laurę. Zapraszam do Weekendowego Cosplayu!!!

 

<<<< Iris jako Leslie Withers i Kal jako Sebastian Castellanos z The Evil Within. Zdjęcie: WORLD by HOKA.

Senix: Cześć Kal i Iris. Witam na ppe.pl. Drogą wstępu, skąd się wziął u Was pomysł na cosplay z The Evil Within?

Kal:  Witaj. Pomysł na cosplay z tej serii wziął się z mojej strony. Od dziecka interesowałem się grami komputerowymi, tytuły takie jak Metal Gear Solid czy seria Resident Evil nie były mi obce, obracałem się w środowisku graczy, interesowałem się nowościami wychodzącymi na rynek, co z resztą robię do tej pory. Jeśli chodzi o The Evil Within, to zainteresowałem się tą grą niedługo po jej premierze, z racji iż już wcześniej grywałem w kilka tytułów spod ręki Mikamiego i sporo sobie po niej obiecywałem. Jesienią zeszłego roku razem z Iris szukaliśmy serii z ciekawymi postaciami, których cosplay moglibyśmy wykonać. Wtedy zaproponowałem jej "The Evil Within" i tak się zaczęło.

Iris:  Gdyby nie Kal nie poznałabym tej serii i bardzo bym tego żałowała. Ostatnia gra horror, która przypadła mi do gustu to była "Amnesia: The Dark Descent", następne nie były dla mnie zbytnio ciekawe, gdyż gustuję w mroczniejszych klimatach, w których można wyrażać swoje teorie, naprawdę się wystraszyć i być trzymanym w ciągłym napięciu. "The Evil Within" ku mojemu zdziwieniu miało w sobie wszystko to co lubię, więc trafiliśmy w dziesiątkę, a przy szerokim wyborze postaci, zaraz po zagraniu wyszukaliśmy sobie te odpowiednie do cosplayowania. 

Senix: Jesteście parą i zawsze zastanawiało mnie to, jak wygląda współpraca osób, które poza cosplayem łączy coś więcej? Nie było zgrzytów, że któreś z Was chciało zrobić coś inaczej lub wybrać inną postać?

Kal: Po zapoznaniu się z fabułą gry indywidualnie wybraliśmy postaci, które najbardziej nam się spodobały i do których wiedzieliśmy, że zdołamy się upodobnić, nie kłóciliśmy się między sobą o ich wybór. Co do zgrzytów niemal zawsze pojawiają się one w trakcie sesji zdjęciowej. Jesteśmy parą, interesują nas te same rzeczy i razem cosplayujemy, jednak mimo wszystko jesteśmy dwiema odrębnymi osobami i nie zawsze dogadujemy się w kwestii cosplayu. Często na zdjęciach mamy różne wizje co do wyglądu, ustawienia postaci, mi nie zawsze odpowiada to co proponuje Iris i na odwrót. Zawsze jednak staramy się ostatecznie dogadać i pójść na kompromis by końcowy efekt był zadowalający. 

Iris: Wprawdzie gdyby nie cosplay nie zwrócilibyśmy na siebie zbytniej uwagi. Poznałam Kala gdy stawiał pierwsze kroki w cosplayu a wychodziło mu to już bardzo dobrze i, jakby nie patrzeć, jest to nasze wspólne zainteresowanie wśród wielu innych. Rzadko się trafia abym mogła mu zrobić cosplay do duetu, gdyż przebywa on w środowisku graczy, a ja gustuję w czymś zupełnie innym, jednakże jeśli znajdzie się coś co mi przypasuje, jak w przypadku "The Evil Within", to wtedy tworzymy coś wspólnie.

Iris jako Leslie Withers i Kal jako Sebastian Castellanos z The Evil Within. Zdjęcie: WORLD by HOKA.

Senix: Co sprawiło Wam największy problem w tworzeniu strojów i dlaczego wybraliście te postacie, a nie inne z gry? Kierowaliście się czymś konkretnym przy wyborze?

Kal: Jeśli chodzi o moją pierwszą postać z The Evil Within wybór był prosty. Sebastian spodobał mi się już w pierwszych minutach rozgrywki, reprezentuje pewien typ męskiej postaci w grach, który lubię, i tu decyzja o zrobieniu jego cosplayu była błyskawiczna. Z jego strojem nie miałem większych problemów, większość pasujących ubrań leżała już w szafie, pozostawały kwestie ich charakteryzacji (krew itd.) Drugą postacią, którą zrobiłem był Ruvik i tu sprawa nie była już tak prosta. Gdy grałem za pierwszym razem wyjątkowo nie znosiłem tej postaci z wiadomych przyczyn. Dopiero po jakimś czasie, po zaznajomieniu się z jego historią, przekonałem się do niego i uznałem, że chciałbym wykonać jego cosplay. Płaszcz i spodnie to dość prosta sprawa, jednak wykonanie charakteryzacji na całym ciele było dla mnie nie lada wyzwaniem, ponieważ nigdy wcześniej tego nie robiłem. Efekt poparzonej skóry, nałożenie farby i cieniowanie łącznie zajęły mi ponad 3 godziny i zużyłem na to sporo materiałów, ale myślę, że się opłacało. 

Iris: Jak dotąd moje cosplaye były dość schludne, ale w przypadku Lesliego musiałam zaszaleć i wybrudzić kombinezon tak, aby efekt był jak z horroru. To było ciekawe doświadczenie. Trochę się bałam jak na pierwszy raz, że mogę w ten sposób zepsuć kostium, ale wyszło mi to całkiem nieźle. Grając w "The Evil Within" za pierwszym razem zainteresował mnie los Sebastiana i Lesliego. Pamiętam, jak skupiałam się tylko na nich i z napięciem wyczekiwałam finału, czy uda im się wydostać ze STEMu. Leslie wydawał mi się bardzo interesujący, odgrywał on bardzo ważną rolę skoro większość postaci z gry próbowała go przejąć do swoich celów. Wtedy oboje postanowiliśmy zrobić tą dwójkę. Jeśli chodzi o Laurę to również bardzo mnie zaciekawiła, jednak nieco później, gdy za kolejnymi rozgrywkami wtajemniczałam się w historię Ruvika, która okazała się najbardziej dobijająca. Laura to w gruncie rzeczy niewinna postać o wyjątkowej urodzie, którą Ruvik darzył silnymi uczuciami, jak to zostało powiedziane w grze. Kochał ją i stracił w brutalny sposób, a STEM stworzył aby przywrócić ją do życia, jednak ukazała się ona w postaci demonicy z czterema łapami. Jestem poruszona tą historią i jak do tej pory ta dwójka podbiła moje serce, stąd padła decyzja na kolejny cosplay z tej serii.    

Senix: Planujecie jeszcze jakieś inne cosplaye z tej gry?

Kal: Z całą pewnością. The Evil Within to jedna z naszych ulubionych serii, a z racji iż posiada bogaty wachlarz postaci jest w czym wybierać i zapewne nieprędko się od niej odczepimy. Jeśli chodzi o mnie powoli przymierzam się do Keepera. 

Iris: Chętnie zrobiłabym coś jeszcze, ale jestem typem osoby, która czuje się niepewnie i często miewam przerwy od cosplayu, więc nie jest to w stu-procentach pewne, ale największą przyjemnością jest dla mnie wspieranie Kala, gdyż on w przeciwieństwie do mnie bardziej odnajduje się w piance eva. Ogólnie jego plany na przyszłość związane z cosplayem są bardzo ambitne i życzę mu, żeby któregoś dnia odważył się zawitać na konkursie cosplayowym. 

Senix: Jak ocenianie nowe dziecko (The Evil Within) Shinjiego Mikamiego? Co podobało się Wam najbardziej w grze, a co niezbyt? Liczycie na drugą część?

Kal: Myślę, że Mikami tworząc The Evil Within wykonał potężny krok naprzód jeśli chodzi o gry typu survival-horror, trzymając się w pewnym sensie linii Residenta otrzymaliśmy kolejną dozę strachu z mocnym zapleczem fabularnym. Najbardziej podobał mi się efekt zaszczucia i ciągłego napięcia, które faktycznie odczuwałem w trakcie grania. Mógłbym doszukać się kilku mankamentów w rozgrywce, ponieważ nierzadko moja postać ginęła z powodu dziwnych bugów lub faktu, że za szybko się męczyła, a kilka razy podczas walk z bossami zdarzało się, że potwory po prostu zastygały w miejscu i zmuszony byłem resetować grę, jednak zdarzyło się to sporadycznie. Ze zniecierpliwieniem czekam na kolejną część, choć póki co żadnych wzmianek o niej nie widać. 

Iris: Według mnie Mikami spisał się świetnie i liczę, że nie poprzestanie na jednej części, zwłaszcza, że kończy się ona bardzo niepewnie, przez co gracz nadal trzymany jest w niewiedzy. Najbardziej w tej grze podobały mi się potwory, które zaprojektowała Ikumi Nakamura. Mają one nawiązanie do goryczy Ruvika, oraz jego nienawiści. Chyba najgorszy i najdziwniejszy był potwór zlepiony z zombiaków. Podobał mi się też Keeper, którego z początku uważałam za błąkającego się potwora o ludzkich kształtach, jednak zaskoczył mnie dodatek o nim, gdzie jest ukazany jako jedna z poszkodowanych postaci, albowiem przemierza on STEM w celu odnalezienia swojej córki. Cóż, mogę jeszcze dodać, że twórca umieścił mnóstwo feelsów, ale to właśnie czyni grę niezwykle ciekawą. Co do rzeczy, które mi się nie podobają to chyba ich brak, chociaż przydałoby się lepiej uzbroić Sebastiana w większą ilość naboi i wzmocnić go fizycznie, ale z drugiej strony myślę, że to psułoby efekt i przeszkody uchodziłyby graczom zbyt gładko.

   Kal jako Ruben "Ruvik" Victoriano z The Evil Within. Zdjęcie: Iris.

Senix: Na koniec - myśleliście może o innych cosplayach z gier Mikamiego? Może jakiś duet z serii Resident Evil, Devil May Cry lub Dino Crisis chodzi Wam po głowie?

Kal: Już jakiś czas temu miałem w myślach cosplay Leona z Resident Evil, jednak z powodu braku czasu i innych cosplayi do wykonania ta postać zeszła na dalszy tor. Mam nadzieję że kiedyś do niej wrócę i, tak jak z The Evil Within, zaproponuję cosplay z Residenta Iris, mam nawet kilka żeńskich postaci na oku. Z Devil May Cry od jakiegoś czasu planuję Dante i póki co zbieram fundusze i mobilizuję siły by dopiąć swego. 

Iris: Niestety nie interesują mnie te serie, mój typ jest na tyle określony, że ciężko znaleźć cokolwiek aby zwróciło moją uwagę, zwłaszcza jeśli chodzi o cosplay. Postać musi trafić do mnie prosto w serducho i tak to się u mnie zaczyna. Pierwsze serie Mikamiego są seriami Kala z dzieciństwa, więc na pewno pod względem sentymentalnym coś fajnego stworzy i to nie raz.

Iris jako Laura Victoriano z The Evil Within. Zdjęcie: Kal.

Jeżeli chcecie zapoznać się z innymi cosplayami Iris i Kala, to zapraszam na ich fanpgage – Aetheris Stuff.

Zdjęcia: WORLD by HOKA, Iris i Kal.

Korekta: Aleksandra Borkowska.

Tagi: Aetheris Stuff ppe.pl the evil within weekendowy cosplay

Miesięcznik PSX Extreme