redakcja PPE redakcja PPE 23.12.2011
Świąteczny Hyde Park
1419V

Świąteczny Hyde Park

Już jutro domowe stoły zostaną suto zastawione przysmakami, a szkraby rzucą się w okolice choinek, by wyrwać niezły loot. Okres Świąt to idelny czas na oddanie się nieskrępowanemu, wręcz hardkorowemu giercowaniu, które przerywać mają prawo wyłącznie kolejne porcje pierogów, tudzież brzdęk kieliszków w pokoju z choinką. Ostatnimi czasy wybuchła gorąca dyskusja na temat nowego loga PSX Extreme, sprawdźcie jak do zmiany ustosunkowali się członkowie ekipy.

To ostani Hyde Park na PPE w tym roku, następnym razem spotkamy się już w nowym 2012 r. W komentarzach możecie umieszczać swoje propozycje pytań - na najciekawsze z nich będziemy udzielali odpowiedzi.

 

Pytanie: Twoje noworoczne postanowienie to?

 

Kali: Slash istnieje!

Fani "Star Wars" mają ostatnio sporo uciech. Poza długo wyczekiwaną grą, był też świetny flash mob (no, bardziej akcja marketingowa) - "Freeze" na Times Square w Nowym Jorku." W Portland zaś rozegrała się akcja z kategorii "nie-do-wiary" - w sklepie z zabawkami pewien gościu zaatakował... zabawkowym mieczem świetlnym trzy osoby. Gdy przybyła policja, jeszcze bardziej się rozkręcił i wymachując mieczem uniknął pierwszego strzału z tasera. Strzał drugiego policjanta wprawdzie był trafny, ale gościu swym niecodziennym orężem zerwał przewód i dopiero dał się powalić, gdy obaj policjanci na niego naskoczyli. Niezły jedi, mógłby zostać moim padawanem ;) Z gatunku "wiadomości świątecznych" - George Michael nie wychodzi ze szpitala i sporo wskazuje na to, że to będą jego "last christmas". Uaktywnił się z kolei Axl Rose, który ponoć chce wskrzesić Guns'n'Roses w oryginalnym składzie. Młodsze osoby będą więc w końcu mogły się przekonać, czy Slash naprawdę istnieje, czy też jest tylko postacią pokroju Świętego Mikołaja, wywodzącą się z duńskiego podania o Vünter Slauche;) Poza tym - Gwiazdkę można wyprzedzić :) Ja wczoraj właśnie oszalałem! :) Otrzymałem chyba najlepszy, najbardziej wyjątkowy prezent od laski EVER - chyba się ożenię:). Jeżeli czegoś mi w życiu brakowało, to z pewnością Guitar Hero - co dotarło do mnie z jakieś tydzień temu:D. Miałem z tym do czynienia wielokrotnie, ale zawsze z doskoku. Ale własny egzemplarz Warriors of Rock, z odstrzeloną gitarą - coś czuję, że wkrótce przyćmię Tenacious D :) Dziękuję Kochanie:*. Profesor Xavier może się przy Tobie schować ze swymi zdolnościami. Nawet podłączony pod Cerebro :) A wszystkim życzę Smacznych Świąt i Wesołego Karpia.

 

 

Pytanie: Postanowienie noworoczne? Tym razem spełnić wszystkie pozycje z listy postanowień noworocznych:).

 

 

 

Roger: Cyberpunkowe święta i afera o logo 


Być może kogoś moje dzisiejsze słowa zabolą, ale postanowiłem nazwać sprawy szczerze i po imieniu. Ostatnio zrobił się raban wokół odświeżonego loga PSX Extreme. Doskonale rozumiem, że przyzwyczajonym do starego logo osobom mogło się to nie spodobać, ale co to jest za argumentacja: "nowe logo ssie". Ssie to komentarz osoby, która niedorosła do wypowiadania się publicznie, i z którą nikt poważny nie będzie miał ochoty polemizować. Jak pokazał stosowny temat założony na forum, można obiektywnie i z kulturą wyrazić swoje zdanie na temat odświeżonego loga. Ja osobiście nie mam z nim problemu i nie piszę tego dlatego, że nowy wydawca tupnął nogą. Ba, patrząc na niektóre komentarze czytelników sam doszedłem do wniosku, że należałoby jakoś oddzielić "M" od jednego "E", bo faktycznie można to przeczytać jako "Extreve". 


Przy okazji warto wyjaśnić jeszcze jedną rzecz. W każdym niemal temacie o nowym numerze przewijają się slogany pokroju "Ściera wróć", "Myszaq wróć", "Star wróć" itd. Osobiście zacząłem swoją przygodę z PSX Extreme od 3 numeru i jak wielu z Was doskonale pamiętam tamten kultowy klimat. Czy chciałbym dziś przeczytać kolejny pokręcony felieton Myszaqa? Jasne. Czy chciałbym przekartkować opis Stara do nowego "Fajnala" z masą tabelek? Czemu nie. Czy chciałbym, żeby Ściera pisał regularnie Hyde Park? Oczywiście. Sęk w tym, że te osoby nie mają chęci i czasu na pisanie do PSX Extreme. Sam swego czasu mocno optowałem za tym, by część starej ekipy powróciła na łamy Extrima, ale jak to mówią, głową muru nie przebijesz. 

Idąc dalej tym torem: czy Butcher wykopał Ścierę ze stołka naczelnego? Nie - Ściera z Fenixem doszli do wniosku, że chcą teraz zrobić coś innego, sprzedali PE,i zajęli się prywatnymi sprawami. Mimo to nikt Alienowi drogi do Ekstirma nie zamyka - przy każdej możliwej okazji namawiam go, by coś napisał, ale na chwilę obecną zwyczajnie w świecie nie ma na to czasu. Alien tworzył magazyn przez prawie 15 lat i postanowił od tego odpocząć i nie można mu mieć tego za złe. A czy nowa ekipa jest gorsza od starej? Na pewno jest inna, i na pewno nie będzie próbowała na siłę upodobnić się do Myszaqa, Kaliego czy HIVa... Komodo jest Komodem, Soqu Soqiem, tak jak Kali jest jedyny w swoim rodzaju. Na koniec tego wywodu życzę zarówno starym czytelnikom pamiętającym tipsy Playmana i zgiętą karoserię kolejnych fur Norbasa, jak i tym, którzy swoją przygodę z Ekstrimem zaczęli niedawno, wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Obyście spędzili ten czas w radosnej atmosferze, dostali upragnione prezenty i mieli potem co wspominać! Ja zmierzam w wolnym czasie ukończyć w końcu Deusa. 


Pytanie: Ukończyć w końcu zaległości na handheldach i polecieć do Japonii na wiosnę.

 

 Perez: Konsolowe święta (i styczniowy PE tuż, tuż...) 

To był wyjątkowo intensywny tydzień. Prace nad numerem pochłonęły większość czasu, ale jak zawsze było warto. Powody do zadowolenia na pewno będą mieli fani Halo, którzy obok recenzji będą mieli okazję poczytać o początkach serii (oczywiście w TBG), a także o studiu, które stoi za tą jedną z najbardziej rozpoznawalnych konsolowych serii. A że klasyki nigdy dość, to mamy również coś dla tych, którzy z łezką w oku wspominają ZX Spectrum – w najnowszym Powrocie do przeszłości to właśnie ten sprzęt pod lupę wziął Roger (spokojnie, już niebawem przyjdzie czas na PS2). Nic, tylko uronić łzę :). Niby nadszedł czas zimowej posuchy, mimo wszystko czeka na Was 16 recenzji, a doliczając również gry wydane w sieci i na handheldy, uzbiera się razem ponad 30 tytułów. Ponadto wszystkie kąciki (wyścigowy, sportowy, bijatyk i RPG) w komplecie, a także stałe pozycje (O co chodzi jakby…, Przez pryzmat serii, Graczpospolita, Od gracza dla graczy i oczywiście Hyde Park). Więcej o nowym numerze tuż po świętach.

Pozostając na chwilę przy kolejnym wydaniu PE. Sporo zamieszania wywołało nowe logo pisma. Uprzedzając wątpliwości niektórych czytelników, zapewniam, że czytamy Wasze komentarze, analizujemy i jak najbardziej liczymy się z Waszym zdaniem, bo nie od dziś wiadomo, że jesteśmy dla Was, ale również i dzięki Wam działamy. Samo logo – jak wszystko – może się podobać lub nie, aczkolwiek prosiłbym o chwilę cierpliwości i ostateczną oceną przynajmniej do momentu zapowiedzi numeru (a ta tuż po Nowym Roku), kiedy będziecie mieli okazję zobaczyć okładkę styczniowego PE. Wierzymy, że w ujęciu całościowym (z coverem) logo nabierze zupełnie innego, pozytywnego wymiaru.

Tak jak wspominałem, tydzień minął ekspresowo, stąd też konsola raczej odpoczywała. Znalazłem jednak chwilę, aby powrócić do Assassin's Creed II. Za małolata wydawało mi się, że granie w gry, które mają już swoje lata to trochę lipa (zwłaszcza gdy wyszły kolejne wersje danej serii). Z wiekiem jednak zrozumiałem, że na dobry tytuł zawsze jest odpowiednia pora (stąd też, obok produkcji konsolowych, czasami wracam do Commandos: Behind Enemy Lines, które swego czasu był niesamowitym pochłaniaczem czasu). 

Pozostaje mi życzyć Wam Wesołych Świąt (których osobiście nie lubię :P). Niech to będzie okazja, aby po prostu trochę odpocząć, choćby nawet przy konsoli (czego sobie bym życzył). Najlepszego i do poczytania za tydzień! 

Pytanie: Znaleźć więcej czasu na… granie :).

 

  SOQ: Drake przystawką do karpia

Poprzednim razem pisałem Wam o atrakcjach, jakie zafundowało mi moje PS3. Ratowanie denata, mrugającego żółtym „oczkiem”, uszczupliło nieco mój portfel, ale póki co konsola jest cała i zdrowa, zatem przy okazji zbliżających się Świąt życzę jej, abyśmy spędzili razem jeszcze wiele miłych chwil ;) W czasie, gdy „trójka” była w naprawie, czas dzielnie umilał mi Link. Na liczniku mam już nieco ponad 20 godzin i muszę przyznać, że Skyward Sword to naprawdę godne pożegnanie Nintendo z Wii, choć gra nie stroni od błędów - głównie technicznych. Zawodzi czasem sterowanie, a przecież z MotionPlus wszystko miało być cacy, a niektóre rozwiązania techniczne są po prostu z poprzedniej epoki. I wcale nie chodzi mi o uproszczenia graficzne. Mniejsza o to, grunt, że jest tak zwany miód i gra się rewelacyjnie (zagadki i puzzle to nadal liga mistrzów). Ostatnimi czasy udało mi się też przewałkować Need for Speed: The Run, który choć jest prosty jak budowa cepa, a cała ta szumnie reklamowana „fabuła” to głupawa historyjka rodem z n-tej części „Za szybkich za wściekłych”, streszczona w kilku bezpłciowych przerywnikach i paru prostackich sekwencjach QTE, to całość zabawy również daje masę. Przedwczoraj z kolei wyszarpałem od Rogera (tak się chłopak przyzwyczaił ;) pożyczonego mu Uncharted 3, więc pomiędzy sałatką a karpiem postaram się ukończyć nowe przygody Drake'a. Wiem jedno, miano najlepszego graficznego killera tego roku zdecydowanie należy się dziełu Naughty Dog. Wesołych Świąt!

Pytanie: Nie mam noworocznych postanowień, bo w poprzednich latach nigdy nic mi z nich nie wyszło, zatem po co samemu się okłamywać :)

 

Diabeu: Oszczędnością i pracą....

Jestem w miarę świeżo po kilkunastokrotnym seansie zwiastuna „Promehteusa” i nakręciłem się jak ruska zabawka. To trzeci s/f spod dłuta Ridleya, a przypomnę, że poprzednie dwa są klasykami gatunku. Jak będzie tym razem? Moja kasa idzie na hit. Sama stylistyka zapowiada tytuł nietuzinkowy, a do tego dochodzi mocna obsada. Będzie kocur! Z innych rzeczy, odpaliłem dziś DCUO po 3 tygodniach przerwy i na dzień dobry dostałem w pysk apdejtem o wadze 4,4 giga. Przynajmniej dodatek będzie za darmo. Zwoła się ekipę na kolejne wyprawy do Metropolis, pełne aktów wandalizmu i przemocy. Jeszcze godzina zasysania i spadam do Gotham na święta.

Pytanie: Skończyć lewą łydkę i lewe przedramię (dziary) i pojechać w wakacje do Pragi z rodziną, to jest plan minimum.

 

Psyko: Kosmiczni Piloci i pierogi z kapustą i grzybami

Mijający właśnie tydzień przyniósł garść gorących zajawek filmowych produkcji, które pojawią się w kinach w przyszłym roku. W fantasy nie gustuje, więc Hobbit nie zrobił na mnie wrażenia, The Dark Knight Rises będzie przynajmniej dobre, ale trailer ma wybitnie słaby, za to Prometheus Scotta jest spełnieniem marzeń każdego fana sci-fi. Liczę na produkcję, która przybliży widzom rasę Pilotów (wielki, martwy bydlak z początku Alien) i stanie się tym dla gatunku, czym był i wciąż jest pierwszy Obcy. Obczajcie trailer, naprawdę warto.

Dalej szarpie w Battlefield 3, choć ten ustąpił ostatnio miejsca Deusowi. Human Revolution to kwintesencja cyberpunku - klimat i fabuła niszczą, choć sam gameplay nie jest brylantem, szczególnie strzelaniu brakuje feelingu. Nic tam, dałem się połknąć przygodzie Adama. Wracam niedługo do trzecich Gearsów, trzeba sprawdzić cień RAAM'a i nacieszyć się świeżą dawką brutalnych egzekucji w multi.

Najbliższe trzy dni to masa grania, oglądania filmów i opychanie się smakołykami. Cały rok czekam, by nasycić swe kulinarne żądze tonami pierogów z kapustą i grzybami. Pokarm bogów, który idealnie uzupełnia się z goszczącymi w trakcie świąt butelkami z 40% trunkiem. Wesołych, kurde bele!

Pytanie: Rozstać się definitywnie z procesem palenia i przestać trwonić pieniądzę na zupełnie niepotrzebne głupoty.

 



 

Życzymy wszystkim wesołych i bezpiecznych Świąt! Nie dajcie sobie zamydlić oczu Kevinem, prawdziwą ikoną Bożego Narodzenia jest John McClane w dwóch pierwszych Die Hard - Yippee-ki-yay, motherfucker.  

 

 

Tagi: psx extreme weekendowy hyde park