SKLEP
Maciej Marchewka Maciej Marchewka 01.11.2014
Oddział zamknięty - TOP 10 szpitali psychiatrycznych w grach wideo!
4573V

Oddział zamknięty - TOP 10 szpitali psychiatrycznych w grach wideo!

Mroczne korytarze, drzwi bez klamek, wrzaski pacjentów gdzieś pomiędzy uderzeniami piorunów. Choć popkulturowa wizja szpitali psychiatrycznych dalece rozmija się z rzeczywistością, autorzy gier chętnie sięgają po ten stereotyp, wykorzystując go jako składową lub nawet całe tło dla swoich produkcji. Premiera The Evil Within to doskonała okazja do przypomnienia sobie dziesięciu najciekawszych pomysłów na „wariatkowo” w grach wideo.

10. Asylum /Stick it to the Man! – 2013/

 
 
Gra bez dwóch zdań obłąkana, poruszająca motywy zaburzeń psychicznych na zasadach czarnej komedii. Główny bohater, z widoczną tylko dla siebie elastyczną ręką wystającą z czubka głowy, po kilku wizytach u psychiatrów nie mniej zwariowanych od swoich pacjentów, trafia w końcu na oddział zamknięty. Szpital stanowi apogeum osobliwego charakteru tej pokręconej produkcji, oprócz klimatycznej stylistyki proponując istną plejadę towarzyszy niedoli z zupełnie oderwanymi od rzeczywistości problemami do rozwiązania. W komplecie z grą powinna być recepta na mocne psychotropy.
 

9. Dixmor Asylum /Manhunt 2 – 2008/

 
 
Na pozór zwyczajny szpital psychiatryczny, w rzeczywistości jednak rodzaj więzienia dla psychopatycznych kryminalistów oraz nieudanych eksperymentów okrutnego programu naukowego. Miejsce wynaturzone z zasady, staje się jeszcze bardziej porąbane, kiedy wyładowanie atmosferyczne kończy się awarią zasilania otwierającą jednocześnie wszystkie cele trzymające pacjentów w ryzach. W programie znalazły się więc takie atrakcje, jak obrzucanie kałem, powieszenie, przepołowienie przez windę, wbijanie długopisu w tętnicę szyją oraz wykłuwanie oczu strzykawką. Całkiem nieźle jak na sam wstęp do całej przygody.
 

8. Bellevue Asylum /Fahrenheit – 2005/

 
 
Odwiedziny w istniejącym również w realnym świecie nowojorskim szpitalu psychiatrycznym Bellevue nie należały co prawda do najdłuższych, za to na pewno do bardziej zapadających w pamięci. Oprócz niepokojącego przesłuchania jednego z pacjentów, detektyw Carla Valenti musiała stawić również czoła awarii zasilania, w wyniku której szpital utonął w ciemnościach, a niebezpieczni pacjenci masowo wylegli na korytarze. Na domiar złego niemal zerowa widoczność oraz poczucie osaczenia wywołały u bohaterki atak klaustrofobii, przez co oprócz cichego przemykania obok wariatów należało również kontrolować tempo naszego oddechu. Wyjątkowo mocny epizod.
 

7. Thorney Towers Home for the Disturbed /Psychonauts – 2005/

 
 
Wyrastające pośrodku sztucznego jeziora, nadgryzione zębem czasu „wariatkowo” to jedna z głównych lokacji dostępnych w zwariowanym świecie wykreowanym przez debiutujące wtedy Double Fine. To także dom dla grupy wyjątkowo osobliwych indywiduów oraz jedna z bardziej zakręconych sekcji platformowych w całej grze. Początkowo tradycyjna architektura szpitala, wraz z kolejnymi piętrami zaczyna przeistaczać się w istne pomieszanie z poplątaniem, z łóżkami stojącymi na ścianach i schodami w miejscach sufitów. Warto sprawdzić, co kryje się na szczycie.
 

6. Moira Asylum /Thief – 2014/

 
 
Pogrążona we mgle i półmroku wiktoriańsko-steampunkowa wizja świata nie mogła obyć się bez obowiązkowego „psychiatryka”, niespodziewanie zbliżającego grę na moment atmosferą do rasowych survival horrorów. Podzielona na cztery oddziały, opuszczona przed laty posiadłość stanowi jedno z najlepiej opracowanych wizualnie dokonań w tej dziedzinie w dziejach elektronicznej rozrywki. Intensywność eksploracji placówki wzrasta, kiedy do zabawy wkraczają pacjenci w kaftanach bezpieczeństwa oraz kryjąca się w jej najgłębszych czeluściach, zdecydowanie bardziej przerażająca groźba obawiająca się wyłącznie światła. Co jednak w chwilach, w których go brakuje?
 

5. Cedar Grove Sanitarium /Silent Hill: Origins – 2007/

 
 
Cedar Grove Sanitarium nie należało do grona typowych ośrodków dla osób psychicznie chorych, bo dzieliło swoją powierzchnię również z oddziałem chorób zakaźnych. I być może właśnie dlatego stanowiło najbardziej upiorną lokację w całej grze i jedną z bardziej niepokojących w dziejach serii. Oprócz tradycyjnego dla cyklu, tonącego w ciemnościach koszmaru, Cedar Grove straszyło także pokręconymi zagadkami, a także przerażającymi notatkami oraz zapisami rozmów z pacjentami, odgrywającymi zresztą w scenariuszu kluczową rolę. Wszak również i odwiedziny w „sanatorium” nie mogły być tutaj przypadkowe.
 

4. Rutledge Asylum /American McGee's Alice/Alice: Madness Returns – 2011/

 
 
Co stało się z Alicją po powrocie z Krainy Czarów? Była świadkiem śmierci swoich bliskich w pożarze rodzinnego domu i wylądowała w londyńskim „wariatkowie” rzecz jasna! Choć dziewczynie po dekadzie udało się opuścić szpital, nigdy nie odzyskała poczytalności, stąd do miejsca swojej kaźni wracała jeszcze wielokrotnie. Najpierw pod wypaczoną postacią zwariowanej posiadłości kapelusznika (American McGee's), a potem w formie projekcji jej traumatycznych wspomnień z serii wyrafinowanych terapii (Madness Returns). Zdecydowanie warto sprawdzić obydwie.
 

3. Brookhaven Hospital /Silent Hill 2/Silent Hill 3 – 2001/2003/

 
 
Wraz z premierą SH 2 narodziła się niepisana tradycja implementacji upiornej placówki medycznej do każdej kolejnej odsłony cyklu. Jednak w przeciwieństwie do znanego z oryginału szpitala ogólnego, zwiedzane przez Jamesa i Marię Brookhaven miejsce wyspecjalizowane było w leczeniu zaburzeń psychicznych. Sposób przełożenia tego faktu na grę łatwo przewidzieć. Ciasne wnętrza emanowały poczuciem opuszczenia i beznadziei, zwłaszcza w swoim alternatywnym wydaniu, pokrytym foliami i brudnymi prześcieradłami. Obrazka dopełniały zastygłe w absolutnie nienaturalnych pozach kultowe już pielęgniarki. Z jeszcze bardziej obrzydliwym wydaniem tej samej lokacji w swojej przygodzie musiała zmierzyć się Heather. Dla niej Brookhaven wymalowane było rdzą, krwią oraz tętniącym mięsem. To właśnie tutaj dziewczyna natknęła się na puste pomieszczenie z gigantycznym lustrem, w którym rozegrała się jedna z najbardziej zrytych scen – tak w historii cyklu, jak i gatunku.
 

2. Arkham Asylum  /Batman: Arkham Asylum – 2009/

 
 
Arkham Asylum chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Słynny szpital i jednocześnie więzienie dla obłąkanych przeciwników Mrocznego Rycerza obrosło legendą na długo przed tym, zanim po raz pierwszy zagościło na konsolach. Jednak dopiero wraz z produkcją Rocksteady Studios mogliśmy dokładnie przeczesać mroczne zakamarki placówki wraz z przyległościami rozsianymi na terenie wyspy. Całość urzekała nie tylko charakterem wiernie przeniesionym wprost z kart komiksu, ale także zróżnicowaniem poszczególnych sekcji kompleksu. W trakcie swojego śledztwa Batman przemierza bowiem nie tylko korytarze zakładu, ale również takie miejsca, jak kanały czy ogród botaniczny, gdzie konfrontuje się z grasującymi w dogodnych dla siebie warunkach psychopatami. Bodaj najlepiej wykonane „wariatkowo” w dorobku gier wideo i świetny dowód na to, że ograniczenie świata gry do jednej tylko lokacji może jej wyjść na dobre.
 

1. Mount Massive Asylum  /Outlast – 2014/

 
 
Mount Massive w Górach Skalistych stanu Kolorado, ponura sylwetka dawno opuszczonego szpitala psychiatrycznego i anonimowa wiadomość od rzekomego pracownika utworzonego tam niedawno przez prywatną spółkę ośrodka naukowego. Klasyka gatunku i gotowy przepis na udany survival horror. Kiedy przybywa tam zwabiony sensacją dziennikarz Miles Upshur, rozpoczyna się rujnująca psychikę jazda bez trzymanki. Pogrążony w ciemnościach teren ośrodka przeczesywany jest przez zdeformowane wyniki okrutnych eksperymentów korporacji, wobec których bohater pozostaje całkowicie bezbronny. Przedzieranie się przez tonące w ciemnościach oddziały szpitala, z perspektywy obiektywu kamery z trybem podczerwieni i szybko kurczącym się poziomem baterii, należało bez wątpienia do najbardziej pogrzanych jak dotąd wirtualnych odwiedzin w „wariatkowie”.

Tagi: publicystyka top 10

Miesięcznik PSX Extreme