Mateusz Wróbel Mateusz Wróbel 13.09.2021
Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077 na PS5 i XSX|S w 2021 roku? Ciężkie zadanie, przez które nie dogodzi się każdemu
3571V

Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077 na PS5 i XSX|S w 2021 roku? Ciężkie zadanie, przez które nie dogodzi się każdemu

Czy CD Projekt RED zadowoli wszystkich pod koniec roku? Polacy mają zamiar wydać w rzeczonym okresie Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077 na PS5 i XSX|S, ale czy uda im się sprostać zadaniu oraz zadowolić wszystkich?

Początek września był interesującym miesiącem dla fanów gier wideo, jak i inwestorów pokładających nadzieje w polską spółkę. CD Projekt niecałe dwa tygodnie temu opublikowało wyniki finansowe za pierwszą połowę 2021 roku, w których jasno podkreślili, że główny przychód pochodzi ze sprzedaży Cyberpunk 2077Wiedźmin 3: Dziki Gon. Pierwsza produkcja zadebiutowała na rynku stosunkowo niedawno, bo dziesięć miesięcy temu, więc zapewniony przez nią zastrzyk gotówki nie powinien nikogo dziwić - w porównaniu z trzecią przygodą Geralta z Rivii, która wciąż znajduje nowych nabywców. To kolejny dowód na to, że trzeci Wiedźmin jest fenomenem na skalę światową i cieszy fakt, że odpowiadali za jego przygotowanie polscy deweloperzy.

Wyciąganie brudów z przeszłości

Z racji tego, że popremierowe wsparcie dla Wiedźmina 3 już dawno się skończyło (w trakcie niego RED-zi dostarczyli nam nie tylko dwa ogromne, fabularne rozszerzenia, ale także wiele questów pobocznych udostępnionych w pełni za darmo), rodzimi twórcy wciąż zajmują się łataniem historii skupiającej się na najemniku o imieniu V. Brzmi to kuriozalnie biorąc pod uwagę informację, o której wspomniałem już w pierwszym akapicie - od premiery CP2077 minęło dziewięć miesięcy, a gra wciąż nie działa idealnie na konsolach poprzedniej generacji. Tego, dlaczego gra pojawiła się na "past-genach" w tak opłakanym stanie nigdy się nie dowiemy, ale cieszy fakt, że Polacy umożliwili rozwścieczonym klientom zwrócić grę i w dalszym ciągu przygotowują patche wpływające na optymalizację.

Odchodząc już od wałkowanego na okrągło w okolicach debiutu rzeczonej gry tematu stanu najnowszej gry CDPR na PS4 i XONE, Warszawianie zajmują się obecnie minimum trzema projektami. Jak wspomniał sam Adam Kiciński:

„Serwisowanie Cyberpunka w czasie transformacji studia i w trybie pracy zdalnej, który w znacznej mierze wciąż u nas obowiązuje, jest trudniejsze, ale dajemy z siebie wszystko. Poza kolejnymi aktualizacjami pracujemy obecnie nad innymi projektami, w tym nad dedykowanymi na konsole nowej generacji wersjami Cyberpunka 2077 i Wiedźmina 3 oraz nad dodatkiem do Cyberpunka”.

Mowa tutaj o dedykowanych wersjach CP2077 i W3 dla posiadaczy najnowszych sprzętów Sony oraz Microsoft - PS5 i XSX|S - a także fabularnym dodatku do tej pierwszej pozycji, o którym wiemy na razie tylko tyle, że powstaje. Ciężko stwierdzić, czy rozwinie on historię V, czy też pozwoli wcielić się w nowego bohatera całkowicie niezwiązanego z wydarzeniami, które obserwowaliśmy z perspektywy przed chwilą wymienionego protagonisty. Pewne jest natomiast to, że warto bacznie się mu przyglądać, ponieważ RED-zi przyzwyczaili nas już do tego, że ich DLC potrafią zawstydzić nawet pełnoprawne gry innych wydawców.

Co teraz?

Niestety, ale szansa na to, aby dodatek do CP2077 zadebiutował przed premierą obu gier na PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S jest naprawdę minimalna. Zgodnie z udostępnionymi do tej pory informacjami i pogłoskami publikowanymi przez rozmaitych branżowych insiderów, to właśnie odświeżony Wiedźmin i Cyberpunk mają pierwszeństwo. W jakiej dokładnie kolejności? Nie wiadomo, ale gdybym miał zabawić się w bukmacherkę, postawiłbym na uniwersum Mike'a Pondsmitha. Przygoda V jest "młodszym" tytułem i więcej osób czeka z zakupem gry na nowe sprzęty, przy których kompromisy graficzne i spadki płynności nie powinny występować. Z drugiej strony, pod koniec roku premiera drugiego sezonu Wiedźmina na Netfliksie... Ciężka decyzja i znając moje szczęście, przy tymże zakładzie postawię "krzyżyk" informujący o przegranej.

Wracając do sedna tematu, z raportu finansowego udostępnionego we wrześniu wynika, że z wersjami odmładzającymi dwie najnowsze gry RED-ów będziemy mogli zapoznać się "late 2021", czyli pod koniec trwającego właśnie roku kalendarzowego. Informacja ta napawała optymizmem, ale po przeczytaniu wypowiedzi Michała Nowakowskiego, wiceprezesa ds. rozwoju biznesu, dotyczącej doświadczeń z ubiegłego roku, uśmiech na twarzy szybko zniknął. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej przeczytać, umieszczam ją poniżej:

„Celem jest wydanie next-genowej wersji Cyberpunk 2077 pod koniec tego roku. Jednocześnie, pamiętając o lekcjach, jakie wyciągnęliśmy w ciągu ostatniego roku i biorąc pod uwagę, że ten projekt wciąż pozostaje w fazie rozwoju, nie możemy z całkowitą pewnością powiedzieć, że harmonogram produkcji nie ulegnie zmianie”.

„W przypadku Wiedźmina 3 sytuacja jest nieco inna, ponieważ zajmuje się tym zewnętrzny zespół, którym jest Saber Interactive - firma, z którą współpracowaliśmy już wcześniej przy Switchu, a także przy aktualizacjach w przeszłości. Podobnie jak w przypadku Cyberpunk 2077, naszym celem jest wydanie tej gry jeszcze pod koniec 2021 roku. Jednak, podobnie, proces rozwoju trwa i nie możemy być absolutnie przekonani, że harmonogram wydania nie ulegnie zmianie”.

„Na razie jednak zdecydowanie celujemy z obydwoma tytułami w późny 2021 rok i nie chcę być w tej chwili bardziej konkretny”.

Gdyby nie dziwna, ciężka do wytłumaczenia premiera Cyberpunka 2077 na PS4 i XONE uznałbym, że nie ma czym się przejmować i po prostu cierpliwie czekać na aktualizacje stanu prac. Jednakże, przez wydarzenia ze stosunkowo niedalekiej przeszłości, na CD Projekt RED ciąży duża presja - z jednej strony czują na plecach oddech zdenerwowanych fanów chcących jak najszybciej udać się do przepełnionego neonami Night City lub/i wyniszczonego Velen, a z drugiej z tyłu głowy cały czas pali się lampka dająca do zrozumienia deweloperom, że nie mogą popełnić dużych błędów, bo zostaną ponownie zmieszani z błotem. A tego przecież każdy chce uniknąć.

Nie uda się wszystkich zadowolić?

Dochodzimy do momentu, w którym dostarczenie CP2077 oraz W3 na nowe konsole nie spodoba się wszystkim zainteresowanym. Rodzimy twórcy mogą postawić na jeden projekt, co zdenerwuje tych czekających na drugą pozycję. W innym przypadku przeniesienie obu premier na 2022 rok spotka się z negatywnym odbiorem. Mam wrażenie, że nie uda się dogodzić wszystkim, a scenariusza, w którym omawiane dzisiaj produkcje pojawią się w idealnym stanie na PS5 i XSX|S w listopadzie/grudniu 2021r., w ogóle nie biorę pod uwagę, bo dla mnie jest on niemożliwy do wykonania.

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED CP2077 Cyberpunk 2077 Wiedźmin 3: Dziki Gon