Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 07.07.2021
Huawei Watch 3 Pro Elite - test smartwatcha. Najlepszy zegarek na rynku?
1946V

Huawei Watch 3 Pro Elite - test smartwatcha. Najlepszy zegarek na rynku?

Do naszej redakcji przyjechał najnowszy smartwatch od chińskiego producenta - Huawei Watch 3 Pro w wersji Elite, czyli tej najdroższej, ale zdecydowanie najładniejszej. To zegarek z elegancką bransoletą, przeznaczony dla każdego fana designerskich gadżetów. Pokażę jego funkcje i możliwości, przedstawię zalety i wady, a także omówię, czy warto wydać na ten sprzęt ponad 2000 zł. Zapraszam na test. 

Rynek smartwatchy od wielu lat stale wzmacnia swoją pozycję. Dzisiaj nie jest to już tylko efekciarski gadżet czy nieco bardziej rozbudowany, elektroniczny zegarek. Smartwatch pełni bardzo istotną rolę w naszej codzienności, informując o wielu istotnych parametrach dotyczących naszego zdrowia. Pomaga w organizacji pracy, kontroluje liczbę kroków, ilość wykonywanych ćwiczeń oraz potrafi przypominać o niezbędnym ruchu. Możemy odtworzyć z niego muzykę, rozmawiać czy nawet zapłacić za zakupy w sklepie. Wskaże nam drogę za pomocą wbudowanego GPS, połączy się z siecią i pozwoli na weryfikację takich czynników, jak właściwe natlenienie krwi, poziom stresu czy codzienny puls. 

Wszystkie wymienione powyżej funkcje ma, rzecz jasna, testowany dzisiaj Huawei Watch 3 Pro Elite. Nie są to wszystkie możliwości testowanego dziś smartwatcha. Ten produkt bardzo pozytywnie wyróżnia się na rynku inteligentnych zegarków, nie tylko pod względem wyglądu, ale właśnie komfortu obsługi i zainstalowanego systemu operacyjnego. Jest to bowiem pierwsze urządzenie chińczyków z tego segmentu, które wykorzystuje najnowszą wersję HarmonyOS. Nie musicie się jednak obawiać, bo w żadnym wypadku nie wpłynęło to na zestaw dostępnych funkcjonalności zegarka. 

Specyfikacja techniczna Huawei Watch 3 Pro Elite: 

  • Koperta: tytanowa ze spodem z tworzywa szklano-ceramicznego, wielkość 48 mm, waga 63g
  • Ekran: AMOLED o przekątnej 1,43". 466x466 px, 326 ppi
  • CPU: Huawei Kirin A1
  • RAM: 16 MB
  • HDD: 2 GB
  • System: HarmonyOS 2.0
  • Łączność: LTE, Wi-Fi (2,4 GHz), NFC, Bluetooth 5.2, GPS (L1+L5)
  • Inne: wbudowany mikrofon i głośnik, akumulator 710 mAh, żyroskop, akcelerometr, czujnik geomagnetyczny, pulsometr optyczny, czujnik oświetlenia, barometr, czujnik temperatury, wodoodporność 5 ATM

Zegarek przyjeżdża w bardzo ekskluzywnie wyglądającym, czarnym opakowaniu. W środku znajdziecie wiele różnych elementów. Nie brakuje wymiennego, silikonowego paska, gdybyśmy chcieli zrezygnować z bransolety. Jest także bezprzewodowa, okrągła ładowarka o mocy 10W oraz komplet dokumentów. Sam zegarek, od pierwszych minut, robi absolutnie rewelacyjne wrażenie. Do tego jednak za chwilę przejdziemy. Jak widzicie po powyższej specyfikacji, zastosowano tutaj doprawdy pokaźny zestaw komponentów, które w zupełności wystarczają do bardzo komfortowego działania. 

Wygląd i wykonanie oraz zastosowane materiały 

Już na starcie byłem pod wrażeniem przede wszystkim wielkości koperty. Jej średnica wynosi 48 mm, co sprawia, że wydaje nam się naprawdę duża. Trzeba się do niej przyzwyczaić przez kilka pierwszych minut. Zegarek wykonano absolutnie perfekcyjnie. Huawei zastosował tutaj różne stopy metali wymieszane z tytanem, co nie tylko doskonale wygląda, ale jest również bardzo wytrzymałe. Okrągły wyświetlacz pokryto najwyższej jakości szkłem szafirowym, delikatnie rzeźbionym i załamanym przy krawędziach, co wygląda bardzo efektownie. Po prawej stronie znajdziemy okrągły, wciskany przycisk do nawigacji po menu zegarka, a poniżej jest programowalny guzik odpowiedzialny za odpalenie programu treningowego. Od spodu znajdziemy natomiast pełen zestaw czujników, świecących na zielono niczym gadżety prosto od Sama Fishera. 

Zapięcie tej eleganckiej, tytanowej bransolety również dobrze przemyślano. Zatrzaskuje się ona za pomocą delikatnego zaczepu, a żeby zwolnić mechanizm, należy wcisnąć dwie zapadki po dwóch stronach metalowej płytki. Wymiana bransolety na pasek nie sprawi Wam żadnych trudności. Od spodu, tuż przy mocowaniu z kopertą, znajdziecie przycisk, który wystarczy jedynie docisnąć. Po wielu dniach codziennych testów muszę przyznać, że niezwykle trudno ten zegarek zarysować czy uszkodzić. Jest bardzo wytrzymały, można się z nim bez większych przeszkód kąpać, a producent zadbał o to, by koperta pozbawiona była elementów, które w jakiś sposób trudno jest doczyścić. Pod względem designu i jakości wykonania to dzisiaj, według mnie, najładniejszy smartwatch na rynku. Jest piękny, pasuje do każdej ręki dorosłego mężczyzny i świetnie współgra z biznesowym spotkaniem czy codzienną pracą w biurze lub na mieście. 

System operacyjny, czas pracy na baterii i funkcjonalności 

Czas przejść do tego, czym smartwatch może pochwalić się najbardziej - zestawem dostępnych funkcjonalności. W końcu po to kupujemy inteligentny zegarek, prawda? Tutaj początkowo obawiałem się czy HarmonyOS nie będzie może pewnego rodzaju stoperem, przeszkodą dla rozwoju repozytorium aplikacji. Okazało się, że wszystko działa w jak najlepszym porządku, chociaż urządzenie ma swoje ograniczenia. Zacznijmy jednak od pozytywów. Przede wszystkim Huawei Watch 3 Pro potrafi zmierzyć nasz puls, temperaturę ciała, poziom stresu, natlenienia krwi oraz jakości snu w zakresie całodobowym, ze szczegółowym podglądem godzinowym. Jest w stanie dostarczyć informacje o aktualnym ciśnieniu atmosferycznym i zbadać dokładne parametry i wydolność organizmu w trakcie ćwiczeń. Łącznie ze wskazaniem czasu na regenerację, utrzymaniem właściwego tempa i wskazówkami połączonymi z wibracjami samej koperty. 

Całość działa bardzo wygodnie. Gdy wykonamy naturalny ruch ręką w górę, żeby sprawdzić godzinę, wtedy wyświetlacz automatycznie się podświetli. Naciskając pokrętło, zobaczymy główne menu w formie siatki, bardzo przypominające to z urządzeń Apple Watch. Okrągłe ikony ułożone obok siebie możemy, za pomocą dotykowego wyświetlacza, dowolnie przeglądać, a za pomocą pokrętła oddalimy lub przybliżymy dostępny widok. Nie brakuje wsparcia dla gestów, zbliżonych mocno do tego, co widzimy na smartfonie. Przesuwając palcem od lewej do prawej, cofamy ekran. Przesuwając od góry do dołu wyświetlimy natomiast belkę najważniejszych ustawień. Tutaj znajdziemy dostęp do NFC, trybu samolotowego, WiFi, Bluetooth, latarki, znajdziemy nasz telefon lub sprawdzimy, ile jeszcze zostało procent baterii. Nic nowego, ale działa to szybko i sprawnie. 

Gdy przesuniemy palcem od dołu do góry, wtedy ujrzymy zestaw wszystkich najnowszych aktualizacji. Na genialnym, AMOLEDowym wyświetlaczu o przekątnej 1,43" bez problemu mieszczą się wszystkie ikony aplikacji w bardzo wysokiej rozdzielczości. W końcu 326 ppi to, przy takim ekranie, bardzo wysoki wynik na który nie sposób narzekać. Wyświetlane powiadomienia oczywiście dostosujemy, ale gdy przyjdzie nam wiadomość na Messengerze albo SMS, możemy ją bez przeszkód przeczytać w całości na ekranie zegarka, przewijając albo palcem albo za pomocą pokrętła. Odbierzemy też połączenia telefoniczne i w razie konieczności możemy porozmawiać przez zegarek, a to wszystko dzięki wbudowanemu głośnikowi i mikrofonowi. Miałem z tym jednak pewien kłopot, ponieważ wszystkie połączenia co jakiś czas przerywało na ok. sekundę. Kompletnie zanikał wtedy głos mojego rozmówcy. Niestety nic nie mogłem na to poradzić, niezależnie od odległości telefonu podłączonego przez Bluetooth. 

Podejrzewam, że to wada, którą można wyeliminować za pomocą stosownej aktualizacji. Taka przyda się również przy synchronizacji muzyki pomiędzy smartfonem, a testowanym smartwatchem. Nie wspiera on dzisiaj systemów operacyjnych iOS, wobec czego nie mogłem za pomocą zegarka zmieniać wybranej ścieżki dźwiękowej. Nie ma też w repozytorium aplikacji "AppGallery" wsparcia dla Spotify, czy jakiejkolwiek innej aplikacji muzycznej. Znajdziemy tam jednak bardzo wiele różnych programów, które mogą nam się przydać. Jednym z nich jest "Airly", dzięki któremu sprawdzimy jakość powietrza i poziom zanieczyszczeń. Po podłączeniu się do sieci WiFi, instalujemy aplikacje bezpośrednio z poziomu zegarka. Producent przygotował też bardzo wygodną, pełnowymiarową klawiaturę, dzięki której odpiszemy na wiadomości czy przeszukamy zawartość "AppGallery". Co ważne, ekran dotykowy jest bardzo czuły i dokładny - doskonale wiedział, które litery chce wybrać w danym momencie, dzięki czemu ich wpisywanie nie sprawiało mi jakichkolwiek trudności czy irytacji. 

Czas pracy na baterii i liczba dostępnych tarcz

Huawei Watch 3 Pro, zgodnie z deklaracjami producenta, faktycznie trzyma na baterii przez 5 dni. Po tym czasie wystarczy go zdjąć i podłączyć do bardzo wygodnej ładowarki bezprzewodowej. Proces ładowania zajmuje ok. 30 minut. Po tym czasie znowu mamy 100% i możemy cieszyć się działaniem smartwatcha przez kolejne pięć dni - dosłownie jak w zegarku. Czy to długo czy mało - myślę, że przy tej liczbie pomiarów, tak świetnym wyświetlaczu i mocy obliczeniowej to całkiem optymalny czas pracy. Raczej nikomu nie sprawi większych problemów. W razie konieczności możemy skorzystać ze specjalnego trybu oszczędzania baterii ultra - wtedy smartwatch oferuje do 21 dni nieprzerwanej pracy, ale wykorzystamy wtedy jedynie podstawowe funkcje. 

Po zakupie zegarka musimy zainstalować aplikację Huawei Health, która pozwoli nam w pełni skonfigurować smartwatch. Widzimy w niej wszystkie najważniejsze informacje. Ile kroków przeszliśmy, albo metrów przebiegliśmy, a także parametry takie jak temperatura ciała, natlenienie krwi, poziom stresu czy aktualny puls. Aplikacja pozwala też dowolnie zmodyfikować wygląd tarczy. Do wyboru jest ich obecnie kilkaset - myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ja wybrałem tarczę zaprojektowaną rzekomo przez ambasadora marki w Polsce - Roberta Lewandowskiego. Ale wariantów jest całe mnóstwo, od klasycznych po najbardziej wymyślne, elektroniczne przykłady z ogromem kolorków. Nie brakuje też efektownych tarcz animowanych (które możemy tworzyć samodzielnie) oraz wsparcia dla gestów - dla przykładu, żeby odebrać połączenie, możemy zacisnąć rękę w pięść i puścić. 

Co ważne, zegarek potrafi przez 24h na dobę monitorować nasze parametry życiowe. Jeżeli wykryje nagły upadek lub zaburzenia pulsu czy tlenu we krwi, potrafi samodzielnie wezwać karetkę, dokładnie informując o naszym położeniu. To funkcja znana m.in. z Apple Watch, ale bardzo fajnie, że znalazła się także w Huawei Watch 3 Pro. Oczywiście będzie też pełnił funkcję dodatkowego wyzwalacza dla zdjęć z naszego telefonu. Na ten moment HarmonyOS 2.0 oferuje wsparcie dla Androida, oraz rzecz jasna, smartfonów z biblioteki Huawei, ale w przypadku iPhone'a i systemu iOS, z którego korzystam, połączenie z telefonem było ograniczone wyłącznie do działania samej aplikacji. 

Podsumowanie - czy warto zainwestować w Huawei Watch 3 Pro Elite? 

Zdecydowanie tak! To najładniejszy i najlepiej wykonany zegarek na rynku. Testowana dzisiaj wersja jest już dostępna w przedsprzedaży, a do sklepów trafi pod koniec miesiąca w cenie 2399 zł. Elegancka, tytanowa koperta i bransoleta, a do tego piękne szkło szafirowe podkreślają luksus i elegancję Huawei Watch 3 Pro Elite. Pasuje do każdej okazji, na baterii wytrzymuje do 5 dni i oferuje bardzo pokaźny zestaw mierzonych parametrów. Od natlenienia krwi, przez puls, po poziom stresu czy temperatury ciała. Pokaże też jakość naszego snu oraz ciśnienie atmosferyczne. Jeśli zasiedzimy się przy biurku, rozkaże nam wstać i się rozruszać z efektowną animacją wyświetlaną na tarczy. A jeśli zależy nam na aktywności fizycznej, twórcy przygotowali blisko 100 różnych zestawów ćwiczeń, które możemy wykonać we współpracy z zegarkiem. 

Nie ma tu wielu wad, jedną z nich jest obecnie marna współpraca z urządzeniami z systemem iOS. Brakuje też jakichkolwiek aplikacji do odtwarzania muzyki w AppGallery, ale poza tym trudno na Watch 3 Pro narzekać. Cena jest sporo niższa od Apple Watch z tytanową bransoletą. Koperta ma 48 mm, co musimy dopasować do naszej ręki, bo w pierwszej chwili wydaje się ogromna, ale gdy tylko się do niej przyzwyczaimy, okazuje się, że znacznie poprawia komfort użytkowania smartwatcha. Jeżeli wykorzystacie wszystkie możliwości testowanego dzisiaj urządzenia, możecie je śmiało zamawiać - na rynku nie ma za bardzo konkurencji. 

Ocena - 9+/10

Zalety: 

  • Przepiękny design i znakomita jakość wykonania
  • Łatwość wymiany tytanowej bransolety na silikonowy pasek w razie konieczności 
  • Ogromny wybór tarcz, w tym możliwość samodzielnego stworzenia tarczy animowanej 
  • Bardzo przyzwoity czas pracy na baterii, w dodatku zegarek naładujemy do 100% w 30 minut za sprawą bezprzewodowej, wygodnej ładowarki zamieszczonej w zestawie
  • Pomiar natlenienia krwi, temperatury ciała, stresu, pulsu, wskaźnik ciśnienia atmosferycznego czy automatyczne wezwanie karetki w momencie zagrożenia życia czy zdrowia 
  • Wsparcie dla użytecznych gestów, które będą z pewnością rozwijane w przyszłości 
  • Przepiękny, duży wyświetlacz AMOLED o wysokiej rozdzielczości 466x466 px
  • Wsparcie dla NFC, Bluetooth 5.2 oraz kart eSIM
  • Wysoka klasa wodoodporności - 5 ATM
  • Rozsądna cena, jak za taką jakość i możliwości 

Wady: 

  • Brakuje wsparcia dla wielu istotnych aplikacji (szczególnie muzycznych) w repozytorium AppGallery 
  • Problemy z komunikacją z systemami iOS

Tagi: huawei huawei watch 3 pro smartwatch test zegarek