Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 05.05.2021
Ultradesk Force - test biurka gamingowego. Podświetlanie z każdej strony
1476V

Ultradesk Force - test biurka gamingowego. Podświetlanie z każdej strony

Kupując komputer gamingowy, potrzebujemy do niego jeszcze mechaniczną, sprawdzoną klawiaturę, wygodną myszkę i zestaw głośników. Dobrze, gdyby było ich przynajmniej pięć. Często mamy też słuchawki, mikrofon, laptopa, dwa kontrolery, konsolę. Gdzie to wszystko pomieścić? Z pomocą przychodzi firma Ultradesk, która wysłała do naszej redakcji swoje największe biurko - model Force pięknie podświetlany diodami RGB. Zapraszam na test. 

Chociaż zwykle się nad tym nie zastanawiamy, to jednak sprawdzony i dopasowany model biurka ma olbrzymie znaczenie dla komfortu naszej pracy. Domyślam się, że wielu czytelników PPE będzie zainteresowanych takim nietypowym meblem. Chociaż tego typu blaty znane są od lat, to dopiero od jakiegoś czasu stają się niezwykle popularne. To sprawia, że streamerzy, youtuberzy czy influencerzy, rozglądając się za fajnym mikrofonem i akcesoriami, często też zerkają w kierunku fotela i biurka dla graczy. To udogodnienia, które wcale nie są złym pomysłem. A jak sprawdziliśmy w naszej redakcji, takie biurko gamingowe może być świetnym kompanem codzienności, oferując udogodnienia, które doceniamy dopiero po dłuższej chwili. 

Model Ultradesk Force, który otrzymaliśmy na testy, kosztuje dzisiaj w promocji 1299 zł (regularna cena to 1499 zł). Jest to najwyższy wariant w ofercie producenta i zarazem największy. Biurko mierzy 166 cm szerokości i 70 cm głębokości. Do tego 76,5 cm wysokości, lecz nie można jej niestety wyregulować. Po złożeniu mebel waży blisko 40 kg, dlatego sugeruję poprosić o pomoc któregoś z domowników. Jako jedyny w ofercie producenta ma zamontowane podświetlanie RGB z technologią Prismatic. Łącznie mamy tutaj aż 9 paneli LED, które możemy regulować za pomocą wbudowanego kontrolera. Przejdźmy jednak do samej zawartości pudełek i procesu składania. 

Trudność w montażu i jakość wykonania 

To, co najbardziej mnie zaskoczyło podczas przyjazdu kuriera to fakt, że mebel podzielono na dwa duże, kwadratowe i ciężkie kartony. To oznaczało, że blat również przedzielono na dwie mniejsze części. Jest on składany, ale mimo to, bardzo stabilny i potężny. Proces montażu, dzięki rozbudowanej instrukcji (także po polsku) przebiega niezwykle sprawnie. Najpierw składamy nogi, potem łączymy blat, następnie musimy zestawić i połączyć ze sobą potężny stelaż i przykręcić go do blatu od spodu. Nie pozostaje później już nic innego jak tylko dokręcić kieszeń na przedłużacze i zasilacze.

W zestawie bardzo czytelne oznaczono każdą ze śrubek, a wszystkie elementy mają naklejkę z numeracją dzięki czemu bardzo trudno jest się w tym pogubić. Sam proces montażu biurka trwa jednak ok. półtorej godziny. Na końcu dokręcamy panele RGB, uchwyt na kubek i słuchawki, a następnie musimy połączyć ze sobą wszystkie kable odpowiedzialne za podświetlanie. Na szczęście jest to banalnie proste, a każdy jeden przewód oznaczono kolorystycznie, żeby nie było szans się pomylić. W biurku znajdują się ponadto duże i wygodne przepusty, a z tyłu wycięto w środku dość dużych rozmiarów otwór, by mogły tamtędy w razie potrzeby przejść kable np. od monitorów czy akcesoriów. 

A jak jest z jakością wykonania? Tutaj, prawdę mówiąc, bardzo trudno wskazać jakieś mankamenty. Biurko swoje waży, tak jak wcześniej wspominałem, nogi są potężne i stabilne. Dodatkowo od spodu montujemy wygodne, materiałowe podkładki, które zapobiegają ewentualnemu porysowaniu podłogi. Drewniany blat pokryto karbonową powłoką, która go znacząco utwardza. Z przodu producent zastosował specjalne "ścięcie" by lepiej wyprofilować powierzchnię do naszych nadgarstków. Diody RGB osadzono w plastikowych zabudowach, ale na tyle grubych i twardych, że trudno będzie cokolwiek z nimi zrobić. Mimo, że biurko składamy z dwóch części, to na blacie bez żadnych problemów można usiąść i nic nie powinno się wydarzyć. Całość stelażu jest dodatkowo wzmacniana na różne sposoby, a mebel stoi bardzo sztywno, nie giba się na boki i nie sposób go przesunąć bez włożenia w to sporego wysiłku. 

Codzienność użytkowania, jakość podkładki i blatu w praktyce

Biurko użytkowałem bardzo intensywnie przez kilka dni. Ponieważ codziennie tworzę treści dla PPE, wykorzystując w tym celu komputer stacjonarny i laptopa, biurko musiało znosić dwa ekrany obok siebie, podłączenie słuchawek oraz mikrofonu i głośników w tandemie 2.1. Odłączyłem swoją podkładkę pod myszkę i zastosowałem te ogromną, zamieszczoną w zestawie przez producenta. Muszę przyznać, że jest świetna - bardzo wysokiej jakości, gruba i pokryta specjalną, antypoślizgową powłoką, dzięki czemu w ogóle nie "jeździ" po blacie. Wycięto ją w taki sposób, żeby zakryć całą powierzchnię mebla. Chronimy tym samym blat, ale też możemy bez większych przeszkód sterować myszką w dowolnym miejscu, np. przełączając ją do drugiego komputera czy zapraszając znajomego z laptopem, który potrzebuje trochę przestrzeni dla swojego gryzonia. 

Biurko z powodzeniem pomieści trzy monitory. U mnie w tandemie z laptopem 17,3" sprawdzało się znakomicie. Jak widzicie po zdjęciach, mam jeszcze trochę miejsca na różne rzeczy i korzystam (ku mojemu zaskoczeniu) z uchwytu na kubek. Ma on swoje zalety, np. zapobiega niszczeniu podkładki, gdy postawimy zimną Colę z restauracji, albo szklankę z lodem i woda skrapla się po ściankach naczynia. Producent w zestawie zamieszcza ponadto metalowy, prosty stelaż na dwa kontrolery i cztery pudełka z grami (np. na PS5 czy XSX), co z pewnością przyda się posiadaczom konsoli podłączonej do monitora. 

Istotną dla wielu użytkowników informacją będzie możliwość kontrolowania podświetlenia RGB za pomocą prostego panelu zamontowanego po prawej stronie biurka. Wystarczy podłączyć je prostym przewodem USB do komputera (czy dowolnego innego urządzenia) i już możemy rozświetlić nasz pokój na 16,8 mln kolorów. Podświetlanie jest kapitalne zrealizowane. Jeżeli ktoś tylko lubi RGB i chciałby nadać barw swojemu pomieszczeniu w którym znajduje się wydajny, gamingowy i rozświetlony komputer, to nie ma ku temu żadnych przeszkód. Mamy cztery przyciski. Jeden odpowiedzialny za włączenie, drugi za intensywność podświetlenia lub jego prędkość, trzeci kontroluje powtarzalność lub zmienia tryb oświetlenia, a czwarty odpowiada za wybór kolorów i sposobu ich wyświetlania. Wystarczą dwie minuty by bez problemu się w tym połapać, a w razie czego w instrukcji jest odpowiednia zakładka z rozpisanymi wszystkimi możliwościami. 

Podsumowanie - czy warto zainwestować w biurko Ultradesk Force?

Wcześniej korzystałem z prostego, białego biurka z popularnej, szwedzkiej sieci sklepów meblowych. Nie sądziłem jednak, że model gamingowy może tak znacząco wpłynąć na codzienny komfort mojej pracy. Nie tylko wygodniej się przy nim siedzi i funkcjonuje, to jeszcze podświetlanie w nocy sprawia, że jest jakoś tak przyjemniej i bardziej klimatycznie. Ponadto odpowiedni dobór kolorów może pobudzić umysł do większej kreatywności albo kojąco zrelaksować czy oświetlić pomieszczenie w delikatny, ale przytulny sposób. Szkoda, że nie ma opcji regulacji wysokości i wielka szkoda, że oświetlenie nie jest zależne od jakiegoś oprogramowania na komputerze, ale być może w przyszłości producent przygotuje takie bajery. Na ten moment wystarczy mi w zupełności to, co zamieszczono w zestawie. 

Trudno się do czegokolwiek przyczepić, bo jeśli tylko pasuje nam unikalny, gamingowy wygląd i mamy wystarczająco dużo miejsca w pomieszczeniu z komputerem, możemy zastanowić się nad zainwestowaniem w model Force. Dla chętnych przygotowano sześć różnych wariantów kolorystycznych do wyboru, ale białe nogi, tak jak w modelu który mamy w redakcji, dostępne są wyłączne w przypadku zamówienia wersji "white-white". Producent dodaje od siebie jeszcze dwa lata gwarancji, darmową dostawę w 24h na terenie całego kraju i aż 100 dni na zwrot w przypadku, gdyby nam jednak gamingowy sznyt zbytnio nie podpasował. To wystarczająco kuszące by chociaż spróbować, bo kto wie? Może podobnie jak mnie, skusi Was wygląd, wykonanie i podświetlanie? 

Ocena - 9+/10

Zalety: 

  • Jakość wykonania i wygląd to ogromne atuty - to kwestia gustu, ale dla mnie ten mebel prezentuje się kapitalnie 
  • Biurko jest bardzo ciężkie i stabilne, do tego na całej jego powierzchni znajduje się ogromna, gruba i ciężka podkładka z antypoślizgowym wykończeniem, która doskonale sprawdzi się w codziennym użytkowaniu 
  • Pomieści do trzech monitorów, albo dwa + komputer stacjonarny czy tak jak w moim przypadku, laptopa 17,3" z monitorem 
  • Ma wyprofilowane krawędzie pod nadgarstki, co większa komfort użytkowania 
  • Jest podświetlane po bokach i od tyłu za pomocą 9 paneli RGB, które wyświetlają 16,8 mln kolorów i możemy kontrolować je z poziomu wbudowanego w biurko pilota
  • Producent zamieszcza w zestawie uchwyt na słuchawki, koszyk na kubek, metalowy stelaż na dwa kontrolery i pudełka z grami oraz wygodne i duże przepusty na kable połączone z plastikowym koszykiem na zasilacz i przedłużacze 
  • Montaż jest jasny i bardzo prosty chociaż zajmuje blisko półtorej godziny

Wady: 

  • Nie ma regulowanej wysokości 
  • Podświetlaniem RGB możemy sterować wyłącznie z poziomu wbudowanego pilota, brakuje aplikacji na komputerze i wsparcia dla najpopularniejszych systemów RGB od największych dostawców części komputerowych

 

Testowane biurko gamingowe, jak i inne modele, możecie znaleźć na stronie Ultradesk.pl.

Tagi: biurko force gamingowe ultradesk