Daniel Stroński Daniel Stroński 04.12.2014 09:22
W No Man's Sky naszym celem będzie dotarcie do centrum galaktyki
882V

W No Man's Sky naszym celem będzie dotarcie do centrum galaktyki

Twórcy No Man's Sky (PS4) urządzili mały pokaz swojej gry i do Sieci zaczęły napływać szczegóły z wciąż jeszcze tajemniczej gry o eksploracji kosmosu. I nie mówimy tu o kilkudziesięciu planetach - gra jest w stanie wygenerować 18,446,744,073,709,551,616 odmiennych planet! A teraz wiemy o niej nieco więcej.

Według informacji zebranych przez Gematsu, każdy gracz zacznie swoją przygodę na zupełnie losowej planecie z najbardziej podstawowym statkiem kosmicznym. Większość planet ma się czymś wyróżniać - specjalnie niebezpieczną fauną, wyjątkową roślinnością, rzadkimi surowcami, ale też możemy trafić na zwyczajnie nudną i nieciekawą. Na wielkiej mapie gwiezdnej odpowiednie kolory zapowiadają, co na danej planecie można znaleźć. Po odwiedzeniu takiej (lub stacji kosmicznej), na mapie zapisze się informacja, co dokładnie tam jest.

Do podróżowania potrzebujemy nowych części statku, ulepszeń, paliwa - za to wszystko zapłacimy gotówką. Gdzie znajdziemy międzygalaktyczną walutę? Dostajemy ją praktycznie za wszystko - zestrzeliwanie wrogich statków, wyszukiwanie zasobów na planetach czy odkrywanie nowych miejscówek.

Każdy z układów słonecznych ma swoją stację kosmiczną lub chociaż punkt handlowy, gdzie spieniężymy niepotrzebne rzeczy czy ulepszymy statek i będzie możliwość zaatakowania tych miejsc, lecz nie doszukano się specjalnych korzyści w tego wynikających.

Podczas walk mamy widok z pierwszej osoby i gra zamienia się w "arcade'owego shootera samolotowego", czyli coś, co znają starsi gracze. Po pokonaniu maszyny przeciwnika możemy wykraść jej ładunek, jednak beztroskie podejście do tematu grabieży ściągnie na nas uwagę "policji" (space police!). W miarę rozbojów rosnąć będzie nagroda za naszą głowę. Ponadto warto obserwować wraże jednostki w większych bojach i ocenić, które mają najsłabszą tarczę, by szybko je wyeliminować już na początku starcia.

Po zniszczeniu naszej maszyny zostajemy odesłani na najbliższą planetę w kapsule ratunkowej, tracąc wszystko, co przewoziliśmy, lecz zachowując dostępne ulepszenia statku i pieniądze. Wiemy również, że każda z planet posiadać będzie specjalnego robota utrzymującego porządek, a im bliżej środka galaktyki, tym potężniejsze roboty. Naszym celem jest dostanie się właśnie do centrum galaktyki, co zająć ma od 40 do aż 100 godzin.

W kwestii multi nie będzie dostępnego voice-chatu, lecz istnieje "jakaś forma komunikacji". Premiera gry w przyszłym roku.

Źródło: http://gematsu.com/2014/12/no-mans-sky-exploration-combat-more-detailed

Tagi: