Mateusz Greloch Mateusz Greloch 18.08.2014 17:09
Deweloper obwinia Deep Silver o zbyt pochopne nazwanie nowej gry mianem Sacred 3
474V

Deweloper obwinia Deep Silver o zbyt pochopne nazwanie nowej gry mianem Sacred 3

Jeden z twórców gry Sacred 3 (PS3) obwinia Deep Silver za to, że tworząc grę nie mającą zbyt dużo wspólnego z ich poprzednimi odsłonami, posłużyli się nazwą z trójką w tytule, która miała tylko i wyłącznie przyciągnąć fanów do jej spróbowania.

Według byłego twórcy, który już zakończył przygodę z marką Sacred, wszyscy w firmie wiedzieli, że nie będzie to duchowy spadkobierca Sacred 2: Fallen Angel (PS3), a mimo wszystko to Deep Silver wykładający kasę, decydował o ostatecznym kształcie produkcji. Użyto cyferki "3", by nakręcić sprzedaż i to głównie po namowach działu marketingu. Sascha nie pozostawił złudzeń:

Deep Silver zarządza marką, wydali masę kasy i zaryzykowali swój kapitał. To oczywiste że do nich należały wszystkie decyzje. Nie muszę podzielać ich opinii, ale tak to się odbywa - wypłacali nam pensje i utrzymywali nasze rodziny przez naprawdę długi czas.

Jeśli wydawca dzierży markę i chciałby wyprodukować kontynuację, wtedy organizowany jest przetarg. Zainteresowane firmy produkują prototyp, biznes-plan i szkic kosztów. Przypomina to casting. W przypadku Sacred, Keen Games było najlepszym kandydatem i miało najlepszy prototyp. Dostali kasę, zatrudnili kluczowych pracowników i zaczęli produkcję. Portfolio nie ma znaczenia. Keen jest doświadczone i posiada wykwalifikowanych pracowników. Czasem wychodzi lepiej, by wspierać właśnie takich ludzi.

Co ciekawe, nawet historia i dialogi zostały zlecone zewnętrznemu studio, co można zauważyć podczas napisów końcowych. Wychodzi na to, że Sacred 3 (PS3) to zlepek pomysłów, które składało do kupy parę deweloperów i które miało ciągnąć na popularnej marce. Jeśli to faktycznie prawda, to Deep Silver powinno się wstydzić, bo wykorzystało wieloletnich fanów marki.

Źródło: DSOGaming.com

Tagi: Deep Silver keen games playstation 3 sacred 3