Michał Madanowicz Michał Madanowicz 24.06.2014 15:43
Battlefield: Bad Company 3 nie powstaje, ponieważ gracze nie wiedzą, czego chcą
1008V

Battlefield: Bad Company 3 nie powstaje, ponieważ gracze nie wiedzą, czego chcą

Fani cyklu Battlefield od lat proszą DICE o powrót studia do marki Bad Company. Uwielbiana przez społeczność miniseria cieszy się wciąż wielką popularnością, ale twórcy niespecjalnie kwapią się do stworzenia jej kolejnego rozdziału. Dyrektor generalny Karl-Magnus Troedsson wyjaśnił graczom, dlaczego na chwilę obecną nie mogą oni liczyć na Bad Company 3.

Jak się okazuje, powód jest dość specyficzny. W rozmowie z Eurogamerem Troedsson stwierdził, że problemem są... oczekiwania graczy. Co dokładnie miał przez to na myśli?

Jeśli chcemy zająć się produkcją nowego Bad Company, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co tak naprawdę sprawiło, że fani darzą ten cykl wielkim sentymentem. Jedni mówią, że sterowanie w trybie sieciowym było bardziej przystępne – szybsze i intuicyjne. Inni z kolei podkreślają, że pokochali kampanię dla pojedynczego gracza, dzięki oryginalnym bohaterom i poczuciu humoru. Każdemu podoba się inny element, przez co mamy trudność w określeniu, na czym powinniśmy się skupić robiąc sequel.

Zdaniem dyrektora generalnego gracze nie potrafią po prostu wskazać, za co uwielbiają Bad Company.

To trochę przerażająca myśl, aby jeszcze raz zmierzyć się z marką kochaną przez graczy, kiedy nie wiesz tak naprawdę, z czego ta sympatia się bierze. Ulubione postacie i ciekawa kampania? Ok, to jestem w stanie zrozumieć. Ale za chwilę ktoś inny mówi nam, że multiplayer w Bad Company 2 był najlepszym, jaki stworzyliśmy. Dobrze, ale dlaczego jest najlepszy? Widzisz, ludzie nie potrafią wyartykułować tego, co im się spodobało. Przez to jest o wiele ciężej.

Przyznam szczerze, że im częściej słyszę ostatnio tłumaczenia Troedssona, tym są one coraz mniej przekonywujące. Czy naprawdę to elokwencja graczy jest przyczyną, dla której studio nie zajmuje się kolejnym Bad Company? Szczerze wątpię. 

Źródło: www.eurogamer.net

Tagi: battlefield bad company DICE Electronic Arts karl-magnus troedsson