Mateusz Greloch Mateusz Greloch 21.03.2014 12:37
Gry free to play szansą na wyjście Sony z finansowego dołka?
847V

Gry free to play szansą na wyjście Sony z finansowego dołka?

Wczoraj podczas swojej konferencji w San Francisco z okazji Game Developers Conference, Sony pochwaliło się, że segment gier free to play rośnie w zastraszającym tempie i nic nie wskazuje na to, by ten trend się osłabił. Gracze polubili granie "za darmo", z opcją dodatkowych mikropłatności, ale nie są głupi i szybko odrzucają pozycje, w których trzeba płacić, by wygrywać.

Od zeszłego roku zanotowano około 50% zwiększenie zysków z modelu gier opartych na systemie free to play, jednak nie podano konkretnych kwot. Na dzień dzisiejszy w ofercie gier tego typu mamy około 15 tytułów na PlayStation 3 i PlayStation 4, z których najpopularniejsze wśród użytkowników są:

  • Blacklight: Retribution (PS4)
  • Warframe (PS4)
  • DC Universe Online (PS3)
  • DC Universe Online (PS4)
  • War Thunder (PS4)

W kolejce do tego zacnego grona czekają jeszcze Planetside 2 (PS4) i Everquest Next (PS4).

Z innych statystyk warto przytoczyć, że w grach tego typu na PlayStation 3, średnia ilość pieniędzy wydawanych przez jednego użytkownika, dorównuje tej, którą wydaje gracz pecetowy, ale użytkownicy PS3 spędzają z tymi grami więcej czasu, niż użytkownicy innych konsol. Według Sony są to najbardziej oddani użytkownicy, którzy skorzy są do uiszczania drobnych opłat.

W przypadku PlayStation 4, odnotowuje się ogromny wzrost popularności grami free to play, które z miesiąc na miesiąc zbliżają się do statystyk PlayStation 3. Ponad 90% konsol jest podłączonych do sieci, a ponad 80% użytkowników wykorzystało to, do ściągnięcia cyfrowej zawartości poprzez PlayStation Store. Produkcje typu War Thunder (PS4) zbierają przed telewizorami setki tysięcy graczy.

Ogółem Sony odnotowuje, że stosunek płacących graczy wynosi około 15% wszystkich, którzy decydują się na granie w gry free to play, a sesje z tego typu grami trwają średnio około 90 minut. 

Nie obyło się też bez słów krytyki, które tym razem popłynęły z ust Jareda Gerritzena, szefa Zombie Studios odpowiedzialnego za Blacklight: Retribution (PS4), według niego Sony musi zmienić sposób certyfikacji łatek - w obecnym wymiarze trwa to zdecydowanie za długo i wymaga zbyt dużej opłaty, a w grach tego typu trzeba na bieżąco łatać najważniejsze błędy i stale dodawać nową zawartość. Manager ds. gier free to play z ramienia Sony, Sarah Thompson powiedziała już, że Sony jest świadome tego typu zażaleń i stara się podejść do sprawy z nieco innej strony.

Należy pamiętać, że mikrotransakcje to jednocześnie dosyć popularny sposób na pobieranie opłat, ale z drugiej strony wzbudzają one u starszych graczy lekki niesmak. Najwidoczniej jest to opłacalny biznes, skoro coraz więcej tytułów decyduje się na taki krok. Z drugiej strony, jeśli ma to rozpropagować darmowe gry na konsolach i dawać graczom większy wybór w kwestii tytułów i gatunków, to czemu nie?

Źródło: Gamespot

Tagi: Blacklight Retribution free to play PLAYSTATION 3 playstation 4 Sony war thunder Warframe