Paweł Musiolik Paweł Musiolik 25.08.2013 11:23
Gamescom 2013: inFamous: Second Son pokazuje co to znaczy nowa generacja konsol
455V

Gamescom 2013: inFamous: Second Son pokazuje co to znaczy nowa generacja konsol

Zanim zawiodłem się przygodami Kenwaya, miałem okazję zawitać na pokaz inFamous: Second Son, które określane jest jako jedna z nielicznych gier nowej generacji, pokazująca różnicę jakości między najlepszymi produkcjami na PS3, a tymi, które trafią na PS4. Sucker Punch poczyniło taki postęp względem inFamous 2, że ciężko oddać to jednym słowem. Dlatego zapraszam was dalej, byście mogli przekonać się jak dobry tytuł zadebiutuje w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Zanim zawiodłem się przygodami Kenwaya, miałem okazję zawitać na pokaz inFamous: Second Son, które określane jest jako jedna z nielicznych gier nowej generacji, pokazująca różnicę jakości między najlepszymi produkcjami na PS3, a tymi, które trafią na PS4. Sucker Punch poczyniło taki postęp względem inFamous 2, że ciężko oddać to jednym słowem. Dlatego zapraszam was dalej, byście mogli przekonać się jak dobry tytuł zadebiutuje w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Na start, garść nowych faktów, które pojawiły się w trakcie targów Gamescom 2013. Delsin Rowe władać będzie większą ilością mocy aniżeli tą, która pokazywana była do tej pory. W zwiastunie zatytułowanym Fetch pokazano nam moment przejęcia mocy od innego przewodnika. W tym przypadku jest to moc neonów, której wykorzystania w akcji jeszcze nie poznaliśmy. Zwiastun zasugerował nam także prawdopodobny fakt konfliktów Delsina ze swoim bratem. A co pokazała mi umówiona prezentacja gry?



Trójka panów z Sucker Punch (w tym producent gry) była dobrze przygotowana. Starali sypać się suchymi żarcikami, jednak głównie skupili się na wyjaśnieniu nam doboru Seattle jako miejsca w którym dzieje się gra. Raz, że oczywiście to miejsce gdzie znajduje się ich studio, a dwa – pokazując nam deszczowy fragment gry zaznaczyli, że u nich ciągle pada dzięki czemu w grze znajdzie się dobrze odwzorowany deszcz. I tutaj czapki z głów, bo pierwszy raz na prezentacji opadła mi szczęka.

Każda kropla, która odbijała się w kałuży, deformując odbicie Delsina i otoczenia sprawiła, że poznałem na dzień dobry killera nowej generacji. Także padający deszcz wyglądał olśniewająco i nie znam gry, która na ten moment robiłaby to lepiej. Jeśli dodamy do tego ogromny, zaludniony świat ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi i reagującymi na nie ludźmi, to można tylko sobie wyobrazić jak prezentowany materiał z rozgrywki wyglądał (niestety jak to zawsze jest – robienie zdjęć i nagrywanie było zabronione). Później pokazano nam scenę w której Delsin próbuje się przekraść przez punkt kontrolny w którym D.U.P. Sprawdza czy nie ma do czynienia z mutantami. I nawet jeśli skaner wykryje tylko podejrzenie – dana osoba jest zabierana. Gdzie? Tego już nie wiemy, ale ludziom się to nie podoba, mają dosyć terroru i dlatego wzrasta w nich niezadowolenie. Po tym jak w ten sposób objaśniono nam ogólne tło historii w grze, producenci skupili się na prezentacji możliwych dróg wykonywania misji.

 

Na początku zobaczyliśmy podejście ciche, mające na celu uniknięcia alarmów. Delsin może zakraść się za strażnika korzystając na przykład z szybów wentylacyjnych gdy korzysta z mocy dymu i oszołomić pilnującego terenu strażnika specjalnym chwytem, który bodajże zaczadzi go. Chwilę później zobaczyliśmy to, w czym gra pokazuje pazur. Producent gry dał się zauważyć o zaprezentował nam demolkę. I oglądanie tego na zwiastunach to jedno, ale gdy widzi się to na żywo – brakuje słów. Wybuchy są fenomenalne, efekty cząsteczkowe to coś, czego nie zobaczycie na konsolach tej generacji, a efekt ognia powoli dobija do tego co zaprezentował Capcom w swoim tech-demo Deep Down. Podobnie jak wszelakie fale uderzeniowe które wywołujemy spadając z wysoka. A co najlepsze – gra nawet na sekundkę się nie zwiesiła, nie zgubiła klatek ani nie miała problemów z ostrością obrazu – ten jest jak żyleta. A do premiery pozostało kilka grubych miesięcy, więc to jeszcze zostanie poprawione. Aż nie potrafię się doczekać efektu końcowego.

Co warto wiedzieć? Sucker Punch wykorzysta możliwości, które niesie DualShock 4. Gdy tytuł będzie wymagał od nas zeskanowania palca w punktach kontrolnych przyjdzie nam faktycznie posmyrać touchpada w odpowiednim miejscu. Za to gdy na przykład zadzwoni nam telefon to jego dzwonek, a także późniejszą rozmowę będziemy słyszeć także w głośniczku, który umieszczono w padzie. Ma to pozwolić na lepsze wczucie się w grę. Inne odgłosy także usłyszymy z pada, a to nie wszystko co szykuje dla nas ekipa z Seattle. Niestety, nie chcieli pokazać nic ponadto co przywieźli. Więc na nowe materiały trzeba poczekać, ale po tym co widziałem – wiem, że warto. inFamous: Second Son mną pozamiatało. Gra dla której warto kupić PS4.

Tagi: gc 2013 inFamous: second son PlayStation 4 Sucker Punch