Paweł Musiolik Paweł Musiolik 16.08.2013 18:00
The Bureau: XCOM Declassified w pigułce!
505V

The Bureau: XCOM Declassified w pigułce!

W zeszłym roku marka XCOM powróciła z XCOM: Enemy Unknown, marudzenie fanów pierwszych części przyćmiewając zachwytami recenzentów. Co jednak z zapowiadanym 3 lata temu FPSem w klimatach serii, który z góry został spisany na straty wśród graczy śmiałą próbą zmiany gatunku, porzucając konwencje strategii turowej? Zmienił się w taktycznego shootera TPP i ma się dobrze.
W zeszłym roku marka XCOM powróciła z XCOM: Enemy Unknown, marudzenie fanów pierwszych części przyćmiewając zachwytami recenzentów. Co jednak z zapowiadanym 3 lata temu FPSem w klimatach serii, który z góry został spisany na straty wśród graczy śmiałą próbą zmiany gatunku, porzucając konwencje strategii turowej? Zmienił się w taktycznego shootera TPP i ma się dobrze.

Nadchodzi The Bureau: XCOM Declassified. Co wiemy?


xcom declassified cover

→ Grą zajmuje się studio 2K Marin, twórcy serii BioShock, nie dziwi więc początkowy plan uczynienia gry pierwszoosobową strzelanką. Ostatecznie zarządzać będziemy trzyosobowym zespołem z perspektywy trzeciej osoby, wyłącznie w trybie single player.

→ Historia traktuje o początkach organizacji XCOM, walczącej z obecnością istot pozaziemskich na naszej planecie. Przeniesiemy się w lata 60. ubiegłego wieku, w realia amerykańskiego snu z jednorodzinnymi domkami, równo przystrzyżonymi trawnikami, kobietą w kuchni i zimną wojną w tle. Tutaj właśnie powołana w 1962 r. zostaje tajna organizacja Biuro (The Bureau) do walki z zagrożeniem nuklearnym ze strony komunistów, jednak następuje przebranżowienie wraz z atakiem obcych.



→ Głównym bohaterem będzie William Carter - weteran wojenny i agent CIA, który został rekrutowany do Biura. Za jego pośrednictwem będziemy dowodzić trzyosobową grupą w walce z kosmitami. Na dowódce Carter jest materiałem idealnym, gdyż dysponuje Skupieniem Bitewnym (Battle Focus), które pozwoli zwolnić czas i wydać rozkazy swoim partnerom bądź użyć specjalnych umiejętności.

→ Między misjami odwiedzimy siedzibę Biura, gdzie wybierzemy kolejną misję, poprawimy relacje z agentami, zwerbujemy nowych bądź zbadamy przejęte technologie obcych. Po rozpracowaniu tych ostatnich, nasi agenci będą mogli używać specjalnych broni plazmowych i ich mocy.

→ Partnerzy dzielą się na cztery klasy, z czego każda ma do wykorzystania różny zakres broni i umiejętności : Zwiadowca (m. in. rzucanie hologramu agenta, który przyciągnie uwagę obcych), Komandos (typowy tank), Wspomagający (nakładający na siebie i kompanów tarcze ochronne) oraz Technik (wieżyczki, miny).



→ Agenci zdobywać będą doświadczenie, co przełoży się na dostęp do nowych umiejętności, przy czym śmierć podwładnego jest nieodwracalna (jeśli utraci całe życie, a my nie zdążymy mu pomóc), co jest stałym elementem serii XCOM. Agentów zapasowych można będzie wysyłać na specjalne misje poboczne, które wykonają samodzielnie i zdobędą doświadczenie.

→ System walki, bliźniaczo podobny do tego z Mass Effect, posiada pewne usprawnienia - podczas planowania akcji będziemy mogli latać kamerą po całym polu walki, a obrażenia, jakie zadamy, zależeć będą od tego, czy strzelamy od tyłu, czy jest flankowany. Twórcy zapowiadają większe znaczenie wykorzystania całej drużyny w starciach z przeważającym liczebnością i siłą wrogiem.

→ Powalczymy z kosmicznymi obrzydliwcami znanymi z XCOM: Enemy Unknown (sectoid, muton) oraz zupełnie nowymi. Każdy ma wymagać innego podejścia i doboru naszego składu, który w trakcie misji, w wyznaczonych do tego miejscach, będzie można zmieniać.

Tagi: 2K Games 2k marin the bureau: xcom declassified w pigułce