Paweł Musiolik Paweł Musiolik 16.05.2013 10:29
Zapomnijcie o nowych odsłonach Valkyrie Profile, Romancing SaGa i Star Ocean
367V

Zapomnijcie o nowych odsłonach Valkyrie Profile, Romancing SaGa i Star Ocean

W złotej erze gier jRPG, serii z których fan tego typu gier mógł wybierać było tak dużo, że brakowało czasu by w to grać. Breath of Fire, Wild Arms, Star Ocean, Final Fantasy, Grandia, Suikoden, Valkyrie Profile i kilka innych, mniej medialnych gier z ery PSOne i PS2 na stałe zapisało się już w kanon gier jRPG. Dzisiaj jest zgoła inaczej - gatunek obumiera i nikt nie zamierza go ratować na poważnie. A na pewno nie Square Enix.
W złotej erze gier jRPG, serii z których fan tego typu gier mógł wybierać było tak dużo, że brakowało czasu by w to grać. Breath of Fire, Wild Arms, Star Ocean, Final Fantasy, Grandia, Suikoden, Valkyrie Profile i kilka innych, mniej medialnych gier z ery PSOne i PS2 na stałe zapisało się już w kanon gier jRPG. Dzisiaj jest zgoła inaczej - gatunek obumiera i nikt nie zamierza go ratować na poważnie. A na pewno nie Square Enix.

Takamasa Shiba, producent w Square Enix udzielił jakiś czas temu wywiadu w którym zapytano go o przyszłość trzech serii, których nazwy widzicie w tytule. I jeśli ktoś spodziewał się i oczekiwał kontynuacji którejś z tych gier to może o tym zapomnieć. Te zostały pogrzebane.
Nie będziemy pracować nad kolejnymi odsłonami gier z serii Valkyrie Profile, Romancing SaGa i Star Ocean. Uznaliśmy kolejne gry za niewarte tworzenia. W tych czasach widać co się sprzedaje, a co nie więc znacznie łatwiej podjąć decyzję. Oczywiście jeśli seria jest dobra i się sprzedaje to będziemy ją kontynuować.

Smutne słowa padają z ust pracowników niegdyś najlepszej firmy, która nawet w erze PS2 oferowała zatrzęsienie arcyciekawych gier. Ale pieniądz i zachodnie, często pokraczne trendy rządzą w tej generacji i przełożą się na następną. Smutne to. Cała nadzieja w pozostałych na placu boju - Nippon Ichi, Mistwalker czy GungHo jako wydawcy.

Tagi: