Grzegorz Drabik Grzegorz Drabik 29.04.2010 14:31
Bungie podpisało kontrakt z Activision!
1177V

Bungie podpisało kontrakt z Activision!

Czasami branża potrafi uderzyć między oczy taką informacją, że nawet gdy minie wstępne zamroczenie, dalej ciężko pojąć: o co kaman? A jeśli nie wiadomo o co, to jak zwykle o to samo - pieniądze. W tym jednak przypadku najwyraźniej także o coś więcej...xxxxx

 

Pierwsze, oficjalne informacje są bardzo skąpe, ale jednocześnie bardzo konkretne: Bungie podpisało właśnie 10-letni kontrakt z Activision, które będzie na całym świecie oficjalnym i wyłącznym wydawcą gier stworzonych przez to studio, przez następną dekadę, na wszystkie platformy. Halo: Reach ma być ostatnim tytułem Bungie wydanym przez Microsoft (jako exclusive na Xboksa 360). Potem studio rusza kompletnie nową drogą, realizując swe nowe plany i tworząc nowe uniwersum - nie ograniczając się już jedynie do jednej konsoli.

 

"Dzisiaj otwieramy nowy rozdział w historii Bungie - ten, który zaczyna się na partnerstwie pomiędzy nami a Activision, a zakończy tam, gdzie zawsze wiedzieliśmy, że się skończy - na Światowej Dominacji. Nasza Następna Wielka Rzecz ma konkretnie wytyczoną ścieżkę, prowadzącą od naszego studia do platform jakie wybierzemy. Biznesowe formalności są za nami. Nasza Konstytucja nie zmienia się. Wciąż jesteśmy Bungie, wciąż niezależni, a teraz możemy dostarczyć nasze opowieści jeszcze szerszemu audytorium"

 

- głosi oświadczenie na stronie dewelopera.

 

"Wybraliśmy Activision jako partnera dla naszego nowego IP z racji ich globalnego zasięgu, multiplatformowego doświadczenia oraz umiejętności marketingowych. Pracując razem nad tym porozumieniem przez ostatnie 9 miesięcy, jest dla nas jasne, że Activision wspiera nasze poświęcenie, aby dawać fanom najlepsze możliwe gry"

 

- stwierdził Harold Ryan, prezydent Bungie.

 

Dla przypomnienia warto dodać, że o ile Bungie kojarzone jest od lat z serią Halo i firmą Microsoft, 5 października 2007 roku deweloper odłączył się od swych "jedynych żywicieli", stając się niezależną spółką.

 

"Bungie to jeden z pierwszych deweloperów tej branży i jesteśmy bardzo zadowoleni mając szansę pracować z tą utalentowaną ekipą przez następną dekadę.(...) Nasze bezprecedensowe partnerstwo z Bungie pozwoli nam poszerzyć katalog naszych ekscytujących gier, wzmacniając jednocześnie naszą pozycję w branży i dając nowe możliwości długoterminowego rozwoju"

 

- to z kolei stanowisko prezesa operacyjnego spółki Activision Blizzard, Thomasa Tippla.

 

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem w szoku. Chęć rozwoju Bungie, wyrwania się spod "lekko ciasnego" już uścisku Microsoftu i dotarcia do nowych platform - a tym samym szerszej gamy odbiorców i konsumentów - jest oczywista. Tak samo oczywista, jak potrzeba dalszej ekspansji rynkowej i rozwoju Activision. Ciekawe jednak, jak teraz patrzy deweloper na swych nowych kooperantów, po aferze z Infinity Ward? Rozmowy o współpracy zaczęły się 9 miesięcy temu, gdy nic jeszcze nie wskazywało na to, jak nieciekawie wydawca potrafi postępować ze swoim "ukochanymi kurami", nawet jeśli znoszą "złote jajka".

Jedno jest pewne - obie strony mają na pewno świetnych prawników i ugrały co chciały. Czy znając aktualne problemy Activision, Bungie zdecydowałoby się np. na Electronic Arts? Możemy tylko gdybać - i oczekiwać ujawnienia ich nowego uniwersum, na więcej niż jedną konsolę. Na co stawiacie? I co sądzicie o kooperacji tych rynkowych tuzów?

Tagi: Activision branża Bungie