vergil vergil 24.09.2012 15:00
Resident Evil 6 w pigułce!
475V

Resident Evil 6 w pigułce!

Twórcy Resident Evil 6 próbują złapać wiele srok za ogon i zadowolić każdego gracza. Czy wyjdzie im to na dobre? Odpowiedź na to pytanie poznamy już za kilka dni, kiedy to gra ostatecznie trafi na sklepowe półki. Na ten moment, najlepszym rozwiązaniem będzie zebranie do kupy wszystkich informacji na temat tej produkcji i poddanie ich gruntownej analizie. Gotowi? No to jazda!
Twórcy Resident Evil 6 próbują złapać wiele srok za ogon i zadowolić każdego gracza. Czy wyjdzie im to na dobre? Odpowiedź na to pytanie poznamy już za kilka dni, kiedy to gra ostatecznie trafi na sklepowe półki. Na ten moment, najlepszym rozwiązaniem będzie zebranie do kupy wszystkich informacji na temat tej produkcji i poddanie ich gruntownej analizie. Gotowi? No to jazda!

Nadchodzi Resident Evil 6. Co wiemy?




-> Resident Evil 6 zapowiadany jest przez Capcom jako najbardziej rozbudowana odsłona serii. Trzeba przyznać, że to, co przygotowali dla nas deweloperzy, naprawdę nastraja optymistycznie. Otrzymamy bowiem trzy oddzielne kampanie, okraszone własną warstwą fabularną. Każda z nich, to podobno około 80% piątej odsłony cyklu. Nieźle.

-> W grze wystąpią takie osobistości jak Chris Redfield, Leon S. Kennedy oraz Jake Muller, syn Alberta Weskera, którego doskonale znają fani serii. Co ciekawe, każdy z tych bohaterów otrzyma towarzysza – wszystko po to, by w trakcie rozgrywki w trybie współpracy, gracze wcielali się w bohatera z krwi i kości, a nie postać widmo.

-> Warto przy tym nadmienić, iż po ukończeniu wszystkich linii fabularnych, otrzymamy dostęp do jeszcze jednej – będzie nią historia Ady Wong, która jednak będzie działać samotnie.

-> Zajmijmy się więc tym, co tygryski lubią najbardziej. Na pierwszy ogień idzie kampania Leona i Heleny, która ma być dokładnie tym, na co czekali fani serii. Zadaniem dwójki bohaterów będzie przeprowadzenie śledztwa na temat tajemniczej epidemii w fikcyjnym, amerykańskim mieście Tall Oaks.

-> To tutaj zwiedzimy mroczne, klimatyczne miejscówki, stawimy czoła klasycznym rodzajom przeciwników i... no właśnie – weźmiemy udział w naprawdę spektakularnych, oskryptowanych akcjach, w których będzie roić się od Quick Time Events. Cóż, znak naszych czasów.



-> Uczciwie trzeba jednak przyznać, że twórcy starali się jak mogli, byle tylko udobruchać fanów. Znajdzie się tu bowiem nawet miejsce na proste zagadki, których w innych kampaniach raczej nie uświadczymy...

-> Kampania Chrisa i Pierce'a natomiast, pozwoli nam ruszyć śladem kobiety, która jest odpowiedzialna za śmierć członków oddziału naszych podopiecznych. Nie ma co ukrywać, że to właśnie tutaj, gra zamieni się w prawdziwy shooter TPP.

-> Amunicji będzie tutaj naprawdę sporo, podobnie jak najróżniejszych rodzajów broni, a możliwość krycia się za osłonami i strzelania z pozycji leżącej, nada rozgrywce jeszcze większego dynamizmu.

-> Z czasem na własnej skórze przekonamy się o różnicach, jakie dzielą klasyczne zombie od J'avo – nowego rodzaju przeciwników, którzy są zmutowanymi ludźmi. Skurczybyki potrafią nie tylko posługiwać się bronią palną i kryć za osłonami...

-> ...lecz także mutować „w locie”, dzięki czemu ich nogi staną się grubsze, a ręce niezdatne do trzymania pukawki mogą zmieniać się... w tarcze.



-> Na koniec zostawiłem sobie kampanię Jake'a i Sherry, która mnie akurat najbardziej przypadła do gustu. Syn Weskera, w przeciwieństwie do jego kompanów, okazuje się odporny na wirusa – Sherry Birkin (znacie to nazwisko, prawda?) dostrzega w tym szansę na stworzenie antidotum, które miałoby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się epidemii.

-> O ile kampania Leona to horror z prawdziwego zdarzenia, a rozdziały należące do Chrisa to shooter z krwi i kości, o tyle część gry należącą do Jake'a, śmiało można określić mianem survivalu. Amunicji ma tu być niewiele, co zmusi naszych podopiecznych do nieustannego kombinowania, omijania przeciwników i ciągłej współpracy.

-> Będzie to o tyle trudne, że w ślad za Mullerem podąża Ustanak – gigantyczny potwór, przy którym Nemesis nie robi już tak dużego wrażenia, jak przed laty. Nasz kochany przeciwnik zrobi wszystko, byle tylko dopaść bohatera i zrobić z niego placek, tudzież nafaszerować go ołowiem z jednej ze swoich potężnych giwer.

-> Twórcy zapowiadają, iż od czasu do czasu bohaterowie z dwóch oddzielnych kampanii będą mieli okazję się spotkać i przez chwilę ze sobą współpracować – takie momenty zostały ochrzczone mianem „Cross Over”.

-> Będąc w temacie, trzeba także przypomnieć, że bawić będziemy się zarówno przez Sieć, jak i na podzielonym ekranie. Niestety, deweloperzy po raz kolejny zdecydowali się na dziwne, niezbyt wygodne rozwiązanie z Resident Evil 5 (ekrany poszczególnych graczy znajdują się w dwóch przeciwległych rogach telewizora).



-> Oprócz opisanych przeze mnie kampanii, znalazło się tu również miejsce na inne tryby rozgrywki. Pierwszym z nich jest The Mercenaries, czyli kolejna wariacja na temat Hordy, w której będziemy mogli bawić się zarówno samotnie, jak i w towarzystwie kumpli.

-> Naszym zadaniem będzie tutaj utrzymanie się przy życiu do momentu, w którym nie zostaniemy ewakuowani. Sęk jednak w tym, iż do ewakuacji wcale nam się nie będzie spieszyło, bo zbieranie punktów za zabitych przeciwników ma wciągać jak bagno.

-> Deweloperzy zapowiedzieli również kilka innych trybów, takich jak Survival Mode, Predator Mode, Siege Mode. Po więcej informacji na ich temat zapraszam tutaj.

-> Podsumowując, Resident Evil 6 zapowiada się na najciekawszą i najbardziej urozmaiconą część serii. Czy najlepszą? Cóż, na to pytanie będziecie musieli odpowiedzieć sobie sami. Nad prognozą zastanawiałem się naprawdę długo. Mam nadzieję, że rezultat moich przemyśleń nie będzie nikomu zbytnio przeszkadzał. Zresztą, ortodoksyjni fani serii, którzy dawno spisali ten tytuł na straty, chyba nawet tu nie zaglądnęli ;)

-> Gra trafi do sprzedaży 2 października.

PROGNOZA PS3SITE:


Tagi: Capcom pigułka premiera resident evil 6 w pigułce zapowiedz