vergil vergil 14.09.2012 15:00
Borderlands 2 w pigułce!
464V

Borderlands 2 w pigułce!

Borderlands 2 już puka do naszych drzwi. Gra trafi na sklepowe półki za tydzień, więc czas najwyższy, by zebrać do kupy wszystkie informacje na jej temat i upchnąć je w klasycznej pigułce. Tę, pomimo iż jest bardzo obszerna, powinniście łyknąć bez żadnego problemu, bo tona nowości, jakie zostały tu zaimplementowane przez ekipę Gearbox Software, jest wyjątkowo lekkostrawna. Borderlands 2 to po prostu stare, dobre Borderlands, na naprawdę porządnych sterydach. Gotowi? No to jedziemy!
Borderlands 2 już puka do naszych drzwi. Gra trafi na sklepowe półki za tydzień, więc czas najwyższy, by zebrać do kupy wszystkie informacje na jej temat i upchnąć je w klasycznej pigułce. Tę, pomimo iż jest bardzo obszerna, powinniście łyknąć bez żadnego problemu, bo tona nowości, jakie zostały tu zaimplementowane przez ekipę Gearbox Software, jest wyjątkowo lekkostrawna. Borderlands 2 to po prostu stare, dobre Borderlands, na naprawdę porządnych sterydach. Gotowi? No to jedziemy!

Nadchodzi Borderlands 2. Co wiemy?




-> Opisanie w kilku słowach pierwszej odsłony cyklu Borderlands, może wydawać się trudnym zadaniem. Niemniej, określenie „Diablo FPS” pasuje do niej idealnie. Dzieło Gearbox Software spotkało się z na tyle dobrym przyjęciem, iż twórcy ochoczo zabrali się za stworzenie kontynuacji, która pozostanie wierna korzeniom, choć wprowadzi naprawdę sporo nowości.

-> W Borderlands 2 trafiamy na dobrze nam znaną i lubianą planetę Pandora. Ta nie zmieniła się zbytnio od naszej ostatniej wycieczki, choć twórcy zamierzają pokazać nam tereny, które z różnych przyczyn nie zmieściły się w pierwszej części serii. Odwiedzimy więc nie tylko „pustynne” okolice, które dominowały w „jedynce”, lecz także choćby skutą lodem krainę, bardzo często przewijającą się przez publikowane przez Gearbox materiały.

-> Akcja gry będzie miała miejsce kilka lat po wydarzeniach opowiedzianych w pierwszym Borderlands. Na Pandorze dzieje się naprawdę źle, bo korporacja Hyperion kontroluje wszystko, co tylko było na niej warte uwagi. Jakby tego było mało, przewodzi jej niejaki Handsome Jack, który na naszych bohaterów, tak zwanych Vault Hunters, urządził sobie „małe” polowanko.

-> Jak zapewne większość z Was zdążyła się już dowiedzieć, głównymi bohaterami będą zupełnie nowe postacie, którymi zajmiemy się już za moment. Niemniej, Roland, Brick, Mordecai i Lilith również się tutaj pojawią, choć nie przejmiemy nad nimi bezpośredniej kontroli. Wystąpią tu bowiem w roli zleceniodawców, tudzież sami będą stanowić cele naszych misji (choćby jako zakładnicy...).

-> Nie mamy się jednak o co martwić, bo nowi zawodnicy to ich godni następcy, którzy sprawiają wrażenie lepszych od swoich pierwowzorów. Solidny lifting przeszły takie klasy postaci jak Soldier, Siren oraz Berserker, a także znalazło się tu miejsce dla jednej, zupełnie nowej – Ninja Assassin.



-> Miejsce Berserkera zajmie tutaj Gunzerker, czyli nie kto inny jak Salvador. Facet jest naprawdę duży, a jego flagową umiejętnością będzie możliwość korzystania z dwóch rodzajów broni jednocześnie. Twórcy zapewniają, że nic nie będzie stało na przeszkodzie, by w jednej ręce trzymać wyrzutnię rakiet, a w drugiej karabin snajperski!

-> Lilith natomiast, została zastąpiona przez Mayę, która potrafi podrzucać przeciwników przy użyciu mocy telekinetycznych. Nie muszę chyba dodawać, że upadek z dużej wysokości, na pewno nie skończy się zbyt dobrze dla większości z nich? W późniejszej fazie rozgrywki, kobitka zajmie się również leczeniem sprzymierzeńców.

-> Kolejnym bohaterem będzie Axton, reprezentujący klasę Commando. W sumie ciężko wskazać jakiekolwiek cechy charakterystyczne tej postaci, bo to najbardziej uniwersalna klasa. Niemniej, z czasem nauczy się on na przykład rozstawiać obrotowe działko o zasięgu 360 stopni.

-> Na koniec zostawiłem sobie Zer0, czyli Ninja Assassina, którego specjalizacją będzie zabijanie przeciwników z zaskoczenia. A dokona tego przy pomocy katany, z którą raczej nigdy nie będzie się rozstawał.

-> Na długo przed premierą gry, deweloperzy zapewniali, że znacznej rozbudowie uległy drzewka umiejętności bohaterów. Mamy mieć o wiele więcej możliwości kombinacji, aniżeli miało to miejsce poprzednio, a wykupienie wszystkich umiejętności ma nam zająć sporo czasu. Zresztą, same skille także staną się znacznie ciekawsze niż wcześniej i będą miały jeszcze większy wpływ na przebieg rozgrywki.



-> Jeśli nie wierzycie, możecie rzucić okiem na udostępnioną przez nich stronę internetową, na której możecie sprawdzić co w tym temacie przygotowali dla nas twórcy. Wszystkie informacje na ten temat, znajdziecie w jednym z naszych newsów.

-> Niestety, nie będzie tu możliwości zaimplementowania bohaterów z pierwszego Borderlands. Jeśli jednak graliście w tę produkcję, to Gearbox mają dla Was niespodziankę – weterani pierwszej odsłony serii, mają otrzymać dostęp do specjalnych kostiumów oraz... głów postaci, które zadebiutują w dwójce. Chcecie zobaczyć jak wyglądają te bonusy? Wbijajcie tutaj!

-> A skoro już o kustomizacji bohaterów mowa, to warto nadmienić, iż jest to element gry, który odegra tutaj kluczową rolę. Zmieniać będziemy mogli nie tylko ubrania, ale też fryzury naszych podopiecznych, a dostęp do nowych wdzianek uzyskamy... choćby w formie nagród za posyłanie do piachu kolejnych bossów.

-> Jeśli zaś chodzi o długość gry, to także i o nią raczej nikt nie będzie musiał się martwić. Jak powiedział swego czasu Pitchford:
Kiedyś wpadli do nas redaktorzy Brady Games, by zrobić poradnik. Planowali grać przez tydzień i wyciągnąć z gry wszystko, co było im potrzebne. Stwierdzili, że wybiorą postać, jak najszybciej przejdą grę, a potem wybiorą innego bohatera, zaczną wszystko od nowa, wykonają wszystkie zadania i zbiorą znajdźki. Pierwsze przejście, które miało być szybkie, zajęło im 58 godzin, więc zostali u nas ponad dwa razy dłużej, aniżeli planowali. Nasze statystyki wskazują na to, że średni czas potrzebny na ukończenie Borderlands wynosił od 20 do 25 godzin.

-> Oczywiście, również na brak różnorodności jeśli chodzi o przeciwników, narzekać raczej nie będziemy. Powróci kilku starych znajomych, chociaż twórcy obiecują całe zatrzęsienie zupełnie nowych rodzajów wrogów, których jedynym celem będzie wyprawienie nas na tamten świat. I wiecie co? Patrząc na udostępnione przez nich materiały, wierzę im z całego serca.



-> Jeśli lubicie zbieractwo to również mam dla Was dobrą wiadomość – także ten aspekt doczekał się usprawnień. Nie będziemy bowiem musieli celować w amunicję i pieniądze zostawione przez oponentów, by te trafiły do naszego ekwipunku. Kiedy podejdziemy wystarczająco blisko, przedmioty te po prostu wpadną w nasze ręce. Jedynie broń i modyfikacje będą wymagały potwierdzenia, nim znajdą się w naszych kieszeniach.

-> A skoro o broni mowa, ma ich być jeszcze więcej niż poprzednio. Odwoływanie się do jakichkolwiek przykładów nie ma najmniejszego sensu – twórcy przygotowali dla nas naprawdę zwariowany arsenał, toteż o jakiejkolwiek nudzie i monotonii nie ma nawet mowy.

-> Powraca tryb współpracy i, podobnie jak miało to miejsce w przypadku pierwszej odsłony serii, będziemy mogli bawić się zarówno przez Sieć (maksymalnie czterech graczy), jak i na podzielonym ekranie (o tak!).

-> Na koniec dodam, że stawiane przed graczem zadania mają być bardziej „spektakularne” i urozmaicone, aniżeli miało to miejsce poprzednio. Wiele misji będzie przypominać te, które znamy z klasycznych, „korytarzowych” i stawiających na jak największą efektowność rozgrywki, strzelanin. Schemat „wynieś, przynieś, pozamiataj”, odszedł więc do lamusa. Co ciekawe, na Pandorze znalazło się również miejsce dla kilku aren, na których będziemy odpierać kolejne fale przeciwników. Widowiska będą różniły się od siebie przede wszystkim rodzajami oponentów – każdy znajdzie więc coś dla siebie.

-> Gra trafi do sprzedaży już 21 września. Osoby, które złożyły zamówienie przedpremierowe, otrzymają dostęp do dodatkowej klasy postaci, zwanej Mechromancer.

PROGNOZA PS3SITE:


Tagi: 2K Games borderlands 2 Gearbox Software pigułka w pigułce wideo Zapowiedź