vergil vergil 13.05.2012 12:00
Max Payne 3 w pigułce!
268V

Max Payne 3 w pigułce!

„Max Payne 3? Czy ktoś w ogóle czeka na Max Payne 3? Chyba tylko hejterzy Diablo” - na takie oto stwierdzenie trafiłem, przeglądając komentarze pod jednym z tysięcy obrazków udowadniających wyższość trzeciej odsłony cyklu Diablo nad innymi produkcjami. Jak się okazuje, maj to nie tylko wspaniały miesiąc dla wszystkich chętnych na uratowanie Tristram – już za kilka dni powróci słynny, nowojorski gliniarz, któremu zawdzięczamy pojawienie się w grach zwolnienia czasu, określanego także mianem „Bullet Time”. Na zadane przez anonimowego gracza pytanie, odpowiadam więc – my czekamy. My, czyli miłośnicy strzelanin i wszyscy pozostali, których interesują rewelacyjne tytuły.

„Max Payne 3? Czy ktoś w ogóle czeka na Max Payne 3? Chyba tylko hejterzy Diablo” - na takie oto stwierdzenie trafiłem, przeglądając komentarze pod jednym z tysięcy obrazków udowadniających wyższość trzeciej odsłony cyklu Diablo nad innymi produkcjami. Jak się okazuje, maj to nie tylko wspaniały miesiąc dla wszystkich chętnych na uratowanie Tristram – już za kilka dni powróci słynny, nowojorski gliniarz, któremu zawdzięczamy pojawienie się w grach zwolnienia czasu, określanego także mianem „Bullet Time”. Na zadane przez anonimowego gracza pytanie, odpowiadam więc – my czekamy. My, czyli miłośnicy strzelanin i wszyscy pozostali, których interesują rewelacyjne tytuły.



Nadchodzi Max Payne 3. Co wiemy?


--> W przeciwieństwie do poprzednich odsłon serii, pieczy nad Max Payne 3 nie sprawuje już Remedy Studios (które jest obecnie pochłonięte przez PC-tową wersję Alan Wake's American Nightmare), lecz ekipa Rockstar.


--> Niemniej jednak, ojcowie marki uważają, iż nowi deweloperzy z zadania wywiązali się perfekcyjnie, dzięki czemu o poziom omawianej gry raczej nie będziemy musieli się martwić.


--> Z resztą, od czasu do czasu odwiedzają oni swoich kolegów po fachu, udzielając im wskazówek i sprawdzając, czy prace nad tym tytułem idą w takim kierunku, w jakim powinny iść.


--> Akcja gry rozpoczyna się osiem lat po wydarzeniach, które pamiętamy z poprzedniej części serii. Max stracił posadę, przez co stał się cieniem gliniarza, którego pamiętamy. W dodatku zadarł z szefem lokalnej Mafii, który, delikatnie mówiąc, chce mu zrobić z d*py jesień średniowiecza.


--> Niemniej, z opresji "ratuje" go stary znajomy, który ma dla niego fuchę - jest nią ochrona jakiegoś typa spod ciemnej gwiazdy, mieszkającego w Sao Paulo.



--> Jako, że sytuacja ma szansę obrócić się na korzyść bohatera, ten z miejsca przyjmuje ofertę pracy. Kiedy trafia na miejsce okazuje się, że zatrudnił go niejaki Rodrigo Branco, którego żona (ładna poniekąd) została porwana przez członków jednego z lokalnych gangów.


--> Sao Paulo to miasto kontrastów. Dlatego też, w trakcie zabawy odwiedzimy nie tylko luksusowe dzielnice, ale i gigantyczne slumsy, które zajmują 25% jego powierzchni.


--> Niezależnie jednak od tego, w jakim miejscu akurat się znajdziemy, otoczenie ma ulegać szeroko pojętej destrukcji. Jeśli dodać do tego ekwilibrystyczne ruchy naszego alter ego (facet dorobił się pokaźnego brzuszka, ale wciąż jest żwawy jak dawniej), śmiało możemy założyć, że na ekranie będzie działo się sporo.


--> Powróci oczywiście słynny Bullet Time, który tym razem ma być efektowny jak nigdy przedtem. Co ciekawe, deweloperzy obiecują, iż tym razem każda wystrzelona w tym trybie kula będzie osobno liczona przez konsolę - w poprzednich częściach serii, zważywszy na ograniczenia technologiczne, mieliśmy do czynienia jedynie ze sprytnie przygotowanym efektem).


--> Niemniej, twórcom udało się dorzucić tutaj zupełnie nowy dla serii element rozgrywki, którym jest system krycia się za osłonami. Wiadomo, chowanie się po kątach nie jest w stylu TEGO bohatera, jednakże jeśli sytuacja go do tego zmusi, nareszcie otrzyma taką możliwość.



--> Warto nadmienić, iż w momencie, w którym otrzymamy śmiertelny strzał, będziemy mogli się z tego wykaraskać. Wystarczy tylko, że zabijemy osobnika, któremu prawie udało się nas posłać na tamten świat (mowa o tak zwanym "Last Man Standing").


--> Po ukończeniu kampanii dla pojedynczego gracze, odblokujemy tryb Arcade, który ma stanowić ukłon w stronę graczy, pamiętających jeszcze "stare, dobre czasy".


--> W pierwszym będziemy mieli jedynie 60 sekund, a ilość pozostałego czasu zwiększymy strzelając w głowę przeciwników.


--> Drugi natomiast polega na tym, iż rodzaje zabójstw podzielone będą na kategorie, a przyznana nam ilość punktów będzie zależała od stylu, w jakim poślemy oponenta na tamten świat.


--> Całkowitą nowością w serii będzie natomiast tryb multiplayer, a wydarzenia w jakich weźmiemy w nich udział, mają być uzasadnione fabularnie.


--> Do naszej dyspozycji zostaną oddane standardowe tryby rozgrywki, jednakże zadania mają zmieniać się w locie. Przykładowo, jeśli jakiś gracz będzie doskonale radził sobie w jednej z rund, w drugiej wszyscy zwrócą się przeciwko niemu (bo dostaną takie wytyczne od gry).



--> Co ciekawe, także tutaj znajdzie się Bullet Time - jego działaniem zostaną objęte osoby, które znajdą się w zasięgu wzroku gracza "odpalającego" ten tryb.


--> Na koniec dodam, iż stanowi on jedynie wierzchołek góry lodowej - gracze otrzymają całą gamę ulepszeń, a w trakcie zabawy będą mogli korzystać tylko z pięciu z nich.


--> Jak widać na dołączonych do niniejszej zapowiedzi materiałach, tytuł będzie prezentował się rewelacyjnie (również na konsolach).


--> Premiera gry odbędzie się 18 maja.



PROGNOZA PS3SITE:


Tagi: max payne 3 remedy Rockstar w pigułce zapowiedz