Paweł Musiolik Paweł Musiolik 30.03.2012 09:00
HamburGIER: Relacja ze spotkania z 2K Games i Rockstar Games
1541V

HamburGIER: Relacja ze spotkania z 2K Games i Rockstar Games

28 marca, czyli wczoraj miałem okazję zobaczyć na żywo trzy tytuły z portfolio wydawniczego Cenegi na ten rok. Zaproszenie na spotkanie z Rockstar Games i 2K Games było wielkim wydarzeniem, nie z faktu wyjazdu, tylko tego, że wyżej wspomniane ekipy pojawiły się w Polsce pierwszy raz by prezentować swoje gry na żywo, na oczach dziennikarzy. Sam dojazd i powrót zjadł ogrom czasu, dlatego też nie mogliście od razu czytać wrażeń na żywo, no i obowiązywało do dziś NDA na to co zobaczyliśmy. A było na czym oko zawiesić – Spec Ops: The Line, X-Com: Enemy Unknown i na sam koniec jako gwiazda wieczoru – Max Payne 3...
28 marca, czyli wczoraj miałem okazję zobaczyć na żywo trzy tytuły z portfolio wydawniczego Cenegi na ten rok. Zaproszenie na spotkanie z Rockstar Games i 2K Games było wielkim wydarzeniem, nie z faktu wyjazdu, tylko tego, że wyżej wspomniane ekipy pojawiły się w Polsce pierwszy raz by prezentować swoje gry na żywo, na oczach dziennikarzy. Sam dojazd i powrót zjadł ogrom czasu, dlatego też nie mogliście od razu czytać wrażeń na żywo, no i obowiązywało do dziś NDA na to co zobaczyliśmy. A było na czym oko zawiesić – Spec Ops: The Line, X-Com: Enemy Unknown i na sam koniec jako gwiazda wieczoru – Max Payne 3...

Jednak zanim było dane nam zobaczyć najnowszą grę Rockstar Games, scenę i stu calowy telewizor zajęła ekipa z 2K, która powitała nas słońcem, piaskiem i opuszczonym Dubajem. Tak, Spec Ops: The Line był tytułem otwierającym, jednocześnie na który poświęcono bardzo dużo czasu, w moim odczuciu ciut za dużo, bo pokazano nam naprawdę wiele i o parę scen za dużo. Dlatego też, pozwolę sobie je ominąć podczas opisywania gry, gdyż zostałbym zjedzony za takie spoilery. Co więc zostało pokazane i jaki jest ten tytuł?

Spec Ops: The Line




O tym, że Yager mocno stawia na fabułę w grze wiecie już z niejednych dzienników developerskich. Tak samo jak to, że akcja dzieje się w Dubaju, który po ataku niszczących burz piaskowych został pozostawiony na pastwę losu – szabrowników i różnego rodzaju bandytów, którzy przejęli władzę w mieście. Fabuła gry skupia się na poszukiwaniu 33 kompanii Piechoty, która wraz z generałem Johnem Konradem postanowiła zostać i pomagać w ewakuacji ocalałym. Jednak po jakimś czasie sygnał znika i nikt nie wie co dzieje się z kompanią, aż do pewnego wydarzenia. Przez burzę piaskową dochodzi sygnał SOS, powoduje to wysłanie właśnie oddziału Delta w którym znajduje się nasz główny bohater wraz z dwoma kompanami. Kapitan Martin Walker trafia w sam środek ziemi niczyjej.



Ekipa 2K i Yager za punkt honoru stawia sobie stworzenie gry o wojnie, która pokaże jej brutalność i nie będzie się bać zrobić tego w sposób dosadny. I zapowiedzi o inspiracjami Czasem Apokalipsy i Jądrem Ciemności nie są marketingowym bełkotem, gra faktycznie pokazuje nam takie sceny, że czujemy się bezsilni. Przykład? Egzekucje ludności, wybory moralne które oprócz tego, że mają wpływ na to co dalej dzieje się w grze, faktycznie są dylematami. Nie działa to na zasadzie „oszczędź tego, to da Ci lepszy karabin”. Decyzje jakie są na nas wymuszane podjęte muszą zostać w przeciągu ułamka sekundy i nie ma możliwości ich zmiany. Nie raz będziemy musieli wybierać co warto poświęcić i co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze – zadanie, czy ludzka godność i odruchy. Jako przykład można tutaj podać to co sami zobaczyliśmy – ocalić osobę, która nam pomagała do tej pory licząc, że przyniesie to nam korzyści, czy raczej grupkę cywili, która ma zostać rozstrzelana. Co jest dla nas samych ważniejsze? Nie raz będziemy musieli sobie odpowiedzieć na to pytanie.



Wszystko co zobaczymy ma znaczący wpływ na samych bohaterów, ich zachowanie, wygląd, stosunki między sobą i to, jakie mają zdanie na temat tego co robimy. Ich motywy i charaktery nakreślone zostały bardzo mocno i czasami aż kipi złość z powodu takiej, a nie innej decyzji. Sam Walker obserwując wydarzenia będzie przechodził swoiste Katharsis i konfrontację z samym sobą, a raczej swoją przeszłością. Wszystko odciska piętno na żołnierzach.



Ale dobra, co z samą grą. Twórcy są świadomi, że ciężko jest konkurować za rynku strzelanek, nawet tych z perspektywy trzeciej osoby. Dlatego fabuła jest najmocniejszą częścią gry, sam sposób prowadzenia rozgrywki jest mocno zużyty, bo bardzo dużo idziemy i strzelamy. Ok, wiadomo, w tego typu grze się właśnie to robi, ale tutaj jest to monotonne. Pokazano co prawda elementy planowania strategii i wydawania rozkazów naszym towarzyszom, ale jest to bezpłciowe, jednak można to zrzucić na karb wczesnej wersji i graniu na very easy. Inteligencja przeciwników mimo niskiego poziomu potrafiła czasami zaskoczyć, gdyż podejmowali próby oflankowania gracza, jednak było to bardzo rzadkie. Dobrze natomiast reagują na dynamicznie zmieniającą się sytuację – zmieniają miejsce okopu, starają się ewakuować gdy rzucimy im granat pod nogi, jednak wprost pod ogień nam nie wbiegną. Choć i tutaj zdarzyły się ciekawe akcje, gdy stojąc obok – wróg nas nie zauważał. Pamiętacie porównania do Bioshocka? Właśnie tam była woda, tutaj konikiem jest piasek i jego zachowanie. Pokazano nam momenty w których niszcząc przeszklone ściany, piasek wdzierał się do budynku u zasypywał wszystko co mu stanęło na drodze. Tutaj zaznaczam – był to oskryptowane wydarzenia, ale i tak prezentowały się mocno. Jednak i coś dla przeciwników skryptów się znalazło. Dynamiczny piasek może zostać wzniecony wybuchem na przykład granatu co zaburzy percepcję przeciwników, lub nawet całkowicie zasłoni widok.



I tak jak w Bioshocku, tutaj też są porąbani do cna typy spod ciemnej gwiazdy. Tak naprawdę sami nie wiemy po pewnym czasie kto jest zły, kto jest dobry, komu warto pomóc, a kogo najlepiej zabić. Taki właśnie ma być Spec Ops: The Line. Dlatego też myślę, że nawet jeśli rozgrywka będzie w zużytej formie, to dla fabuły i brudnego przedstawienia wojny. Bo o to nie trzeba się martwić.

Tagi: 2K Games cenega poland max payne 3 Rockstar Games spec ops: the line X-COM: Enemy Unknown

Przejdź do strony