Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 28.10.2017 16:44
Wolfenstein II: The New Colossus działa bardzo płynnie, lecz nie ustrzegło się problemów
4004V

Wolfenstein II: The New Colossus działa bardzo płynnie, lecz nie ustrzegło się problemów

B.J Blazkowicz ponownie stanął do walki z naziolami i ponownie pokazał, że nie ma sobie równych. Jednakże jest pewna ekipa, która przyjrzała się jego przygodom nieco dokładniej i znalazła parę rys na tym diamencie.

W swoim  Wolfenstein II: The New Colossus ekipa MachineGames wykorzystała najnowszą wersję silnika id Software, czyli id Tech 6, który to po raz pierwszy zastosowany został w zeszłorocznym Doomie.

Recenzja Wolfenstein II: The New Colossus

Digital Foundry przeanalizowało najnowszą odsłonę morderczej wyprawy niezawodnego Blazkowicza i przekazało nam swoje spostrzeżenia w formie krótkiego wideo. Wynika z niego, że nawet na PlayStation 4 Pro gra nie osiąga pełnego 4K, lecz wyświetla się w i tak całkiem dobrym 2560x1440, co daje powiedzmy nieco więcej niż standardowe 1080p wypuszczane ze zwykłego PS4. Niestety nieco powodów do smutku  mają posiadacze Xbox One, gdzie na modelu bazowym oraz S, całość ukazywana jest w 1440x810. 

Oczywiście jest to podyktowane chęcią zachowania jak najwyższego frame rate'u, lecz trzeba sobie otwarcie powiedzieć, iż MachineGames nie osiągnęło w tej kwestii takiej perfekcji jak id przy Doomie. Ich Wolfenstein II: The New Colossus oczywiście działa płynnie, lecz na PS4 i Prosiaku odczuwalne są sporadyczne spadki do poziomu około 52 klatek na sekundę. 

Podobnie sprawa ma się w obozie Microsoftu, gdzie całość ma regularne, a w sumie to można by i nawet napisać, że permanentne dropy do 50 klatek, rzadko osiągając pełne 60. Nie są to co prawda powody do siania jakichś internetowych dramatów, lecz troszkę szkoda, że W2 nie utrzymał świetnego poziomu stabilności Dooma.

W przyszłości ujrzymy także osobne analizy gry dla Xbox One X oraz Nintendo Switch.

Tagi:

Nie przegap