Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 03.08.2017 21:32
Bohater z Hunt: Showdown
1072V

Hunt: Showdown. Gameplay z komentarzem twórców prezentuje mroczną grę studia Crytek

Twórcy serii Crysis tworzą zupełnie nową markę, która została zaprezentowana na tegorocznym E3. Autorzy mają nadzieję, że ich wizja sieciowej strzelanki odniesie spory sukces, a kolejny materiał z Hunt: Showdown wygląda naprawdę dobrze.

Hunt: Showdown przeszło długą drogę. Tytuł pierwotnie nazywał się Hunt: Horrors of the Gilded Age, ale autorzy zdecydowali się porzucić kolorową i przyjemną strzelankę na rzecz mrocznego świata i demonów. Trudno nie odnieść wrażenia, że był to strzał w dziesiątkę.

Pierwszy gameplay z Hunt: Showdown

Twórcy postanowili opowiedzieć o historii produkcji oraz o poszczególnych elementach rozgrywki, bo bez wątpienia ich propozycja shootera wyróżnia się na tle konkurencji. W Hunt: Showdown będziemy świadkami zmagań „PvPvE”, jednak twórcy w ciekawy sposób podchodzą do najdrobniejszych detali.

Wszystkie zmagania rozegramy w zespołach, ale jeśli nasz partner będzie biegał po lokacji niczym sarenka po polu, to nie będziemy mogli się z nim skontaktować – studio zastosowało system odległości nawet w komunikatorze. Jednocześnie dzięki rozmowom rywali będziemy mogli poznać ich położenie.

Twórcy stawiają na krwawą opowieść, lecz tytuł zaoferuje permanentną śmierć, więc każdy ruch trzeba będzie dokładnie przemyśleć. Świetnie na pewno zapowiadają się starcia z bossami, podczas których wyeliminowanie przeciwnika będzie wymagające, ale to dopiero początek problemów, ponieważ ubicie bestii rozpocznie dopiero drugi etap, który nazwany jest przez deweloperów „łowcy stają się zwierzyną.”

Studio zdecydowało się zaprezentować kilka fragmentów, które mogą rozbudzić oczekiwania. Ja tylko mam nadzieję, że tym razem Crytek odniesie sukces, a Hunt: Showdown trafi również na konsole.

Materiał: Hunt: Showdown historia i gameplay

Tagi: Crytek dziennik dewelopera gameplay Hunt: Showdown