Maciej Klimaszewski Maciej Klimaszewski 22.07.2017 16:12
Todd McFarlane bierze się za filmową adaptację Spawna!
987V

Todd McFarlane bierze się za filmową adaptację Spawna!

Mało która postać ze świata komiksu zasługuje na filmową adaptację tak bardzo jak Spawn. Materiał źródłowy jest znakomity, fanów zbuntowanemu żołnierzowi piekieł nie brakuje, a i sama tematyka powinna doskonale wpisać się w aktualne gusta mainstreamowego odbiorcy.

Umówmy się, Spawn z 1997 roku nie był dobrą adaptacją piekielnych perypetii Ala Simmonsa. Jako uczeń podstawówki obejrzałem go z kumplami w kinie z niekłamaną przyjemnością, siedząc przez cały seans z rozdziawioną mordą. Przybierający formę klauna (świetny John Leguizamo) Violator był w dechę, sam Spawn wcale nienajgorzej ulepiony z efektów specjalnych (peleryna!), a w tle brzdękała kozacka ścieżka dźwiękowa. Cóż więcej trzeba 10 letniemu dzieciakowi do szczęścia? No właśnie, nic.

San Diego Comic-Con. Marvel's The Defenders, Wikingowie oraz The Gifted z nowymi zwiastunami

Z perspektywy czasu film jest jednak co najwyżej mocno średni, żeby nie powiedzieć po prostu słaby. Po 20 latach pojawiła się jednak nadzieja na to, że Spawn doczeka się porządnego przełożenia na język ruchomych obrazków. 

Na fotelu reżysera nowego Spawna usiądzie sam Todd McFarlane, o czym osobiście poinformował na tegorocznym Comic Con w San Diego. Znany i kochany autor komiksów (aktualnie śpiący na kasie biznesmen) sfilmować ma przygody swojego pupilka we współpracy ze specjalizującym się w niskobudżetowych przedsięwzięciach Blumhouse Productions (m.in. Paranormal Activity).

Bez rozdmuchanego budżetu, twórcy skupić mają się na wykreowaniu surowej i brutalnej historii, odpuszczając sobie kosztowne i oczojebne efekty specjalne. Póki co ani słowa o choćby przybliżonej dacie premiery. Ja tam się jaram.

Tagi: