Maciej Klimaszewski Maciej Klimaszewski 26.05.2017 09:33
Destiny 2. Brak "dedykowanych serwerów" to nie kwestia oszczędności
786V

Destiny 2. Brak "dedykowanych serwerów" to nie kwestia oszczędności

Doniesienia o tym, że w Destiny 2 zabraknie "dedykowanych serwerów" nie spotkały się z poklaskiem fanów. Wiadomo, każdy chce jak najbardziej stabilnej rozrywki. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogło by się wydawać.

Pierwsze Destiny potrafiło zmęczyć upierdliwym czekaniem na hosta i niespodziewanym rozłączaniem się w trakcie zajadłych wymian ognia. Gra była i wciąż jest znakomita, ale ile ja bluzgów rzuciłem przez wspomniane problemy, to moje. Musiałem wysłać swój headset na terapię.

Destiny 2 nie działa na konsolach w 60 fps, bo...

Wedle zapewnień Bungie, w kontynuacji będziemy mogli zapomnieć o problemach z połączeniem. Podobnie jak część pierwsza, Destiny 2 stawia na hybrydowe rozwiązanie, które łączy w sobie dedykowane serwery z łącznością typu peer 2 peer. Różnica polega na tym, iż w "dwójce" każda aktywność jest hostowana przez serwer, nie konsolę gracza. I nie jest to kwestia oszczędności, o czym zapewnił zajmujący się w Bungie technikaliami Matt Segur. Twórcy nie oszczędzali na nowej technologii serwerów (gra skorzysta też z dobrodziejstw chmury).

Według dewelopera opracowany przez kultowe studio model sieciowy idealnie współgra z charakterem jednej z największych premier tego roku: "Daje to poczucie natychmiastowości bez względu na to, gdzie dany gracz mieszka." 

Tagi: Activision Bungie Destiny 2