Maciej Klimaszewski Maciej Klimaszewski 19.03.2017 12:20
Mass Effect: Andromeda. Zasysającym animacjom twarzy winna jest cosplayerka?
2427V

Mass Effect: Andromeda. Zasysającym animacjom twarzy winna jest cosplayerka?

W świetle doniesień o dyskusyjnej, żeby nie powiedzieć słabej, jakości animacji facjat w Mass Effect: Andromeda, część graczy wyruszyła na łowy, by znaleźć winnych tego stanu rzeczy w BioWare. W efekcie po tyłku zebrała pewna cosplayerka.

Allie Rose-Marie, bo o niej mowa, naraziła się rzeszy rozczarowanych mimiką twarzy w Mass Effect: Andromeda graczy poprzez identyfikowanie się na Twitterze jako główny animator tego elementu w grze. Znana z bycia cosplayerką o statusie celebrytki kobieta szybko usunęła tę informację, ale internet nie zapomina. W sieć poszła fama, że tak ważny element gry oddano w ręce kogoś bez doświadczenia i koniecznych umiejętności.

Recenzja Mass Effect: Andromeda

Co na to BioWare? Studio wystosowało oficjalny komunikat, w którym przekazało, iż chodzi o byłego pracownika, którego stanowisko dodatkowo zostało błędnie zidentyfikowane. Ponadto deweloper przeciwstawia się wszelkim próbom ataków personalnych, uznając krytykę wyłącznie jako kolektyw twórców.

Tak się składa, że ograłem już początek Andromedy w ramach wczesnego dostępu w EA Access i niestety muszę potwierdzić to, o czym internet huczy od kilku dobrych dni. Animacja facjat bohaterów wydaje się być sztuczna do tego stopnia, że w trakcie dialogów razi swoją surowością. Na szczęście sam gameplay jest już skrojony z głową i dostarcza naprawdę pozytywnych wrażeń. Gdyby tylko nie te twarze o naturalności rodem z "Domu woskowych ciał"...

Tagi: BioWare Electronic Arts Mass Effect: Andromeda