Maciej Klimaszewski Maciej Klimaszewski 04.03.2017 14:24
Project Scorpio może być ostatnią konsolą Microsoftu
2885V

Project Scorpio może być ostatnią konsolą Microsoftu

Rynek zmienia się na naszych oczach. Producenci konsol zdają się odchodzić od tradycyjnego modelu generacji sprzętu - najpierw Sony wypuściło PlayStation 4 Pro, a pod koniec tego roku na rynku pojawi się dopasiony Xbox w postaci Project Scorpio. Ten drugi może być ostatnią konsolą Microsoftu w tradycyjnym tego słowa rozumieniu.

Gigant z Redmond zaczyna coraz bardziej postrzegać markę Xbox jako usługę, nie plastikowe pudełko, które stoi pod moim i pod wieloma Waszymi telewizorami. W końcu liczy się jakość infrastruktury sieciowej i gry. Przede wszystkim gry.

Project Scorpio. Microsoft pokaże swoją nową konsolę jeszcze przed E3

Głównodowodzący w centrali Xbox, znany i lubiany Phil Spencer, swoje oczy kieruje ku modelowi, jaki prezentuje choćby pecetowy Steam. Liczy się zaangażowana społeczność, platforma skupiająca ją wokół siebie. W myśl tego amerykańska korporacja dąży do sytuacji, w której każdą grę odpalić można będzie na każdej platformie wchodzącej w skład rodziny Xbox. Czyli na wszystkich urządzeniach Microsoftu. Z różnym rezultatem, w różnej jakości, ale zawsze.

Konsolom nigdy nie było tak blisko do blaszaków jak teraz. I to dosłownie. Dzięki programowi Xbox Play Anywhere, tytułami Microsoft Studios i nie tylko bawić możemy się i na Xboksie One, i na Windows 10. Co więc stoi na przeszkodzie, aby kompatybilne z usługą Xbox urządzenia wypuszczać zaczęli producenci sprzętu, amerykańskiej korporacji pozostawiając dbania o dopływ  gier i jakość usługi online? Teoretycznie nic, ale jak zawsze wszystko wyjdzie w praniu. Bo to gry są najważniejsze, prawda?

Tagi: microsoft project scorpio xbox one