SKLEP
Mateusz Gołąb Mateusz Gołąb 20.06.2016 11:31
Kickstarterowa porażka - Mighty No. 9 obrywa od krytyków okazując się zaledwie średniakiem
1132V

Kickstarterowa porażka - Mighty No. 9 obrywa od krytyków okazując się zaledwie średniakiem

Od wielu miesięcy czekaliśmy na premierę nowej gry ojca serii Mega Man. Premiera Mighty No. 9 była kilkukrotnie przekładana i sądząc po pierwszych ocenach wydaje się, że wcale nie bez powodu.

Keiji Inafune najwyraźniej nie poradził sobie z ciężarem odpowiedzialności jaki na nim ciążył i stworzył tytuł, który nie dorasta do pięt jego dawnym dziełom. A szkoda. Miałem okazję przetestować parę miesięcy temu wczesną wersję gry i zapowiadała się na naprawdę ciekawą platformówkę, która faktycznie miała w sobie tego ducha oryginalnych Mega Manów.

Recenzenci narzekają na fakt, że Mighty No. 9 jest w dużej mierze jedynie powielonym schematem dawnych gier Inafune. Wielu redaktorów zwraca uwagę na błędy projektowe w postaci zbyt ograniczonego wachlarza ruchów bohatera w stosunku do stojących mu na drodze przeszkód. Żeby było zabawniej, już teraz można dokupić dodatkowe DLC z umiejętnościami, które wspomniany problem rozwiązują. Ponadto recenzenci twierdzą, że bossowie są nudni i każdy z nich opiera się jedynie o jedną konkretną sztuczkę, a do ich pokonania nie potrzeba przesadnych umiejętności.

Cóż, wielka szkoda.

Tak prezentują się pierwsze oceny:

Źródło: http://www.metacritic.com/game/playstation-4/mighty-no-9/critic-reviews

Tagi: keiji inafune mighty no 9 oceny