Mateusz Gołąb Mateusz Gołąb 05.10.2015 12:40
Pokemon Company próbuje, za pośrednictwem prawników, wyłudzić od fana 4000 dolarów
1245V

Pokemon Company próbuje, za pośrednictwem prawników, wyłudzić od fana 4000 dolarów

Po raz piąty przed PAXem miała odbyć się nieoficjalna Pokemonowa impreza organizowana prywatnie przez Ramara Larkina Jones'a. Niestety nie spodobała się ona firmie Pokemon Company.

To nawet nie jest największy problem. Gdy tylko prawnicy ojców Pikachu zgłosili się do Ramara - impreza została odwołana. Firma jednak nie poprzestała jedynie na tym. Jeżeli chłopak nie wpłaci 4000 dolarów zadośćuczynienia, to sprawa wejdzie na drogę sądową. I ma to zrobić natychmiast - adwokaci odmówili przedłużenia terminu.

Pracuję w kawiarni i naprawdę nie mam tych 4000$

Mówi Jones.

Problem jest o tyle bardziej groteskowy, że dotyczy plakatu i złamania praw autorskich. Organizator imprezy zamieścił na nim postacie dwóch Pokemonów, co najwyraźniej nie spodobało się ich właścicielom.

Jeżeli macie ochotę zagłębiać się szczegółowo w sprawę, to pozew dostępny jest do przeczytania w internecie. Aby wykaraskać się z kłopotów, Ramar zaczął zbierać pieniądze z wykorzystaniem jednej z platform crowdfundingowych. Fani organizowanych przez niego imprez w ciągu 3 dni poratowali go potrzebną kwotą. Wygląda na to, że wszystko skończy się dla niego dobrze.

Gorzej z Pokemon Company, które zrobiło sobie tą sprawą naprawdę fatalny PR. Co ciekawe, firma nie odpowiada na maile z pytaniami od dziennikarzy.

 

Źródło: http://arstechnica.com/tech-policy/2015/10/pokemon-copyright-lawyers-demand-4000-from-party-planner/

Tagi: