Roger Żochowski Roger Żochowski 27.03.2014 14:31
Duke Nukem - wzajemne oskarżenia, batalia w sądzie i walka o prawa
737V

Duke Nukem - wzajemne oskarżenia, batalia w sądzie i walka o prawa

Duke Nukem Forever okazało się grą dużo słabszą niż oczekiwano, jednak nie to jest dziś tematem sporu pomiędzy deweloperami odpowiedzialnymi za stare i nowe wersje przygód Księcia. Wygląda na to, że czeka nas długa batalia w sądzie.

Na początek krótka lekcja historii. 3D Realms, pierwotni twórcy przygód Księcia, nie mogąc wydać na rynek wiecznie odwlekanego Duke Nukem Forever, sprzedali w 2010 roku prawa do gry twórcom Borderlands - Geabox Software. Nowa ekipa wzięła na warsztat legendarną już grę i niedługo potem wydała ją w końcu na rynek.
 
Szybko okazało się jednak, że nie sprzedano wszystkich praw do marki i 3D Realms w dalszym ciągu mogło kombinować ze starszymi częściami serii. W roku 2013  Interceptor Entertainment kupiło 3D Realms zapowiadając jednocześnie nowa grę z Księciem w roli głównej - Duke Nukem Survivor. Gearbox widząc to z miejsca skierowało sprawę do sądu przypominając, że to do nich należą prawa do nowych produkcji z serii Duke Nukem.
 
Dziś firmy 3D Realms i Interceptor wydały kontroświadczenie, z którego wynika, że to oni posiadają prawa do marki, a Gearbox nigdy tak naprawdę ich nie miało. Ponadto przedstawiciele obu firm zaznaczyli, że Gearbox nie chce przystąpić do negocjacji i znalezienia wyjścia z patowej sytuacji. W notatce czytamy też, że twórcy serii Borderlands zmusili byłych właścicieli marki, Scotta Millera i George'a Broussarda, aby bezprawnie oddali to, co należy do 3D Realms. Pozostaje zaopatrzyć się w popcorn i śledzić kolejne rozdziały tej sprawy, bo szybko się ona raczej nie skończy. 

Tagi: 3D Realms duke nukem Gearbox Software