Roger Żochowski Roger Żochowski 12.08.2010 10:40
Prawdziwa Yakuza recenzuje... Yakuzę
1103V

Prawdziwa Yakuza recenzuje... Yakuzę

Yakuza jak zapewne dokonale wiecie, to jedna z największych na świecie organizacji przestępczych z bardzo bogatą tradycją. Tak się składa, że jest to również seria gier sygnowanych przez Segę. I właśnie nią zainteresowali się japońscy gangsterzy.xxxxx

 

 

Jakiś czas temu za recenzję trzeciej odsłony gry zabrały się trzy klany, które nie chciały zdradzać swojej tożsamości. Do jakich wniosków doszły?
 

"Nigdy nie byłem na Okinawie, ale Kabukicho [dzielnica Tokio, w grze występuje pod nazwą Kamurocho - przypis Roger] to teraz martwa strefa (...) Gubernator Ishihara zupełnie zniszczył to miejsce. Grając w Yakuze czułem jakbym wrócił, do starych, dobrych czasów. Możemy zobaczyć Koma Theater, różowe salony, kawiarnie Pronto, Batting Center, hotele miłości. Można natknąć się na uczennice ze swoimi sponsorami, Chińczyków a nawet tych pierdolonych nigeryjskich naganiaczy".
 

Gdy jednak rozmowa zeszła na tematy dotyczące cudzoziemców, sytuacja nieco się zaogniła.
 

"W ogóle co jest kurwa z tymi wszystkimi gaijinami w Kabukicho [cudzoziemcami - przypis Roger]? To miejsce powinno być tylko dla Japończyków, Koreańczyków i Chińczyków. I jeszcze Ci Nigeryjczycy. Biorą ślub z japońskimi laskami, dostają wizę i mają prawo do stałego pobytu".
 

Co ciekawe dostało się również amerykańskiemu oddziałowi Sergi, za cięcia w zachodniej wersji gry. Shirokawa, jeden z członków Yakuzy, w produkcji Segi lubi najbardziej mahjonga (mini-gierka) oraz podrywanie panienek w host-barach. Oba te elementy zostały wycięte, gdy gra opuściła granice KKW.
 

"Szkoda mi ludzi, którzy zakupili zachodnią wersję gry. SEGA USA jest do dupy."
 

- powiedział Shirokawa. Czy jest to ostrzeżenie dla Segi, aby więcej nie popełniała takiego grzechu? W tym wypadku jak najbardziej zgadzam się z przedmówcą. Na miejscu „Niebieskich” uważałbym z tymi cięciami w czwartej odsłonie gry :).

 

Tagi: yakuza 3

Nie przegap