Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 06.05.2013 00:00
Suda 51 robi grę action-RPG
761V

Suda 51 robi grę action-RPG

Wprawdzie czekamy jeszcze na Killer is Dead, ale Grasshopper Manufacture ma już kolejny tytuł w zanadrzu. Będzie to gra akcji z elementami RPG (albo na odwrót), która ma symbolizować rozpoczęcie nowej epoki dla tego studia.

Grasshopper, jak wiemy (lub nie), został niedawno kupiony przez japońskie GungHo Entertainment, które odnosi wielkie sukcesy na poletku gier F2P. Według raportów finansowych, firma zarabia ok. 2 mln dolarów dziennie dzięki samemu Puzzle & Dragons (niedawno zapowiedziano wersję na 3DS-a).

GungHo może sobie pozwolić na chwile nonszalancji i szaleństwa, a Suda zdaje się to doceniać. Razem ze swoim nowym szefem, Kazukim Morishitą, odwiedzili Game Developers Conference, gdzie rozmowę przeprowadził z nimi serwis GamesIndustry.biz (opublikowaną dopiero teraz). Obaj poruszyli temat nowego tytułu i kwestie -- mniej lub bardziej -- z nim związane.

Przede wszystkim Suda zaprzeczył, że gra ma jakikolwiek związek z No More Heroes. Spekulacje na ten temat wzięły się stąd, iż autorem grafik koncepcyjnych był Yusuke Kozaki (możecie je zobaczyć w galerii poniżej), który pracował przy tej serii. Nic z tych rzeczy. To zupełnie nowe IP i jak dotąd nie podjęto nawet decyzji na jakie platformy trafi. Szef Grasshopper oznajmił tylko, że rozważa PS4, na które, jak sam wcześniej twierdził, jest "napalony".

Sojusz z GungHo ma pozwolić znaleźć ujście dla całej kreatywności studia. Coś, co w przeszłości raczej nie było możliwe. Suda twierdzi, że ze względu na dawną niezależność Grasshopper miewał pod górkę. Wydawcy, z którymi współpracował, nie zawsze rozumieli wizję gry, a to nie pozwalało w całości wykazać się zespołowi. "Teraz, będąc w jednej grupie, sami wydajemy swoje gry. Wierzymy, że to przełoży się na lepsze zrozumienie między developerami a marketingiem, tym samym pozwoli osiągnąć lepszą sprzedaż, ponieważ sami będziemy mogli ustalać szczegóły kampanii promocyjnej."

Suda mimochodem potwierdził, iż jego nowy projekt powstaje z myślą o dorosłych. Jak sam mówi, nie przeszkadza mu, że politycy i media robią czasami z gier kozła ofiarnego w łatwy sposób wyjaśniającego przyczyny przemocy w realu. Do refleksji nie skłaniają go także wypowiedzi choćby Warrena Spectora czy Davida Cage’a, którzy wyrażają zaniepokojenie coraz wyraźniejszą ‘monotematycznością’ branży. Skąd to nastawienie? Twierdzi, iż przemoc jaką przedstawia w swoich tytułach przybiera formę parodii, a już na pewno jest czymś, czego nie należy traktować zupełnie poważnie. Mówi o wzorze, jakim są dla niego filmy z zombie, pełne lejącej się wiadrami posoki, ale mimo tego wywołujące uśmiech na twarzach widzów. Ma w tej sprawie zresztą pełne wsparcie swojego przełożonego. Morishita przyznaje, że przemoc w produkcjach Grasshopper to część wizji, a nie istota całości. “Nie chcemy w końcu jej sprzedawać”, deklaruje.

Innymi słowy nowa gra game bandu będzie pójściem na całość, ale co poza tym? Wiele więcej nie wiemy. Głównym bohaterem zostanie tym razem kobieta i na pewno studio zaimplementuje jakieś funkcje sieciowe, będące efektem ścisłej współpracy z GungHo. Fani mogą jednak spać spokojnie - Morishita zapewnia, że pod jego nadzorem Grasshopper zajmie się tym, co umie robić najlepiej. Z pewnością nie grozi mu robienie kolejnych konwersji Puzzle & Dragons.

Tagi: Grasshopper Manufacture gungho suda 51