Grzegorz Drabik Grzegorz Drabik 06.08.2010 14:15
Activision też wypowiada wojnę "używkom"
1179V

Activision też wypowiada wojnę "używkom"

Aż dziwne, że taki "pies na kasę" jak Activision, dopiero teraz zabiera głos w sprawie używanych gier. W tej kwestii poznaliśmy już plany Electronic Arts, które podzielają THQ i Ubisoft - ale wraz z Call of Duty: Black Ops możemy zobaczyć coś nowego...xxxxx

 

To "nowe" oznacza dla nas głównie "stare i znane" - chodzi o wszelkiego rodzaju DLC i dodatki, które sprawić mają, że gracze niechętnie pozbywać się będą swoich kopii gry. Swego czasu Josh Olin z Treyarch zabrał nieśmiało głos w sprawie używek, jednak już wtedy sugerował, że mają oni w planach odmienne rozwiązania niż inni wydawcy. Teraz więcej światła rzucił na wszystko boss Activision odpowiedzialny za finanse firmy, Thomas Tippl. We wczorajszej rozmowie koncernu z inwestorami stwierdził:

 

"Wciąż oceniamy różne możliwości wiekszego uczestnictwa w biznesie gier używanych. To, co do tej pory sprawdza się najlepiej, to dostarczanie wszelkiego rodzaju dodatków, co ogranicza obrót używanymi produktami. To sprawdzona strategia, którą zamierzamy kontynuować. O wszelkich innych inicjatywach będziemy mówić, gdy będziemy bliżej ich realizacji. (...) Dzisiaj mamy więcej środków niż kiedykolwiek, dedykowanych wyłącznie tworzeniu dodatkowej zawartości dla Call of Duty - czy to w temacie paczek z mapami, nowych trybów czy całkiem nowych funkcji do pobrania z Sieci, o których będziemy mówić bliżej premiery Black Ops."

 

Wygląda więc na to, że wraz z produktem Treyarch doczekamy się czegoś więcej w temacie DLC, niż wyciagania od fanów kasy za kilka mapek. Biorąc jednak pod uwagę horrendalne ceny "standardowego DLC", aż strach pomyśleć, ile Activision zażyczy sobie za nowości, które będą czymś więcej...

 

Na jakie bonusy do Black Ops bylibyście w stanie bez trudu wysupłać kasę? I czy faktycznie stały dopływ DLC powstrzymuje Was od pozbywania się gier?

Tagi: Activision używane

Nie przegap