Michał Włodarczyk Michał Włodarczyk 21.01.2013 18:00
Baby do garów? Niekoniecznie
587V

Baby do garów? Niekoniecznie

Wojna to domena mężczyzn, jeśli jednak spojrzymy na branżę gier wideo, okaże się, że u "nas" jest podobnie. Dlaczego w pracach nad szpilami uczestniczy tak mało kobiet? Przeciętny zjadacz kotletów powiedziałby, że wszystko przez seksizm, jednak zdaniem wiceprezes EA problem leży gdzie indziej...

xxxxx

 

Gabrielle Toledano z Electronic Arts udzieliła wywiadu magazynowi Forbes, w którym odniosła się do małej liczby kobiet pracujących w branży gier wideo:

 

 

"Moim zdaniem pisanie o tym, że faceci nie potrafią stworzyć dla kobiet przyjaznego środowiska pracy, jest niczym więcej jak tanią wymówką. To nie seksizm jest tutaj problemem.

 

Znam mnóstwo kobiet, które namiętnie grają, na rynku jest dla nich wiele miejsc pracy, a mimo to w branży jest nas mało. Panie nie powinny obawiać się tego, że ich rozwój zostanie ograniczony przez seksizm, tylko wykorzystać swoją szansę i dołączyć do kolegów."

 

 

Zatem do roboty, drogie panie. Umiejętność spojrzenia na wiele spraw ze świeżej perspektywy jest właśnie tym, czego gry wideo potrzebują.

Tagi: