Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 24.06.2010 06:53
Przyczyna kryzysu w branży? Nudne gry!
764V

Przyczyna kryzysu w branży? Nudne gry!

Przemysł gier wideo wydawał się wolny od wpływu recesji gospodarczej. Prawda jednak jest taka, że w ostatnich miesiącach nawet rynek branżowy w USA wyhamował. Sprzedaż gier dawno nie była tak niska. Prezes Nintendo wie dlaczego...xxxxx


Satoru Iwata udzielił ostatnio wywiadu dla magazynu VentureBeat, w którym wskazał przyczynę spadku zainteresowania grami w ostatnim czasie. Według prezesa Nintendo problemem nie jest dzisiaj kryzys gospodarczy. To sami wydawcy i deweloperzy winni są obecnej sytuacji:

"Uważam, że nie powinniśmy obwiniać słabej ekonomii za spadek sprzedaży gier wideo. Mizerna sprzedaż to wynik braku wspaniałego software'u, który każdy chciałby mieć".

Iwata widzi problem w samym Nintendo, ponieważ firma nie zdołała w ostatnim czasie zaprezentować w należyty sposób "największych atrakcji, jakie proponuje". Problem ten rozciąga się jednak również na inne firmy w branży: "Coś co jest naprawdę świeże może pomóc wzrastać przemysłowi gier wideo. Sądzę, że cała branża powinna być ostrożniejsza w aspekcie własnego zachowania i w tym jak odbierają i postrzegają ją konsumenci. Dzisiaj jest trudniej wymyślić nam coś nowego i odmiennego i pokazać, jak bardzo oryginalni jesteśmy. Cała branża powinna to mieć na uwadze".

Iwata podkreślił konieczność wprowadzania realnych innowacji, a nie zmian ilościowych w mocach przerobowych konsol: "Spójrzcie na line-up produktów na ten rok. Te tytuły mogłyby być hitami 3 lata temu. Dziś nie sprzedają się jednak zbyt dobrze. Innymi słowy - ludzie stają się coraz szybciej zmęczeni grami, niż to było wcześniej. Spójrzmy na naszą koncepcję gier 3D. Zdajemy sobie sprawę, że ten pomysł nie będzie wiecznie atrakcyjny dla konsumentów. Jednakże, to nie sama nowość-koncepcja jest tutaj ważna - posiadamy głębie, która nie przeminie jako chwilowa moda" - powiedział prezes Nintendo.

Iwata zdaje się mówić: dobrze, że Sony i Microsoft zatrzymały się w wyścigu zbrojeń mocy hardware'u. Stawia jednak równocześnie pytanie: czy Kinect i Move okażą się czymś więcej, niż tylko ciekawostką, o której za kilka lat nikt nie będzie pamiętał? Czy Kinect, Move i 3DS wyciągną przemysł gier wideo z dołka?

Tagi: