Roger Żochowski Roger Żochowski 29.03.2012 09:59
"Blokowanie używek zaszkodzi Sony"
1329V

"Blokowanie używek zaszkodzi Sony"

Plotki, jakie pojawiają się w Sieci wskazują, że nowe konsole Sony i Microsoftu, zablokują uruchamianie używanych gier. Nie brakuje jednak analityków, którzy uważają, że takie działania tylko zaszkodzą gigantom naszej branży. Dlaczego?

xxxxx

 

Tłumaczy to Michael Pachter, jeden z najbardziej rozpoznawalnych analityków naszej branży. Choć jego tezy ocierają się czasami o science fiction, tym razem wydaje się, że prawi dobrze. Wskazał on na to, że z blokowania używanych gier największe korzyści uzyskają tacy giganci jak Electronic Arts i Activision, których gry sprzedają się w milionowych nakładach. Ich przedstawiciele nie raz już zresztą wypowiadali się na łamach branżowej prasy o tym, że chcieliby ukrócić ten proceder. Mogą więc naciskać na producentów nowych konsol by na next-genach wprowadzono takie ograniczenie.
 

Tymczasem Sony i Microsoft mogą dostać po nosie od sprzedawców detalicznych, którzy w przypadku zablokowania handlu używanymi grami, mogliby się wypiąć i nie przykładać większej wagi do sprzedaży samych konsol. Michael dodał, że sam tylko GameStop (jedna z największych sieci sprzedających gry na świecie), zarobił na handlu używanymi grami 1,2 miliarda dolarów, a chyba nikt nie chce zostać odcięty od takiej gotówki.
 

Ciężko jest więc przewidzieć co zrobią giganci naszego rynku. "Jeśli jedna firma zdecyduje się na taki ruch, a inni nie, będzie to dla niej oznaczało utratę udziałów w rynku. Żadna z firm jest na tyle głupia, by podejmować taką decyzję indywidualnie i na tyle zła, by zgadzać się na nią wspólnie" - zakończył Pachter. Jedno jest pewne: w walce o używki gracze mają dużego sojusznika, jakim są sprzedawcy detaliczni. Wprowadzenie opcji blokowania używanych gier nie będzie więc na pewno łatwe i przejemne...

Tagi: Michael Pachter microsoft next gen Sony