Tomasz Ambroziak Tomasz Ambroziak 23.03.2012 20:13
Capcom: Rynek za mały dla survival horrorów
837V

Capcom: Rynek za mały dla survival horrorów

Producent Resident Evil Masachika Kawata w najnowszym wywiadzie wypowiedział się dlaczego główne części serii raczej już nie wrócą na stare tory.

xxxxx

Kawata (na zdjęciu) w rozmowie z Gamasutrą przyniósł gorzką konstatację - wysokobudżetowe, numerowane części Resident Evil w formie survival horroru nie rokowałaby zwrotu poniesionych inwestycji. Powód? Zmieniające się gusta. "Zwłaszcza ze względu na amerykański rynek seria powinna bardziej oprzeć się na akcji", uważa producent wydanego niedawno RE: Revelations. Revelations to jego zdaniem właśnie wytwór obecnych rynkowych okoliczności, gra łącząca akcję i formę znaną z czasów PS1, lecz taki eksperyment może okazać się niepowodzeniem. "Patrząc na dane... rynek [dla survival horrorów] nie jest zbyt duży, zwłaszcza, jeśli porównać jego potencjał z wynikami osiąganymi przez Call of Duty i inne gry akcji. Resident Evil jako survival horror nie będzie w stanie ich osiągnąć." Kawata diagnozuje, iż może być w związku z tym potrzebne posunięcie się o "krok dalej" w stosunku do części czwartej i piątej.

Na najbliższą przyszłość zachowuje jednak optymizm. Resident Evil 6 niekoniecznie [Kawata nie tworzy tej części] podniesie do kwadratu to, co zaoferowała "piątka", choć akurat on sam zaznacza, że nie uważa tej gry za shooter w ścisłym słowa znaczeniu. Trzeba próbować - numerowane części to jedno, Revelations stawiające na action-adventure to drugie, a Operation Racoon City jako shooter TPP - trzecie. "Możemy tym sposobem zachować tożsamość głównych odsłon serii, a dodatkowo próbować docierać do innych odbiorców". Przede wszystkim jednak Kawata uważa, że każdą grę może uratować dobry gameplay. Jeśli ten element ma byc kartą przetargową danego tytułu, to powinien on znaleźć nabywców niezależnie od kulturowych barier.
 

Tagi: 3ds Capcom playstation 3 Resident Evil xbox 360