Tytus Stobiński Tytus Stobiński 15.08.2019 14:02
G2A Logo
571V

G2A nadal z problemami. Developerzy nie są chętni na korzystanie ze specjalnego narzędzia

Kolejny z developerów stanął w szranki z giełdą kodów G2A. Do zażegnania konfliktu z pewnością nie dojdzie tak szybko, jak można było mieć nadzieję;

Choć wydawać się mogło, że spór między developerami, a giełdą kodów G2A jest na najlepszej drodze do zakończenia, to pomimo pierwszej w historii inicjatywy wykazanej przez władze firmy, konflikt nie zostanie prędko załagodzony. Kiedy włodarze korporacji zaoferowali stworzenie odpowiedniego narzędzia, które służyć miało niedopuszczaniu kodów z niewiadomego źródła faktycznie mogliśmy przez chwilę pomyśleć, że niedługo wszystko znajdzie swój szczęśliwy finał.

Niestety, z racji kosztów, jakie generuje wprowadzenie nowej funkcjonalności, firma potrzebowała zgłoszenia 100 chętnych na propozycję developerów. Pierwotny termin zgłoszeń miał upływać dzisiaj, ale G2A przedłużyło go do końca miesiąca ponieważ obecnie lista liczy sobie...19 podpisów.

Całe zamieszanie skomentował Charlie Cleveland ze studia Unknown Worlds, twórców gry Subnautica. Cleveland w ostrych słowach skomentował ogłoszenia G2A, sugerując że koszta o jakich informują są bzdurą i przypomniał firmie, że zobowiązała się do wypłacenia zadośćuczynienia w wysokości dziesięciokrotności poniesionych strat i stwierdził, że spółka jest mu winna 300 tysięcy dolarów.

Rzeszowska firma postanowiła odpowiedzieć developerowi, co w dodatku całkiem jej się udało. Jak się bowiem okazało, zwroty gry Subnautica które Charlie miał na myśli pochodzą z 2013 roku - czyli przed powstaniem samej giełdy.

Więcej na temat G2A na naszym portalu:

 

Tagi: g2a Subnautica uknown worlds

Nie przegap