Tytus Stobiński Tytus Stobiński 14.06.2019 10:51
Geralt z Rivii
1665V

CD Projekt RED nie zamierza się zamienić w kolejną fabrykę gier. Na nową część Wiedźmina nadejdzie czas

CD Projekt RED podąża w kierunku wytyczonym przez najlepszych developerów i zamiast co roku wypuszczać kolejną część sprawdzonej marki, twórcy wolą dopieścić każdy swój tytuł do granic możliwości i zagwarantować graczom jak najlepsze doświadczenie. 

Wiedźmin 3: Dziki Gon osiągnął ogromny sukces, o czym ostatnio wspominał Wam Wojtek. Gra zebrała rewelacyjne oceny i zgarnęła mnóstwo nagród na całym świecie. Twórcy jednak nie zdecydowali się iść za ciosem i zamiast naprędce stworzyć kolejną część w rozpoznawalnym już uniwersum, zmienili radykalnie kierunek i uruchomili machinę związaną z produkcją Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 w 4K na Xbox One X

Podczas tegorocznych targów E3, na temat produkcji gier i polityki prowadzonej przez CD Projekt RED wypowiedział się współzałożyciel firmy, Marcin Iwiński. Dał on jasny przekaz, mówiący nam, że nie zamierzają się oni stać kolejną "fabryką gier". Polityka rodzimego developera jest nam znana od wielu lat i skupia się ona na dbaniu o klienta oraz rozwijaniu w jak największym stopniu stworzonych produkcji. Iwiński poruszył także powracający temat kolejnej części Wiedźmina:

Z pewnością chcielibyśmy powrócić do tego świata, ponieważ ma on jeszcze do opowiedzenia mnóstwo niesamowitych historii, ale nie jestem w stanie powiedzieć kiedy i w jaki sposób do tego dojdzie. Nie jesteśmy fabryką gier, traktujemy je jak sztukę. 

 Nie ma tu więc miejsca, na działania stosowane przez największe korporacje branży gier wideo i wydawanie kolejnych gier opartych na tym samym szkielecie, przykrytych jedynie inną skórką:

Chcemy podnosić poprzeczkę z każdą, kolejną grą. Tu nie chodzi o to, by jak najszybciej wypuścić Wiedźmina 3.5, użyć tego samego silnika, opowiedzieć ludziom te same historie i zarobić szybko dolary. My tak nie działamy.

Iwiński wspomniał także, że umiejętności i doświadczenia nabyte podczas produkcji Cyberpunk 2077 mogą zostać w przyszłości wykorzystane podczas kreacji nowego Wiedźmina. Dowiedzieliśmy się również, że jego głównym celem po premierze Dzikiego Gonu, było stworzenie dwóch, niezależnych zespołach, które mogłyby jednocześnie pracować nad różnymi tytułami. To jednak z wielu powodów okazało się zbyt trudne, dlatego też ekipa dłubiąca nad przygodami Geralta została przeniesiona do prac przy Cyberpunku.

Swoją wypowiedź zakończył słowami, że prace nad najnowszym tytułem wchodzą w ostatni, jego zdaniem najgorszy etap - dopieszczania i eliminacji błędów. Trzymamy kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.

Warto również przeczytać:

Cyberpunk 2077 sprzedaje się lepiej od Wiedźmina 3: Dziki Gon

Kurtka z pokazów Cyberpunk 2077 na eBay. CD Projekt RED odradza zakup

Cyberpunk 2077 jest ogromny. Keanu Reeves spędził 15 dni na nagraniach

 

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED Wiedźmin 3: Dziki Gon

Nie przegap