Piotr Rozbicki Piotr Rozbicki 20.09.2018 17:10
Bond 25 ma wreszcie nowego reżysera, ale widowisko zadebiutuje później niż planowano
520V

Bond 25 ma wreszcie nowego reżysera, ale widowisko zadebiutuje później niż planowano

Po głośnym pożegnaniu się Danny'ego Boyle'a z reżyserskim stołkiem dla producentów 25. przygód Jamesa Bonda rozpoczął się okres gorączkowego poszukiwania następcy. Dziś wreszcie oficjalnie podano, kto stanie za kamerą i nie jest to osoba wymieniana wcześniej jako faworyt.

Wcześniej informowaliśmy, że do roli reżysera przymierzani byli Yann Demange ("White Boy Rick"), S.J. Clarkson (m.in. serial "Dexter") albo Bart Layton ("American Animals"). Tymczasem żaden z tych kandydatów nie został wybrany przez producentów Michaela G. Wilsona i Barbarę Broccoli oraz odtwórcę głównej roli czyli Daniela Craiga.

James Bond 25. Trzech kandydatów na reżysera

Na oficjalnym profilu filmu na Twitterze pojawił się komunikat o tym, iż nowy obraz wyreżyseruje Cary Joji Fukunaga.

Producenci w tym samym tweecie potwierdzili też, że obraz nie wejdzie na ekrany kin - tak jak wcześniej zakładano - w 2019 roku. Zdjęcia ruszą dopiero 4 marca 2019, zaś premiera została przesunięta na 14 lutego 2020. Oczywiście nie mogło zabraknąć typowo grzecznościowego: "Jesteśmy zachwyceni możliwością współpracy z Carym. Jego wszechstronność i pomysłowość czyni z niego idealny wybór do naszych kolejnych przygód o Jamesie Bondzie". Tak, oczywiście.

Kim zatem jest Cary Joji Fukunaga? Zapewne możecie kojarzyć go z rewelacyjnego, pierwszego sezonu serialu "Detektyw", w którym wyreżyserował większość odcinków, jednak nie da się ukryć, że facet nie ma doświadczenia w kinowych blockbusterach. Zobaczymy, jaki będzie efekt jego pracy.

Tagi: Daniel Craig james bond