Grzegorz Cyga Grzegorz Cyga 04.06.2018 14:56
Battlefield 5 - DICE objaśnia nowe mechaniki
1721V

Battlefield 5 - DICE objaśnia nowe mechaniki

Prezentacja Battlefield 5 nie zdradziła za wiele. Jednakże po niej zaczęły napływać szczegółowe informacje dotyczące zmian w samej grze, których jest sporo.

Battlefield 5 zapowiada się na odsłonę, która zrewolucjonizuje mechanikę gry. Lista zmian jest tak szeroka, że nie sposób wszystkiego opisać. Twórcy zdecydowali się jednak objaśnić kilka najważniejszych elementów.

Nowe szczegóły o Battlefield 5

Już za kilka dni DICE zaprezentuje fragment rozgrywki z Battlefielda 5 w trybie Wielkie Operacje. Jest to usprawniona wersja Operacji znanych z Battlefielda 1, w których na przestrzeni trzech wirtualnych dni będziemy wykonywać różne zadania. Twórcom ten tryb posłuży także za pomoc w prezentacji najnowszych mechanik.

Na oficjalnej stronie Battlefield 5 pojawił się nowy dev blog w którym deweloperzy omawiają najważniejsze zmiany, które mają zwiększyć immersje oraz granie drużynowe.

 

  • Udoskonalone poruszanie się żołnierzy

Odnowiony zestaw ruchów żołnierzy będzie mieć wpływ zarówno na odczucia gracza, jak i na wygląd gry Battlefield V. Jak było widać w pierwszym zwiastunie, można będzie się czołgać do tyłu, przeskakiwać przez okna i odrzucać granaty. Możliwe też będzie szybsze poruszanie się podczas kucania, turlanie się, rzucanie się do przodu i strzelanie z pozycji, z jakich wcześniej nie dało się strzelać.

Będziecie reagować na to, co dzieje w świecie gry, a świat odpowie na wasze działania. Gdy wejdziecie w wysoką trawę, rośliny zaczną się wokół was poruszać. Nie chodzi tylko o przyjemny dla oka efekt graficzny, ale o coś, co wpłynie na rozgrywkę – dzięki temu można będzie na przykład dostrzec ukrywającego się snajpera. A gdy zostanie zabity zwiadowca, którego dopiero co odkryliście, docenicie nasz cięższy i solidniejszy system ragdoll. Staczające się ze wzgórza ciało będzie wzbijało grudki ziemi, a gdy wyląduje w kałuży – rozbryzga błoto.

Dostrzeżecie też dużo więcej różnorodności w poruszaniu się żołnierzy wokół was. Poprzednio, biegnąc z towarzyszami w stronę flagi Podboju, widzieliście grupę postaci wykorzystujących te same podstawowe animacje. W Battlefield V będziecie mogli na przykład zobaczyć, jak żołnierz potyka się, gdy wbiega pod górę, lub ślizga się w błocie.

 

  • Działanie broni i usunięcie losowego zbaczania naboi z celu

Strzelasz tam, gdzie celujesz. W Battlefield V ta zasada nigdy nie będzie łamana. Pomijając opadanie naboi przy strzałach na większą odległość, amunicja zawsze będzie trafiać tam, gdzie skierujecie celownik. Nie będzie wykorzystany system losowego zbaczania naboi z celu (RBDrandom bullet deviation).

Korzystanie z broni zostało w ogromnym stopniu usprawnione, aby pogłębić poczucie zanurzenia w świecie gry. Na przykład posługując się rkm-em, łatwiej będziecie mogli rozstawić i złożyć dwójnóg.

Przywracamy też amunicji znacznie większą zdolność do przebijania przeszkód. Jeśli więc macie przy sobie broń stacjonarną, rkm albo coś podobnego, i widzicie, że wróg ukrył się za zasłoną – po prostu ją zniszczcie. Strzelajcie, aż mur czy ogrodzenie padnie. W ten sposób zyskuje na znaczeniu klasa wsparcia, która, jak pewnie wiecie, jest wyposażona w rkm-y.

 

  • Podkręcenie systemu zniszczeń

Pracując nad Battlefield V, włożyliśmy dużo wysiłku w dopracowanie zniszczeń – prawdziwego fundamentu serii – które będą bardziej dynamiczne niż kiedykolwiek wcześniej. Gdy w samym środku bitwy zniszczony zostanie jakiś obiekt, nie zobaczycie z góry ustalonych animacji, tylko dynamiczne sekwencje oparte na fizyce, materiałach i użytej broni. Jeśli wystrzelicie pocisk, który wybuchnie w domu, jego ściany zostaną zburzone od środka, a na zewnątrz posypie się gruz.

Wjedźcie do budynku czołgiem, a zamiast tego ściany zapadną się do środka. Niezależnie od sposobu, w jakich budowla zostanie zniszczona, różne jej części będą pękać, przemieszczać się i opadać na ziemię w procesie bardziej rozłożonym w czasie niż w poprzednich tytułach, w których frajda pustoszenia kończyła się szybciej. Każda rozgrywka w Battlefield V powinna być – i będzie – inna, a system zniszczeń nie jest tutaj wyjątkiem.

Przy okazji – to wszystko będzie brzmieć niesamowicie. Uwierzcie nam.

 

  • Korzystanie z fortyfikacji do kształtowania pola bitwy

Ze zniszczeniami nierozerwalnie związany jest system fortyfikacji. To coś, z czego wyjątkowo się cieszymy, a jako że system był już od pewnego czasu gotowy, trudno sobie wyobrazić grę Battlefield bez niego. Można dzięki niemu budować rozmaite obiekty, między innymi doły strzeleckie, worki z piaskiem, druty kolczaste czy zapory przeciwpancerne. Można też wzmacniać budynki, które zostały zniszczone. Pamiętacie, jak w Operacjach graliście jako strona atakująca i widzieliście, że mapa zostaje stopniowo zrównywana z ziemią, aż w końcu nie było gdzie się skryć? Teraz można będzie temu zaradzić za pomocą fortyfikacji,

dzięki czemu rozgrywka stanie się znacznie bardziej dynamiczna. Jeśli chcecie utrzymać flagę, pomyślcie o użyciu fortyfikacji do zamknięcia drogi do punktów kontrolnych i skierowania wrogów w waszym kierunku. W ten sposób wzbogacony zostaje taktyczny aspekt rozgrywki, a gracze mają większy wybór na polu bitwy.

Battlefield V każdy jest wyposażony w skrzynkę z narzędziami i każdy może korzystać z fortyfikacji – chociaż najlepiej radzi sobie z tym klasa wsparcia. Zagrajcie nią, a będziecie też mogli budować i naprawiać broń stacjonarną.

 

  • Reanimowanie towarzyszy stanie się bardziej emocjonujące

W serii Battlefield przywracanie towarzyszy do pełnej sprawności dzięki reanimacji zawsze było wyjątkową chwilą, ale mamy nadzieję, że w Battlefield V będzie to jeszcze bardziej widoczne – i bardziej poruszające.

Jedna kluczowa zmiana: nie tylko medycy będą mogli reanimować – pod warunkiem, że pomoc otrzyma członek drużyny. Trzymanie się blisko drużyny będzie więc jeszcze bardziej przydatne. Tego typu reanimacja nie sprawi, że medycy staną się mniej istotni – wręcz przeciwnie. Medycy potrafią szybciej udzielać pomocy, reanimować wszystkich towarzyszy i przywracają do pełni zdrowia, czego nie można powiedzieć o reanimacji drużynowej.

Pojawi się też krótka interakcja między postaciami graczy w trakcie reanimacji, dzięki czemu będziecie mogli spojrzeć sobie w oczy – niezależnie od tego, po której stronie strzykawki się znajdziecie. Mamy nadzieję, że ujrzenie twarzy kumpla (nie wspominając o jego spersonifikowanym wyglądzie) będzie ciekawym akcentem. Reanimację można będzie wykonywać z wielu kątów, a to oznacza, że łatwiej uniknie się zagrożenia.

Przy okazji musimy wspomnieć o kolejnej nowości: przeciąganiu towarzyszy w bezpieczne miejsce. Powiedzmy, że na mapie rozpętało się szaleństwo, a powalony na ziemię sojusznik prosi o pomoc w wydostaniu się z największej jatki. Z historycznego punktu widzenia próba reanimacji byłaby w takiej sytuacji samobójstwem. W Battlefield V będziecie mieć lepszą możliwość. Podbiegnijcie do towarzysza, przeciągnijcie w bezpieczniejsze miejsce i tam reanimujcie. Poczujecie się jak bohaterowie (i zdobędziecie punkty oddziału).

  • Wojna na wyczerpanie da więcej wyborów strategicznych

Atak na dany punkt – otrzymanie obrażeń – leczenie się – i od początku. W poprzednich grach Battlefieldstrategie ataków były często dość podobne. Były dwie przyczyny takiej sytuacji: możliwość pełnego powrotu do zdrowia i duża dostępność amunicji. W Battlefield V dodajemy element niedostatku zdrowia i amunicji, który stworzy nowe wyzwania w różnych sytuacjach i zapewni graczom większy wybór w trakcie działań.

Powiedzmy, że odradzacie się w Podboju. Wciąż możecie od razu ruszyć do punktu, który chcecie zaatakować, ale warto pomyśleć o zabraniu gracza wsparcia, by nie ryzykować, że zabraknie amunicji. Z drugiej strony, jeśli wolicie przeprowadzić dobrze przygotowany atak, możecie zaopatrzyć się w jednym ze składów zaopatrzenia waszego punktu kontrolnego, które można budować dzięki systemowi fortyfikacji.

Później, po ataku, otrzymaniu obrażeń i zużyciu amunicji znajdziecie się za osłoną i zaczniecie planować następny ruch. Wasze zdrowie zregeneruje się do pewnego stopnia, ale nie do końca, jak w poprzednich grach serii. Będziecie mieć kilka możliwości. Możecie spróbować oskrzydlić punkt nieprzyjaciela lub błyskawicznie przeszukać ciała wrogów, polując na amunicję, albo znaleźć medyka czy skład zaopatrzenia.

Element niedostatku może być też oczywiście wykorzystany ofensywnie. Nieprzyjaciel zaciekle broni flagi, którą próbuje zdobyć wasz zespół? Zniszczcie kilka składów zaopatrzenia przy innych flagach wroga, aby zmusić go do obmyślenia nowej taktyki. Ogólnie rzecz biorąc, chcemy, żebyście uważali na zapasy i weszli na nowy poziom planowania.

Jednak żadną miarą nie spowolni to rozgrywki – to wciąż szaleńczy Battlefield, do którego się przyzwyczailiście. I znów możecie być samotnymi wilkami, tylko zaglądajcie do składów zaopatrzenia lub zabierajcie zapasy wrogom. Wszystko zależy od was.

 

  • Współpraca gwarantuje możliwość korzystania z posiłków drużynowych

Innym fajnym dodatkiem, dzięki któremu będziecie chcieli trzymać się drużyny, są posiłki drużynowe. Działają w ten sposób: gdy współpracujecie w obrębie drużyny, zdobywacie zasoby. W końcu zbierzecie ich wystarczająco dużo, by dowódca drużyny otrzymał możliwość wezwania różnorodnych posiłków – niektóre z nich są tak istotne, że mogą odmienić losy bitew.

W pierwszym zwiastunie widzieliście, jak pocisk V-1 wywołuje chaos na polu bitwy, a w dniu premiery pojawią się też inne rodzaje posiłków, na przykład zrzuty zaopatrzenia, zasłony dymne czy pewien czołg z miotaczami ognia zamocowanymi po obu stronach. Więcej posiłków będziemy udostępniać wraz z rozwojem Teatrów Wojny.

Battlefield 5 zostanie zaprezentowany podczas konferencji EA Play, 9 czerwca o godzinie 20:00. Premiera gry odbędzie się 19 października na konsolach PlayStation 4, Xbox One i PC.

Źródło: https://www.battlefield.com/news/article/battlefield-5-deep-dive-gameplay-changes-and-additions?setLocale=en-us

Tagi: battlefield 5 Digital Illusions CE Electronic Arts pc playstation 4 xbox one