Paweł Musiolik Paweł Musiolik 18.07.2017 15:47
Half Life 3 bez Gordona Freemana? Jeden z twórców wyjaśnia
1256V

Half Life 3 bez Gordona Freemana? Jeden z twórców wyjaśnia

Half Life 3 pozostaje jednym z nielicznych mitycznych tytułów, na którego zapowiedź czekają gracze. Po zapowiedzi Shenmue 3, Remake FF VII i wydaniu The Last Guardian niemożliwe zdaje się nie istnieć, więc nadzieje fanów nadal się tlą. Niestety Valve nadal nie ma zamiaru zabierać głosu w tej sprawie. Zrobił to za to Marc Laidlaw, który odpowiadał za scenariusze w grach z serii.

Half Life 3 jest jak Wielka Stopa, nieliczni twierdzą, że grę widzieli, ale nikt nie jest w stanie tego udowodnić. Nie ulega jednak wątpliwości, że przez pewien czas Valve nad projektem pracowało. Pierwotnie miał pojawić się trzeci epizod Half Life 2, mający domknąć wszystkie wątki z tej produkcji. Jednak kolejne pomysły były uśmiercane, zmieniali się deweloperzy, pojawiały się nowe prototypy, ale Valve zarabiając miliony na sklepie Steam i grach F2P z mikrotransakcjami przestało wyrażać zainteresowanie normalną grą z kampanią dla jednego gracza.

Filmy Portal i Half Life ciągle w produkcji!

O Half Life 3 pytani byli kolejni deweloperzy, którzy opuszczali Valve. Jednym z nich jest Marc Laidlaw, który zrezygnował z pracy w styczniu 2016 roku. Laidlaw pracował nad Half Life, Half Life 2 oraz Half Life 2: Episode 1 i 2. To właśnie on początkowo pracował nad trzecim epizodem, który nazywany był roboczo Half Life 3. Marc zapytany został o ten projekt w rozmowie z serwisem Arcade Attack.

Nie mam bladego pojęcia czy Half Life 3 powstanie. I szczerze - nie mam ochoty do tego wracać. Miałem kilka pomysłów na Epizod 3, każdy z nich miał prowadzić do miejsca w którym mógłbym zrezygnować i pałeczkę ode mnie przejąłby ktoś nowy, z młodszej generacji deweloperów. Miałem nadzieję na ogromny reset po Half Life 2, tak jak drastycznie zmieniliśmy całość między pierwszą, a drugą odsłoną. Nie wiem czy ktokolwiek miał taki pomysł jak ja, ale bardzo ważny dla mnie był pomysł pozostawienia ogromnej wolności artystycznej komuś, kto wziąłby to na swoje barki. Ale nigdy nie wykraczałem myślami poza Half Life 2. Chyba, że Episode 3 traktujemy jakby to był Half Life 3.

Laidlaw zdradził, że jego plan był prosty - każda część miała kończyć się kolejnym cliffhangerem pozwalającym na kontynuowanie przygód Gordona Freemana. Jego postać miała po prostu być zawieszona w nicości i wykorzystywana gdy pojawiała się taka potrzeba.

Spodziewałem się, że każda odsłona kończyć będzie się w podobny sposób. Była swego czasu plotka, że Episode 3 lub Half Life 3 zakończą historię postaci Gordona Freemana. Ale to nie była nigdy prawda. Moim celem było w Episode 3 połączenie i zamknięcie wszystkich wątków powiązanych z Half Life 2. Koniec byłby podobny do poprzednich gier - Gordon znalazłby się w nieokreślonym miejscu i czasie, czekając na start kolejnej gry. Jeden cliffhanger za drugim.

Oczywiście na koniec powraca pytanie - czy Half Life 3 kiedykolwiek powstanie? W Valve nie ma już praktycznie nikogo, kto pracował nad poprzednimi częściami, więc naturalnie pojawiają się obawy, czy gra uniosłaby ciężar marki. Mając na względzie jak bardzo kultowe są to gry, może faktycznie lepiej gdyby mr. Freeman pozostawał już na zawsze bez kolejnej gry?

Źródło: www.arcadeattack.co.uk/marc-laidlaw/

Tagi: half life 3 valve