Andrzej Ostrowski Andrzej Ostrowski 11.04.2016 18:00
"Nie wierzę we wsteczną kompatybilność" - były dyrektor działu wydawniczego Sony
782V

"Nie wierzę we wsteczną kompatybilność" - były dyrektor działu wydawniczego Sony

Różne firmy mają różne podejście do wstecznej kompatybilność. Nintendo stara się ją zachować, Microsoft zajął się tym na poważnie dopiero teraz, a Sony usunęło ją wraz z kolejnymi wersjami PlayStation, oferując możliwość zakupu wersji odświeżonych niektórych tytułów. Czy to ma sens? Z takim pytaniem wyszedł serwis GamingBolt, przeprowadzając wywiad z Shahidem Ahmadem, byłym dyrektorem działu wydawniczego Sony.

Ahmad jest sceptyczny co do sensu wstecznej kompatybilności, zauważając, że pewnym rzeczom trzeba dać po prostu odejść.

Robiłem gry lub pomagałem robić gry od 1982. Widziałem wiele rzeczy, które działały i nie działały, i powiem szczerze, ale nie wierzę we wsteczną kompatybilność. Sądzę, że każde urządzenie powinno mieć swoją własną, unikalną bibliotekę. A to, czy wydawcy będą za nią brali pieniądze, to już sprawa wydawców.

Spójrzmy na muzykę i film. Jeśli kupiłem tonę płyt CD i winyli, to oczywiście, że nie chcę płacić ponownie za wersję cyfrową, dlaczego sądzę, że taki iTunes to strzał w dziesiątkę. Amazon robi dobrą robotę, udostępniając wersję cyfrową zakupionych płyt za darmo. To sprytne, tyle że Amazon zapłacił za to wydawcy. To w końcu duża ulga dla konsumenta. I z filmami też nikt nie chciałby płacić drugi raz za to samo, nie? Jeśli kupiłem wersję na Blu-ray, to nie chcę płacić drugi raz za wersję cyfrową, ale wiecie co? Robię to. Uwielbiam swojego Bonda na DVD, ale kiedy pojawił się na Apple TV, zakupiłem wszystko ponownie. Jeśli będę chciał cieszyć się wersją oryginalną, wciąż przecież mogę to zrobić. I z grami jest podobnie. Mogę wykopać swoje stare konsole... ale czy naprawdę chcę? Stare gry z każdym rokiem stają się coraz większą niszą. Ważną niszą, nie twierdzę, że nie, ale niszą i sądzę, że jednak skoro cieszymy się coraz bardziej zaawansowaną technologią, to czas najwyższy po prostu pójść z duchem czasu.

Co o tym myślicie? Można zrozumieć, że Ahmad zwraca uwagę, iż nostalgia czasami przegrywa z rzeczywistością, ale przykładowo lubię wracać do starszych gier, zauważając, że mają często rozwiązania, których na próżno szukać w nowych produkcjach.

Źródło: http://gamingbolt.com/im-not-a-great-believer-in-backwards-compatibility-former-playstation-executive

Tagi: playstation 4 sony