Paweł Musiolik Paweł Musiolik 24.11.2015 15:17
Nie każdy chce reklamować Battlefronta
889V

Nie każdy chce reklamować Battlefronta

W świecie gier (i nie tylko) przywykliśmy już do tego, że gwiazdy filmu czy muzycy popularnych zespołów często angażowani są w kampanie reklamowe. Nie ma w tym nic złego gdy wiemy, że ktoś za reklamę zapłacił. Gorzej, gdy reklama udaje normalny komentarz lub wpis.

Na bazie popularności mediów społecznościowych, agencje reklamowe współpracujące z firmami angażują popularne osoby by reklamować różne produkty. Zachodni oddział Electronic Arts przygotował ogromną kampanię marketingową, która korzystała z wielu celebrytów na różnych platformach społecznościowych. I większość osób, którym zapłacono bez problemu reklamowała grę.

BB_zps0id9ybgg

I tu dochodzimy do ciekawej sytuacji. Bo o ile profil zespołu Breaking Benjamin bez problemu rzucił reklamą Star Wars Battlefront (PS4), tak frontman - Benjamin Burnley - nie był zadowolony z tej akcji i w niewybredny sposób podzielił się swoim niezadowoleniem.

Chcieli mi zapłacić za napisanie o tej kupie gówna że ją lubię. Mogą podetrzeć sobie nią tyłek. Ta gra ssie. Wolę już oglądać fatalną Nową Trylogię niż grać w ten tytuł chociaż sekundę. To za zepsucie marki Star Wars, EA.

Wszystko skwitował wymownym zdjęciem.

2969473-bb1

Albo specyficzny marketing, albo chwila szczerości.

Źródło: http://www.playstationlifestyle.net/2015/11/23/star-wars-battlefront-ea/#/slide/1

Tagi: breaking benjamin DICE Electronic Arts PlayStation 4 star wars battlefront